Artykuły

Human Drama, Animal Trials: What the Medieval Animal Trials can nauczyć nas o sprawiedliwości dla zwierząt

Human Drama, Animal Trials: What the Medieval Animal Trials can nauczyć nas o sprawiedliwości dla zwierząt


We are searching data for your request:

Forums and discussions:
Manuals and reference books:
Data from registers:
Wait the end of the search in all databases.
Upon completion, a link will appear to access the found materials.

Human Drama, Animal Trials: What the Medieval Animal Trials can nauczyć nas o sprawiedliwości dla zwierząt

Katie Sykes

Prawo zwierząt, Tom 17, Wydanie 2 (2011)

Streszczenie: System prawny generalnie niewiele robi, aby chronić zwierzęta, a jednym z aspektów jego nieadekwatności jest kwestia struktury formalnej: zgodnie z prawem Stanów Zjednoczonych i Kanady zwierzęta nie są „osobami” prawnymi z niezależnym prawem do ochrony systemu prawnego. . Pojawiają się wezwania do rozszerzenia statusu zwierząt w prawie poprzez zapewnienie im legitymacji prawnej, prawa do reprezentacji przez adwokata i innych formalnych form ochrony.

Ale w pewnym sensie część tego wydarzyła się już wcześniej. Istnieje długa historia, głównie z okresu średniowiecza i wczesnej nowożytności, gdzie zwierzęta są sądzone za przestępstwa, takie jak atakowanie ludzi i niszczenie upraw. Zwierzęta te były formalnie ścigane w skomplikowanych procesach, które obejmowały pełnomocnika do reprezentowania ich interesów. Historia doświadczeń na zwierzętach pokazuje, jak w stworzonym przez człowieka systemie prawnym „prawa” zwierząt mogą być wykorzystywane do celów, które mają niewiele wspólnego z interesami zwierząt.

Ta historia pokazuje nam, że formalne prawa dla zwierząt są tylko narzędziami, a nie celem samym w sobie, i podkreśla znaczenie nie tylko rozszerzenia formalnej ochrony, ale także skłonienia ich do pracy z empatią w sposób, który dąży (pomimo nieuniknionego ograniczenia ludzkiego wymiaru sprawiedliwości w tym zakresie), aby uwzględnić własne interesy zwierząt i własny punkt widzenia.

Wprowadzenie: W komiksie nowojorczyka z 1999 r. Dwóch naukowców z laboratorium patrzy na małpę podpisującą im podpis ze swojej klatki. Podpis brzmi: „Mówi, że chce prawnika”. To zabawne, bo małpy z reguły nie mają prawników. Małpa z kreskówki należy do prawnej kategorii własności, rzeczy, w odniesieniu do której wykonywane są prawa człowieka; z prawnego punktu widzenia nie jest osobą i nie ma prawa do obrony, więc nie ma sensu zatrudniać go jako prawnika.

Ten artykuł dotyczy prawników zajmujących się zwierzętami, testami na zwierzętach i prawami zwierząt. Chodzi o praktykę historyczną, która wydaje się naciąganą fikcją, ale implikuje bardzo współczesną debatę. Ta debata dotyczy statusu prawnego zwierząt - tego, czy powinny one być prawnie uznawane za „osoby”, a więc jako podmioty, które mają własne prawa, i jakie byłyby konsekwencje takich reform. Obecnie prawo traktuje zwierzęta jako rzeczy (mniej więcej, z pewnymi wyjątkami i drobnymi zastrzeżeniami). Zwierzęta domowe są własnością, a nie osobami. Niektórzy twierdzą, że ten status prawny jest podstawą systematycznego znęcania się nad zwierzętami w naszej kulturze.


Obejrzyj wideo: The Ethics of Using Animals in Research (Może 2022).