Artykuły

Profil bloga: Anachronista

Profil bloga: Anachronista



We are searching data for your request:

Forums and discussions:
Manuals and reference books:
Data from registers:
Wait the end of the search in all databases.
Upon completion, a link will appear to access the found materials.

ProfilujemyAnachronistanapisana przez Carrie Russell. Wchodząc w piąty rok istnienia, Anachronista była jednym z pierwszych blogów, które regularnie obserwowałem, ze względu na interesujące i często zabawne posty Carrie oraz jej zmysł internetowy.

Rozmawialiśmy z Carrie Russell przez e-mail:

Dlaczego zdecydowałeś się założyć własnego bloga?

Jako dziecko najwyraźniej świetnie radziłem sobie z kreatywnym pisaniem i kompozycją w szkole. Wtedy te zajęcia były dla mnie łatwym „szóstką”, bo bardziej interesowała mnie sztuka. Pomyślałem, że może kiedyś chciałbym napisać powieść, ale wydawało mi się, że to zbyt duży projekt.

Następnie, w 2004 roku, czytałem kilka blogów i przesłałem artykuł do jednego z nich i otrzymałem świetną odpowiedź (http://www.geekbooks.com/a_tale_of_call_center_magic_231.html). Pomyślałem, że własny blog będzie dobrym „ćwiczeniem pisania” i sposobem na katalogowanie interesujących rzeczy, które znalazłem w internecie, i komentowanie ich. Byłoby to dobre ujście dla mojej kreatywności i poczucia humoru. Teraz uważam, że pisanie może być terapeutyczne i myślę, że jest znacznie tańsze niż prawdziwy terapeuta.

Jesteś fotografem, artystą henną i artystą celtyckim. Jakie wyzwania stoją przed byciem artystą z biznesowego i osobistego punktu widzenia?

Cóż, jednym z największych wyzwań, przed którymi staje wielu artystów, jest to, że bardzo trudno jest obiektywnie się reklamować. Jestem w tym całkiem kiepski. Potem jest wycena twojej pracy, rachunki za usługi i tym podobne… i jeśli jest coś, czego naprawdę nienawidzę, to jest to księgowość, więc biznesowy koniec moich twórczych wysiłków wysysa ze mnie życie. W przeszłości harmonogramy i terminy również były źródłem stresu, kiedy mówiłem „tak” zbyt wielu projektom naraz. Z biegiem czasu nauczyłem się, jak tworzyć zgodnie z harmonogramem i jak lepiej powiedzieć „nie”.

Kiedy dodasz razem pisanie, fotografię i wszystkie inne podstępne rzeczy, które robię, czasami wydaje mi się, że mój kreatywny kran cały czas działa na pełnych obrotach. Jednak znalezienie nieprzerwanego czasu na tworzenie jest znacznie trudniejsze niż zwykłe „bycie artystą”. Robię się zepsuty, gdy nie mam wystarczająco dużo czasu, aby stworzyć coś we właściwy sposób lub termin jest przesunięty lub zmieniony w ostatniej chwili. Potem muszę zmienić moje życie osobiste, żeby coś zrobić. Czasem jest ciężko innym w moim życiu, kiedy znikam na tydzień lub dłużej, aby dokończyć projekt. Poważnie, uwięziłem się w swoim pokoju, zamknąłem drzwi i powiedziałem „nie rozmawiaj ze mną, jeśli nie masz dla mnie jedzenia”. Byłoby zabawnie, gdyby nie było tak dysfunkcjonalne. Mój dom jest dość rozpraszający, dlatego jeden z moich obecnych projektów jest realizowany w innym miejscu, w ładnej, cichej lokalizacji poza siedzibą firmy. To największy zestaw płócien, nad jakim kiedykolwiek pracowałem i NIGDY by go nie skończył, gdybym musiał to robić w domu. Zrobiłem więc mobilne studio artystyczne i po prostu zabieram je ze sobą. Podczas robienia henny nauczyłem się pakować lekko i szybko się poruszać…

Henna jest ostatnio jedną z moich głównych form ekspresji artystycznej, ale ma tu charakter sezonowy. Jestem więc bardzo zajęty latem i zimą wykorzystuję do planowania wydarzeń i działań marketingowych na następne lato. Podoba mi się, że henna jest tak nietrwała i żeby być w tym naprawdę dobrym, trzeba szybko rysować. Dziesięć lat temu postrzegałem to jako wyzwanie, ale teraz tak szybkie rysowanie jest moją drugą naturą. To pomogło mi również przyspieszyć wszystkie moje formy artystycznej ekspresji. Zrezygnowałem z henny na kilka lat, ponieważ powodowało to u mnie objawy z tunelu nadgarstka. Teraz ograniczam ilość czasu w tygodniu, w którym będę robić hennę do nie więcej niż 10-12 godzin i staram się nie robić tego dłużej niż cztery godziny na raz.

Oprócz swojego bloga Anachronista masz inne osoby w Internecie, w tym konta na Facebooku i Twitterze, a także własną wirtualną osobę w Second Life. Czy coraz trudniej jest Ci nadążyć za wszystkimi Twoimi działaniami online, gdy konkurują one ze sobą?

Znalazłem kilka narzędzi online, które pomagają w marketingu społecznościowym i aktualizowaniu statusu, więc kiedy piszę coś nowego na Twitterze, automagicznie aktualizuje wiele innych moich profili. Moje blogi są aktualizowane w miarę znajdowania czasu lub gdy inspiruje mnie coś, o czym warto pisać. Trzeba przyznać, że jest to o wiele rzadziej niż kiedyś, ponieważ ostatnio nie jestem tak aktywny w SCA (Society for Creative Anachronism). Słaba gospodarka w ciągu ostatnich kilku lat spowodowała tak wielką utratę mojego budżetu na rozrywkę, że tak naprawdę już nie „chodzę na piechotę”. Czasami wydaje się, że nie ma wiele do powiedzenia, a wszelkie fajne wiadomości są omawiane na wielu innych blogach średniowiecznych, które pojawiły się w ciągu ostatnich pięciu lat. Nie martwię się zbytnio o nadążanie, prawdopodobnie i tak mam tylko około 100 konsekwentnych czytelników. I wszyscy znaleźli mnie teraz na Facebooku lub Twitterze.

Jeśli chodzi o moją wirtualną obecność w Second Life, zbliżam się do mojej piątki, która jest dość stara, jeśli chodzi o awatary. Używam Second Life, aby doświadczyć rzeczy, których nie mógłbym robić w prawdziwym życiu, takich jak odwiedzanie zamków i nurkowanie. Jeśli jestem sfrustrowany projektem lub potrzebuję inspiracji, mogę odwiedzić wirtualne miejsca, które pasują do moich zainteresowań. Mam nawet mieszkanie w Second Life, w którym powiesiłem kilka map z prawdziwego życia, dzieł sztuki i zdjęć henny. Nie spodziewam się, że dostanę z tego jakąkolwiek pracę „prawdziwego życia”, ale wydaje mi się, że chcę mieć połączenie z moim prawdziwym życiem tam, na wypadek, gdybym zapomniał, że jestem prawdziwy czy coś w tym stylu. Moje wirtualne ja jest bardzo podobne do mojego prawdziwego: lubimy wszystkie te same rzeczy i wyglądamy podobnie! W Second Life kręcę się nawet z innymi SCAerami. Teraz TO jest maniakiem.

Wreszcie, jakie inne blogi czytasz?

Mam ponad 300 subskrypcji w Czytniku Google, więc można powiedzieć, że przez większość czasu operuję na „przeładowaniu informacjami”. Wiele z nich dotyczy projektowania, Photoshopa i fotografii. Moim ulubionym z nich jest PhotoshopDisasters.com, ponieważ dobrze znam branżę retuszerską oraz okropne i śmieszne koszmary, które mogą się zdarzyć. Mam 25–30 blogów do przeczytania w kategorii „średniowieczne”, z których kilka ponownie dystrybuuję na pasku bocznym mojego własnego bloga. Czytałem też Felicię Day, ponieważ jest rudowłosą koleżanką i zmienia rozrywkę online na lepsze. Poza tym, jeśli kiedykolwiek nakręci się film o mnie, chcę, żeby mnie zagrała. Jest zabawniejsza i ładniejsza.

Oto kilka postów Anachronista:

I zaprawdę, ona kpi i mema

Crusoe: lub, jak lubię to nazywać, Piraci MacGuyvera!

Renfair się zbliża, w samą porę na kontrolę poczytalności

W którym Wal Mart zostaje wyzwany na pojedynek…


Obejrzyj wideo: Cara Mendaftar di Blogger dan Mengatur Profil Pengguna (Sierpień 2022).