Artykuły

Kara śmierci: Ciekawa historia jej uprzywilejowanego miejsca w chrześcijaństwie

Kara śmierci: Ciekawa historia jej uprzywilejowanego miejsca w chrześcijaństwie


We are searching data for your request:

Forums and discussions:
Manuals and reference books:
Data from registers:
Wait the end of the search in all databases.
Upon completion, a link will appear to access the found materials.

Kara śmierci: Ciekawa historia jej uprzywilejowanego miejsca w chrześcijaństwie

James J. Megivern

Materiały Amerykańskiego Towarzystwa Filozoficznego, Vol. 147, NIE. 1 (2003)

Wprowadzenie: Kara śmierci i wojna są od dawna łączone jako praktyki, które stwarzają szczególne problemy dla każdej wyznającej chrześcijańskiej etyki. Najwyraźniej łączy ich to, że obie bezpośrednio angażują się w celowe niszczenie ludzkiego życia. Były to już standardowe praktyki zarówno w kulturze rzymskiej, jak i żydowskiej, w których chrześcijaństwo powstało po raz pierwszy, co w dużej mierze odpowiada za ich ostateczną akceptację, zwłaszcza że hebrajskie kodeksy prawa z około trzema tuzinami statutów kapitałowych były częścią pism świętych przejętych jako Chrześcijański Stary Testament. Ale to nie znaczy, że nie było pytań ani walk o te praktyki w procesie zdobywania płaszcza legitymizacji.

Częścią problemu, który był zbyt mało zbadany, jest to, że to nie Pisma Hebrajskie, z ramami interpretacji rabinicznej, zostały odziedziczone, ale ich greckie tłumaczenie, Septuaginta, zostało przyjęte jako prolog do pism Nowego Testamentu aby stworzyć chrześcijańską Biblię. Oznaczało to, że zaczęto ich postrzegać w zupełnie innym kontekście w kulturze grecko-rzymskiej. Jedną z utraconych cech było powściągliwość w używaniu śmierci jako kary w starożytnym etosie hebrajskim.

Niepokój wywołany gotowym odwołaniem się do śmiercionośnej przemocy w prawie rzymskim doprowadził do poważnych zastrzeżeń co do jakiegokolwiek zaangażowania chrześcijan, nawet przy przyznawaniu państwu pogańskiemu ustawowego prawa do odebrania życia (a więc np. Orygenesa). Późniejsze wydarzenia przyczyniły się do zniszczenia tej szerokiej niechęci do zabijania, bez otwartego porzucenia zasady, że „Kościół brzydzi się rozlewem krwi”. Przecież każda egzekucja w Nowym Testamencie jest postrzegana jako niesprawiedliwe nadużycie władzy: ścięcie Jana Chrzciciela, ukrzyżowanie Jezusa, ukamienowanie Szczepana, nie wspominając o tradycji męczeństwa Piotra i Pawła i tak wielu ludzi. inne pod panowaniem cesarza Nerona, aż do cesarza Dioklecjana. Samo pojęcie „dawania świadectwa” własną krwią (męczeństwo) jest tylko nieodłączną stroną niesprawiedliwych kar śmierci zatwierdzonych przez państwo. Pierwsi chrześcijanie mieli wiele okazji, aby zobaczyć konkretną rzeczywistość kary śmierci jako narzędzia surowej polityki władzy.


Obejrzyj wideo: Grzegorz Braun o karze śmierci (Czerwiec 2022).