Artykuły

Jak Wikingowie zbudowali swoje długie statki i popłynęli do odległych krain

Jak Wikingowie zbudowali swoje długie statki i popłynęli do odległych krain



We are searching data for your request:

Forums and discussions:
Manuals and reference books:
Data from registers:
Wait the end of the search in all databases.
Upon completion, a link will appear to access the found materials.

Ten artykuł jest zredagowaną transkrypcją Vikings of Lofoten na naszej stronie Dana Snowa, po raz pierwszy wyemitowanej 16 kwietnia 2016. Możesz posłuchać pełnego odcinka poniżej lub pełnego podcastu za darmo na Acast.

Wikingowie są dobrze znani ze swoich umiejętności budowania łodzi – bez których nie byliby w stanie stworzyć słynnych długich statków, które pomogłyby im dotrzeć do odległych krain. Największą zachowaną łodzią Wikingów, jaką można znaleźć w Norwegii, jest IX-wieczny longship Gokstad, który został odkryty w kopcu pogrzebowym w 1880 roku. Dziś znajduje się w Muzeum Okrętów Wikingów w Oslo, ale repliki nadal pływają po morzach.

W kwietniu 2016 roku Dan Snow odwiedził jedną z takich replik na norweskim archipelagu Lofotów i odkrył niektóre z sekretów niezwykłych zdolności morskich Wikingów.

Gokstad

Wcześniejsza łódź wikingów, Gokstad, była łodzią kombinowaną, co oznacza, że ​​mogła być używana zarówno jako okręt wojenny, jak i statek handlowy. Mierząca 23,5 m długości i 5,5 m szerokości replika, którą Dan odwiedził na Lofotach, może pomieścić około 8 ton balastu (ciężkiego materiału umieszczonego w zęzie – najniższym przedziale – statku w celu zapewnienia jego stabilności).

Ponieważ Gokstad był w stanie przyjąć tak dużą ilość balastu, mógł być używany do podróży na duże targi w Europie. Ale jeśli był potrzebny do wojny, na pokładzie było wystarczająco dużo miejsca, aby wiosłować nim 32 mężczyzn, podczas gdy duży żagiel o powierzchni 120 metrów kwadratowych mógł być również użyty do zapewnienia dobrej prędkości. Żagiel tej wielkości pozwoliłby Gokstadowi płynąć z prędkością do 50 węzłów.

Kilka godzin wiosłowania na łodzi takiej jak Gokstad byłoby trudne, więc członkowie załogi próbowaliby nią pływać, kiedy tylko było to możliwe.

Ale mieli też na pokładzie dwie pary wioślarzy, żeby mężczyźni mogli zmieniać się co godzinę lub dwie i trochę odpoczywać.

Gdyby łódź taka jak Gokstad dopiero pływała, na krótkie podróże wystarczyłoby tylko około 13 członków załogi – osiem osób do podwieszenia żagla i kilku innych do obsługi statku. Tymczasem w przypadku długich podróży preferowana byłaby większa liczba członków załogi.

Na przykład uważa się, że łódź taka jak Gokstad mogła pomieścić około 20 osób podczas podróży do Morza Białego, południowego wlotu Morza Barentsa położonego u północno-zachodniego wybrzeża Rosji.

Nad Morze Białe i dalej

Zbiega się z ' The Vikings Uncovered ' na BBC1 i PBS, Dan zabiera nas za kulisy i opowiada o swoich niezwykłych doświadczeniach podczas tworzenia serialu.

Słuchaj teraz

Podróże nad Morze Białe odbyłyby się wiosną, kiedy norwescy Wikingowie – w tym ci z archipelagu Lofotów – handlowali z mieszkającymi tam Lapończykami. Myśliwi ci zabijali wieloryby, foki i morsy, a Wikingowie kupowali skóry tych zwierząt od Lapończyków i robili olej z tłuszczu.

Wikingowie z Lofotów popłynęli następnie na południe do grupy wysp, gdzie łowili dorsza do suszenia.

Nawet dzisiaj, jeżdżąc wiosną po Lofotach, wszędzie można zobaczyć wiszącego na słońcu dorsza.

Wikingowie z Lofotów ładowali wtedy swoje łodzie tym suszonym dorszem i kierowali się na południe, do dużych rynków w Europie – do Anglii i prawdopodobnie Irlandii oraz do Danii, Norwegii i północnych Niemiec. W maju lub czerwcu Wikingom z Lofotów zajęłoby około tygodnia podróż do Szkocji na łodzi takiej jak Gokstad.

Wikingowie z Lofotów mieli bardzo dobre kontakty z resztą świata. Odkrycia archeologiczne dokonane na archipelagu, takie jak szkło do picia i niektóre rodzaje biżuterii, pokazują, że mieszkańcy wysp mieli dobre kontakty zarówno z Anglią, jak i Francją. Sagi o królach i lordach Wikingów w północnej części Norwegii (Lofoty leżą u północno-zachodniego wybrzeża Norwegii) opowiadają o nordyckich wojownikach i marynarzach podróżujących po całym świecie.

Jedna z nich opowiada o tym, jak płyną prosto do Anglii z Lofotów i proszą króla Cnuta o pomoc w walce z norweskim królem Olafem II w bitwie pod Stiklestad.

Ci Wikingowie byli potężnymi ludźmi w Królestwie Norwegii i mieli swój własny parlament na Lofotach. Wikingowie z północy podejmowali decyzje na tym zgromadzeniu, które odbywało się raz lub dwa razy w roku lub częściej, jeśli mieli problemy, które należało przedyskutować.

Nawigacja statkiem Wikingów

Wayne Bartlett pojawia się w podkaście, aby odpowiedzieć na główne pytania epoki Wikingów. Co w ogóle oznacza Viking? Dlaczego eksplodowali na światowej scenie, kiedy to robią? Czy mity są prawdziwe? Jakie jest ich dziedzictwo?

Patrz teraz

Zdolni do przepłynięcia Oceanu Atlantyckiego i dokładnego wyjścia na ląd już 1000 lat temu, Wikingowie byli jedną z najbardziej niezwykłych cywilizacji morskich w historii. Wikingowie z Lofotów żeglowali na Islandię, by polować na foki i wieloryby już na początku lat 800, co samo w sobie jest niezwykłym wyczynem, biorąc pod uwagę, że Islandia jest stosunkowo mała i niełatwa do znalezienia.

Wiele z morskich osiągnięć Wikingów opierało się na ich zdolnościach nawigacyjnych. Mogli używać chmur jako pomocy nawigacyjnych – gdyby zobaczyli chmury, wiedzieliby, że ląd jest za horyzontem; nie musieliby nawet widzieć samej ziemi, aby wiedzieć, w którym kierunku płynąć.

Wykorzystywali także słońce, podążając za jego cieniami, i byli ekspertami od prądów oceanicznych.

Patrzyli na trawę morską, aby sprawdzić, czy jest stara, czy świeża; w którą stronę latały ptaki rano i po południu; a także spójrz na gwiazdy.

Konstruowanie statku wikingów

Marynarze epoki Wikingów byli nie tylko fenomenalnymi żeglarzami i nawigatorami, ale także fenomenalnymi budowniczymi łodzi; musieli wiedzieć, jak tworzyć własne statki, a także jak je naprawiać. I każde pokolenie poznawało nowe tajniki budowy łodzi, które przekazywało swoim dzieciom.

Wykopaliska Gokstad w 1880 roku.

Statki takie jak Gokstad byłyby stosunkowo łatwe do wykonania dla Wikingów (o ile mieli odpowiednie umiejętności) i można było je wykonać z materiałów, które byłyby mniej lub bardziej gotowe do użycia. Wikingowie z Lofotów musieli jednak udać się na kontynent, aby znaleźć drewno do budowy takiego statku.

Boki repliki, którą odwiedził Dan, wykonane są z drewna sosnowego, natomiast żebra i kil z dębu. Tymczasem liny są wykonane z konopi i skrzypu, a olej, sól i farba służą do ochrony żagla przed rozrywaniem się na wietrze.


Wikingowie

Od około 800 r. n.e. do XI wieku ogromna liczba Skandynawów opuściła swoje ojczyzny, by szukać szczęścia gdzie indziej. Ci żeglarze wojownicy, znani pod wspólną nazwą Wikingów lub Norsemen (“Northmen”) zaczęli najeżdżać tereny przybrzeżne, zwłaszcza niebronione klasztory na Wyspach Brytyjskich. W ciągu następnych trzech stuleci pozostawili swój ślad jako piraci, najeźdźcy, handlarze i osadnicy na dużej części Wielkiej Brytanii i na kontynencie europejskim, a także na części współczesnej Rosji, Islandii, Grenlandii i Nowej Fundlandii.


Zobacz, gdzie podróżowali Wikingowie

Wikingowie zdobyli reputację krwiożerczych wojowników, ale byli też dobrze podróżującymi handlarzami. Na tej interaktywnej mapie możesz zobaczyć, dokąd podróżowali Wikingowie oraz jak handlowali i najeżdżali.

Kliknij powyższą mapę, aby dowiedzieć się więcej.

Żagle pozwalały Wikingom podróżować daleko i szeroko

Duży kawałek tkaniny na zawsze zmienił europejską historię i przekształcił Skandynawów w podróżujących Norsmenów. Żagle umożliwiły Wikingom wejście do świata handlu i wojny.

Wikingowie prawdopodobnie kierowali się obserwacjami:

  • Gwiazdy, słońce i księżyc
  • Znane punkty orientacyjne
  • Współczesne dzienniki podróżnicze opowiedziane rymowankami i opowieściami
  • Życie ptaków i obecność wielorybów
  • Ich zmysły
  • Pogoda w drodze do celu

Duńczycy, Norwegowie i Szwedzi z tamtych czasów - około 700 do 1050 r. - również podróżowali drogą morską. Wiemy o tym, ponieważ wiadomo, że ludzie z epoki żelaza mieszkający w Szwecji spływali rosyjskimi rzekami. Ale żagle oznaczały, że mogli podróżować szybciej i pokonywać większe odległości, nawet na pełnym morzu.

„Ludzie epoki Wikingów wiedzieli o żaglach przynajmniej od narodzin Chrystusa, ponieważ mieli kontakt z Rzymianami, którzy mieli żagle na swoich statkach. Ale dopiero w okolicach VII i VIII wieku widzimy żagiel wprowadzony do Skandynawii” – mówi dr Morten Ravn, archeolog i kustosz z Muzeum Okrętów Wikingów w Roskilde w Danii.

„Nie wiemy, dlaczego wcześniej mieli żagle, być może po prostu postanowili ich nie używać” – mówi Ravn, który uważa, że ​​Norsmeni musieli wiedzieć o używaniu żagli w VII wieku.

Z żaglem rozpoczął się okres historyczny, kiedy Norsowie dotarli aż do Morza Kaspijskiego, Gibraltaru, Islandii, Grenlandii i Ameryki.

Brakująca historia żeglarstwa nordyckiego

Według Ravna badacze niewiele wiedzą o wykorzystaniu żagli i działalności morskiej w regionie nordyckim między IV a VIII wiekiem. Jedyne, co wiemy o historii statków w Danii w tym okresie, opiera się na łodzi znalezionej w torfowisku w Nydam w południowej Danii w 1863 roku.

„Nie wiemy, co działo się pomiędzy łodziami i statkami społeczeństwa Nydam z III i IV wieku naszej ery, które były napędzane wyłącznie wiosłami, a VII wiekiem, w którym zaczynamy znajdować obrazy przedstawiające statki. Nie możemy wykluczyć, że w którymś momencie znajdziemy statek z roku 500 ne, ale w tej chwili jest to jedno z wielkich pytań archeologicznych” – mówi.

Łódź Nydam ma 23 metry długości i 3,5 metra szerokości. Jest to technika klinkierowa, w której krawędzie desek kadłuba zachodzą na siebie, a deski są łączone końcami w pas. Zostało to opracowane w północnej Europie i z powodzeniem stosowane przez Norsemenów i stanowi krok w ewolucji budowy statków między szytymi łodziami z desek a nowymi statkami Wikingów.

W epoce Wikingów opracowali różne typy statków do różnych celów – dla załogi, żywności lub towarów.

Niektóre statki zostały zbudowane do nawigacji wzdłuż wybrzeży i rzek, podczas gdy statki, które pływały do ​​Anglii, Islandii, Grenlandii i Ameryki, były prawdopodobnie dużymi statkami oceanicznymi, które mogły przewozić do 80 osób lub dużą ilość ładunku.

Handel, handel i naloty

Statki Wikingów musiały przewozić wielu ludzi podczas swoich wielkich podbojów, takich jak najazdy na Anglię.

Ale reputacja Wikingów w kulturze popularnej jako dzikich i żądnych krwi mężczyzn jest zbyt uproszczona.

Ludzie żyjący w epoce Wikingów byli rolnikami, ale odważyli się również podróżować jako Wikingowie i szukać bogactw. W swoich podróżach handlowali z miejscowymi, ale także napadali, plądrowali i zabierali niewolników do domu. Jednego dnia będą pokojowymi handlarzami, następnego brutalnymi piratami.

„Posiadanie wioseł na statkach oznaczało, że mogli szybko wjechać do kraju, a także szybko uciec, nawet w niesprzyjających warunkach żeglarskich. Podstawowe cechy tego, co nazywamy teraz atakiem typu „uderz i uciekaj”, mówi Ravn.

Dziś wiemy o podróżach Wikingów ze znalezisk archeologicznych, takich jak grobowce i osady, w których znajdują się relikty wikingów.

Mnisi, Arabowie i średniowieczni pisarze mówili o podróżach Wikingów

Źródła pisane wskazują, że Wikingowie podróżowali, handlowali i najeżdżali większość Europy.

Kroniki z franciszkańskiego klasztoru św. Bertina z 841 r. opisują, jak duńscy Wikingowie wypłynęli z Morza Północnego i weszli do kanału La Manche, by zaatakować Rouen, miasto w Normandii w północnej Francji. Pisarze opowiadają, jak Wikingowie szaleli i plądrowali, używali mieczy i ognia, niszczyli miasto, zabijali i zniewalali mnichów i innych mieszczan, pustoszyli wszystkie klasztory i osady nad Sekwaną lub przerażali ich po wzięciu pieniędzy jako łapówki.

Innym przykładem i być może najsłynniejszymi pisanymi relacjami z podróży Wikingów są islandzkie sagi pisane w średniowieczu. Jedna z nich opowiada historię króla Norwegii Haralda Hardrady i jego podróży do Miklagård (dzisiejszy Stambuł). Wszedł do służby jako ochroniarz cesarza i wrócił do domu do Norwegii jako zamożny człowiek.

Wikingowie mogli być w wielu innych miejscach

Chociaż badacze mają wiele dowodów na to, że Norsmeni dobrze podróżowali, mogli dotrzeć do wielu innych miejsc, które do tej pory nie zostały udokumentowane.

Naukowcy wiedzą, że popłynęli wzdłuż półwyspu hiszpańskiego do Morza Śródziemnego, więc możliwe jest, że popłynęli aż na zachodnie wybrzeże Afryki.

Wikingowie mogli być również w innych miejscach na wybrzeżu Ameryki Północnej niż L'Anse aux Meadow w Nowej Fundlandii, gdzie archeolodzy Helge Ingstad i Anne Stine Ingstad znaleźli pozostałości osady wikingów w 1960 roku.


Zawartość

Wikingowie, według Clare Downham in Wikingowie królowie Wielkiej Brytanii i Irlandii, to „ludzie kultury skandynawskiej, którzy działali poza Skandynawią. Duńczycy, Norwegowie, Szwedzi, Hiberno-Skandynawowie, Anglo-Skandynawowie, czyli mieszkańcy jakiejkolwiek skandynawskiej kolonii, którzy silniej związali się z kulturą kolonizatora niż z kulturą Ludność tubylcza." [3]

Część taktyki i działań wojennych Wikingów była napędzana ich wiarą kulturową, zakorzenioną w kulturze i religii nordyckiej i żywo przywołaną w późniejszych islandzkich sagach. We wczesnej epoce Wikingów, pod koniec VIII wieku i przez większość IX, społeczeństwo nordyckie składało się z mniejszych królestw o ​​ograniczonej władzy centralnej i organizacji, co prowadziło do społeczności rządzonych zgodnie z prawami ustanawianymi i ogłaszanymi przez lokalne zgromadzenia zwane rzeczami. Brak jakiegokolwiek publicznego aparatu wykonawczego – m.in. policja – egzekwowanie prawa i wyroków spadło na osobę zaangażowaną w spór. W konsekwencji przemoc była powszechną cechą nordyckiego środowiska prawnego. To użycie przemocy jako narzędzia w sporach nie ograniczało się do mężczyzny, ale rozciągało się na jego krewnych. [4] Reputacja osobista i honor były ważną wartością wśród Norsmenów, a więc oszczerstwo, które można zastosować, było również kategorią prawną, obok obrażeń fizycznych i materialnych. Honor można było zawstydzić samymi obelgami, w których Norsemenom wolno było legalnie reagować gwałtownie. Wraz z przewagą przemocy przyszło oczekiwanie nieustraszoności. [5]

Norsemeni wierzyli, że czas śmierci każdego człowieka jest z góry określony, ale nic innego w życiu nie jest. Biorąc to pod uwagę, Norsemen wierzył, że istnieją dwie możliwości w życiu: „sukces z towarzyszącą mu sławą lub śmiercią”. [6] Konieczność obrony honoru przemocą, wiara, że ​​czas śmierci został przesądzony, przygoda i nieustraszoność były podstawowymi wartościami Epoki Wikingów. [7] Te główne wartości i przekonania były widoczne w taktyce najazdów i działań wojennych Wikingów.

Podobnie jak w większości społeczeństw z ograniczonymi mechanizmami projekcji władzy centralnej, społeczeństwo nordyckie również posiadało cechy więzi poprzez wzajemne dawanie prezentów, aby zapewnić sojusze i lojalność. Jednym z powodów, dla których wielu Norsów przeszło na Wikingów, była możliwość zbierania łupów i bogactwa poprzez handel i najazdy. To bogactwo zostało następnie sprowadzone z powrotem do Skandynawii i wykorzystane do celów politycznych. [8] To rozumowanie wyjaśnia preferencje Wikingów do atakowania klasztorów i kościołów zawierających bogactwa i drogie relikwie, które Norsemens uważali za cenne dla handlu.

Wikingowie woleli atakować regiony przybrzeżne, ponieważ te regiony były niemożliwe do zablokowania z punktu widzenia wrogów. [9]

Norsowie urodzili się w kulturze żeglarskiej. Z Oceanem Atlantyckim na zachodzie i Morzem Bałtyckim i Północnym graniczącym z południową Skandynawią, żegluga okazała się ważnym środkiem komunikacji dla Skandynawów i ważnym instrumentem dla Wikingów. [10]

Pomimo doniesień od V wieku o obecności żeglarskich ludów germańskich zarówno na Morzu Czarnym, jak i we Fryzji oraz archeologicznych dowodów na wcześniejsze kontakty z Wyspami Brytyjskimi, właściwa epoka Wikingów charakteryzuje się rozległymi najazdami, wchodząc do historii poprzez zapisy w różnych kroniki i kroniki ich ofiar.” [11] Najazdy te trwały przez cały okres Wikingów. Te początkowe najazdy miały dla nich znaczenie religijne. Wikingowie atakowali klasztory wzdłuż wybrzeża, najeżdżali miasta i niszczyli ich łupy. co zostało. Wywołało to masowy strach wśród takich mnichów, ponieważ czuli, że jest to kara od Boga. [12] Istnieje również komplikacja braku bezpośrednich źródeł pisanych na temat tych najazdów z perspektywy Wikingów. Prowadzi to do stronniczych poglądów najeźdźców chrześcijan, którzy byli atakowani w ich kościołach i ziemiach.13 Z ich punktu widzenia Wikingowie byli brutalnymi i złymi poganami.

Początkowo Wikingowie ograniczyli swoje ataki do rajdów typu „uderz i uciekaj”. Wkrótce jednak rozszerzyli swoją działalność. W latach 814–820 duńscy Wikingowie wielokrotnie plądrowali regiony północno-zachodniej Francji przez Sekwaną, a także wielokrotnie plądrowali klasztory w Zatoce Biskajskiej przez Loarę. Ostatecznie Wikingowie osiedlili się na tych terenach i zajęli się rolnictwem. Wynikało to głównie z Rollo, przywódcy wikingów, który przejął dzisiejszą Normandię w 879 r., a formalnie w 911 r., kiedy Karol Prosty z Zachodniej Francji nadał mu Dolną Sekwanę. [14] Stało się to prekursorem ekspansji Wikingów, która założyła ważne placówki handlowe i osady rolnicze głęboko na terytorium Franków, terytorium Anglii i wielu z tego, co jest obecnie europejskim terytorium Rosji. [15] Wikingowie przejęli kontrolę nad większością królestw anglosaskich do lat 70. XIX wieku, czyli po czasach Wielkiej Armii Pogańskiej, która odsunęła od władzy anglosaskich władców w 865. Armia ta nie skupiała się na najazdach, ale o podboju i osiedleniu się w anglosaskiej Wielkiej Brytanii, składając się z małych zespołów, które były już w Wielkiej Brytanii i Irlandii, które pracowały razem przez pewien czas, aby osiągnąć swoje cele. [16]

Wikingowie byli również w stanie ustanowić przedłużony okres rządów gospodarczych i politycznych znacznej części Irlandii, Anglii i Szkocji podczas nordyckiej dynastii Ivarr, która rozpoczęła się pod koniec IX wieku i trwała do 1094. [17] W Irlandii znane są fortyfikacje przybrzeżne. Longphorty powstały w wielu miejscach po pierwszych najazdach, a z czasem rozwinęły się w placówki handlowe i osady. W ten sposób powstało całkiem sporo nowoczesnych miast w Irlandii, m.in. Dublin, Limerick i Waterford.

Wiele sukcesów Wikingów wynikało z technicznej wyższości ich budowy statków. Ich statki okazały się bardzo szybkie.Ich konstrukcja nie była przeznaczona do walki na morzu, ponieważ była to forma działań wojennych, w które Wikingowie bardzo rzadko się angażowali, ale te długie wąskie statki mogły pomieścić 50–60 marynarzy, którzy napędzali statek wiosłami, a także grupę wojowników , dzięki czemu jest w stanie przenosić znaczne siły z dużą prędkością, aby wylądować tam, gdzie jest to korzystne. Ze względu na małe zanurzenie statki wikingów mogły lądować bezpośrednio na piaszczystych plażach, zamiast cumować w dobrze ufortyfikowanych portach. [10] Statki wikingów umożliwiły lądowanie praktycznie w dowolnym miejscu na wybrzeżu i pływanie po rzekach w Wielkiej Brytanii i na kontynencie. Tamiza i wiele innych. Wikingowie poruszali się również po rozległej sieci rzek w Europie Wschodniej, ale częściej zajmowali się handlem niż najazdami.

W zależności od lokalnych zasobów statki były budowane głównie z mocnego dębu, niektóre z drewna sosnowego, ale wszystkie z ociosanych desek, które zachowały nieprzerwane słoje drewna, dając w efekcie lekkie, ale bardzo mocne i elastyczne pasy. Sterowanie odbywało się za pomocą jednego steru na rufie. [18] Był stosunkowo krótki maszt, który umożliwiał szybkie takielowanie i rozpinanie. Niski maszt, zbudowany z myślą o szybkości przy sprzyjających wiatrach, często z łatwością przechodził pod mostami wzniesionymi na rzekach. [19] Maszty te zostały zaprojektowane do manewrowania pod ufortyfikowanymi mostami, które Karol Łysy z Zachodniej Francji stworzył w latach 848-877. [15] Łodzie te mają płytkie zanurzenie około metra wody. [20] Długie statki wikingów zostały zbudowane z myślą o szybkości i elastyczności, co pozwoliło nordyckim budowniczym tworzyć mocne, ale eleganckie statki. Blisko 28 metrów długości i 5 metrów szerokości Gokstad statek jest często przytaczany jako przykład typowego statku wikingów. [21] Warianty tych Longships zostały zbudowane z głębszym kadłubem do transportu towarów, ale to, co dodali w głębokości kadłuba i wytrzymałości, poświęcili na szybkość i mobilność. Te statki towarowe zostały zbudowane tak, aby były solidne i solidne, a nie statki wojenne Drakkar, które zbudowano tak, aby były szybkie. [22] W wierszach pisanych przez skaldów znajduje się wzmianka o używaniu Knörr jako okrętów wojennych. W szczególności wiersz „Lausavisor” Vígfússa Víga-Glúmssona opisuje użycie Knörra jako pancernika. [23]

Szybki projekt statków Wikingów był niezbędny w ich rajdach typu „uderz i uciekaj”. Na przykład podczas plądrowania Fryzji na początku IX wieku Karol Wielki zmobilizował swoje wojska, gdy tylko dowiedział się o najeździe, ale zanim przybył, nie znalazł żadnych wikingów. [24] Ich statki dały Wikingom element zaskoczenia. Podróżując w małych grupach, mogli z łatwością pozostać niezauważeni, szybko wkroczyć do wioski lub klasztoru, plądrować i zbierać łupy i odejść, zanim nadejdą posiłki. [25] Wikingowie rozumieli zalety mobilności drakkarów i wykorzystywali je w dużym stopniu.

Zdarzały się floty wikingów składające się z ponad stu statków, ale floty te zwykle łączyły się tylko w jednym – i tymczasowym – celu, składając się z mniejszych flot, z których każda była prowadzona przez własnego wodza, lub z różnych band nordyckich. Najczęściej było to widoczne podczas nalotów na Francję w latach 841–892. Można je przypisać temu, że w tym czasie arystokracja frankońska zaczęła spłacać Wikingów i kupować najemników w zamian za ochronę przed najazdami Wikingów. W ten sposób pojawiły się szczątkowe struktury armii wikingów. [15]

Statki wikingów rzadko próbowały taranować statki na otwartym morzu, ponieważ ich konstrukcja na to nie pozwalała. Wikingowie atakowali statki nie z zamiarem ich zniszczenia, ale raczej w celu ich abordażu i przejęcia. Wikingowie najeżdżali raczej dla korzyści ekonomicznych niż politycznych lub terytorialnych [15], a więc byli chętni do wzbogacenia się poprzez okup i handel niewolnikami.

Chociaż morskie bitwy wikingów nie były tak powszechne, jak bitwy na lądzie, to jednak się zdarzały. Ponieważ nie mieli się czego obawiać przed inwazją innych krajów europejskich na niegościnne regiony Skandynawii, większość bitew morskich toczyła się pomiędzy samymi Wikingami: „Duńczycy z Norwegami, Szwedzi z Norwegami, Szwedzi z Duńczykami”. [26] Większość bitew morskich wikingów na wikingach to niewiele więcej niż bitwy piechoty na pływającej platformie. Floty wikingów wiązałyby razem swoje łodzie, dziobami zwróconymi w stronę wroga. Gdy zbliżyli się dostatecznie blisko, wojownicy rzucali kamieniami balastowymi, włóczniami i używali swoich długich łuków. Łucznicy byliby umieszczeni z tyłu okrętów, chronieni przez formację osłonową zbudowaną z przodu statku. [27] W zależności od wielkości broniącej się floty, niektórzy atakowali z mniejszych jednostek, by oflankować większe statki.

Jednostkom wikingów często brakowało szyku. Zostały one opisane jako „roje pszczół”. [ wymagany cytat ] Braki w formacji nadrabiali jednak zaciekłością, elastycznością i najczęściej rozległym rozpoznaniem. To naturalistyczne poczucie niekonwencjonalnej wojny jest zakorzenione w ich braku zorganizowanego przywództwa. Te małe floty brutalnie, ale skutecznie straszyły miejscowych i utrudniały terytoriom angielskim i frankońskim przeciwdziałanie taktyce obcych. Sprague porównuje tę taktykę do taktyk współczesnych zachodnich żołnierzy sił specjalnych, którzy „atakują w małych jednostkach z określonymi celami”. [28] Później, w latach 60. XIX wieku, utworzenie Wielkiej Armii Pogańskiej przyniosło Wikingom bardziej zorganizowaną wojnę. Duże oddziały najeźdźców złączyły się, by atakować miasta, lądując z flot składających się z setek statków. [29]

Najeźdźcy Wikingów zakotwiczyli swoje największe okręty wojenne przed szturmem na plażę. „Sugerowano, że Sö 352 przedstawia kotwicę i linę. Być może jest to bardziej prawdopodobny kamień kotwiczny”. [30] Jednak bardziej powszechną praktyką wikingów było umieszczanie swoich regularnych okrętów wojennych na lądzie, gdzie ich taktyka bojowa zawierała elementy zaskoczenia. „Wikingowie byli znani z zastawiania zasadzek i wykorzystywania lasów do czekania na armie zbliżające się ustalonymi drogami”. [15] W konfrontacji z legalnymi siłami w rajdach, Wikingowie stworzyliby formację klina, ze swoimi najlepszymi ludźmi na przedzie tego klina. Rzucali włóczniami i pędzili tym klinem przez linie wroga, gdzie mogli zaangażować się w walkę wręcz, co było ich mocną stroną. [15] Niektórzy ocaleni z bitew morskich byli zmuszani do pilnowania statków podczas potyczek lądowych. [9]

Sagi z epoki Wikingów często wspominają o Berserkerach. Mówi się, że ci legendarni wojownicy Wikingów mają duchowe magiczne moce od boga wojny Odyna [31], które pozwoliły im stać się odpornymi na obrażenia na polu bitwy. [32] Chociaż te historie są przesadzone, termin berserkowie jest zakorzeniona w prawdach o wojownikach Wikingów, którzy byli w stanie wejść w intensywny, podobny do transu stan, po którym „zaangażowali się w lekkomyślną walkę”. [2] Tych wojowników bardzo obawiali się chrześcijanie w regionach Franków i Anglii, którzy uważali takich ludzi za satanistów. Powód tych nalotów jest nieznany, ale niektórzy sugerują, że wzrost handlu spowodował wzrost piractwa. [31]

Taktyka wojskowa Wikingów odniosła sukces głównie dlatego, że zlekceważyła konwencjonalne taktyki, metody i zwyczaje na polu bitwy. Zignorowali niewypowiedziane zasady pozostawiania świętych miejsc nietkniętych i nigdy nie ustalali czasu bitwy. Oszustwo, podstęp i bezwzględność nie były postrzegane jako tchórzliwe. [33] Podczas najazdów Wikingowie atakowali miejsca kultu religijnego ze względu na ich bezbronność, [34] często mordując duchownych w tych miejscach na cześć pogańskiego boga. [34] Norsmeni, którzy po najeździe odpłynęli z powrotem do Skandynawii, przywieźli swoje łupy jako symbol dumy i władzy. „Wódzowie Wikingów Sigfrid i Gorm 'wysłali statki załadowane skarbami i jeńcami z powrotem do swojego kraju' w 882 roku”. [35]

Wojownicy mogą mieć nawet 11 lat. [9] Aby dołączyć do sił Wikingów, wymagane były różne podstawowe testy fizyczne, ale testy te uznano za łatwe do przejścia. [9]

Włócznia Edytuj

Najpopularniejszą bronią w arsenale Wikingów była włócznia. Była niedrogą i skuteczną bronią, a także mogła być używana podczas polowań. W późnej rzymskiej epoce żelaza (koniec ok. 500 r. n.e.) Norsowie byli znani z tego, że preferowali lekką włócznię i biegli w posługiwaniu się nią. Drewniany trzon włóczni wikingów miał długość od dwóch do trzech metrów. Istniały dwa rodzaje włóczni, jeden był przeznaczony do rzucania, a drugi był ogólnie używany do pchania. Wały były podobne, ale czubki włóczni do rzucania miały około trzydziestu centymetrów, podczas gdy włócznie do pchania miały blisko sześćdziesiąt. [2] Włócznie były czasami używane jako broń pociskowa w okazjonalnych bitwach morskich, a także podczas najazdów na ląd i podczas bitew. Wynikało to częściowo z naturalnego wzrostu i budowy Norsemen, który był wyższy i większy niż Franków i Anglików w tym czasie. Włócznia była popularna, ponieważ była niedroga i miała większy zasięg niż miecz, co czyniła ją najpopularniejszą bronią bitewną na całym świecie, pomimo powszechnego przekonania. [9]

Łucznictwo Edytuj

Inną powszechną bronią w arsenale Wikingów był łuk. „W walce łucznicy uformowali się za linią włóczników, którzy bronili się przed atakiem konnym”. [36]

Łuki Edytuj

Jeden łuk znaleziony w irlandzkim grobie był z cisu o zaokrąglonym, prostokątnym przekroju, spłaszczonym ku czubkom, który został wygięty w kierunku brzucha. Inne łuki, kompletne lub w kawałkach, zostały znalezione z cisu i wiązu znalezione w Hedeby. [37]

Strzałki Edytuj

Strzały wikingów zostały znalezione w kawałkach, zwykle z drewna brzozowego. Do opierzenia użyto trzech piór. „Długie strzały wikinga mają być przyciągane do ucha w celu instynktownego strzelania, co oznacza, że ​​łucznik nie widzi ani nawet nie patrzy na swoją strzałę”. [38]

Topór Edytuj

Topór wyprzedził włócznię jako najczęstszą broń w burzliwej epoce migracji, która była świadkiem wielu wewnętrznych najazdów i wojen w Skandynawii. Była to pierwsza „broń oblężnicza” służąca do najeżdżania wrogich gospodarstw rolnych, w której włócznia lub miecz mogły wyrządzić niewielkie szkody. Siekiera była powszechnie używana do wszelkiego rodzaju prac rolnych i pozyskiwania drewna, a także w budownictwie i przemyśle stoczniowym, a ostatecznie zaadaptowana do użycia podczas najazdów wikingów. [2] Siekiery różniły się wielkością, od małych ręcznych siekier, które mogły być używane zarówno do najazdów, jak i w rolnictwie, po duńskie siekiery, które miały znacznie ponad metr długości. [39] Popularność siekiery jest często źle rozumiana we współczesnej kulturze. Topór bojowy nie był postrzegany jako broń lepsza od włóczni, a dowody historyczne pokazują, że jego użycie było raczej ograniczone. Osie te miały drewniany trzon, z dużym zakrzywionym żelaznym ostrzem. Wymagały one mniejszej siły wymachu niż oczekiwano, ponieważ głowice, choć duże, zwykle ważyły ​​zaledwie 0,8–0,9 kg i jako takie były bronią lekką i szybką, nie uzależnioną od grawitacji i pędu do wykonywania większości pracy. [40] Topór miał punkty na każdym czubku ostrza, w którym zakrzywienie się zwężało. Pozwoliło to na użycie go do zaczepienia przeciwnika, a także podwojenie jako broń do pchania. [41]

Topór był psychologicznie onieśmielający dla ludzi z chrześcijańskich terytoriów splądrowanych przez Wikingów. Król Norwegii Magnus odziedziczył swój topór po swoim ojcu patronie, Olav Haraldsson. Nazwał ten topór Hel, imię nordyckiej bogini śmierci. Chrześcijanie kojarzyli to imię ze słowem Piekło. Topór Magnusa jest nadal przedstawiany w norweskim herbie. [40]

Miecz Edytuj

Miecze musiały być proste, ale funkcjonalne i niewiele było na nich wzorów, jednak gdy ktoś otrzymał miecz, silną więź [ potrzebne dalsze wyjaśnienia ] powstała między bronią a jej właścicielem. [9] Uważa się, że miecz miał około 90 cm długości, ostrze 80 cm i rękojeść 10 cm. [42] Prawie każdy miecz był obosieczny, co oznaczało, że mogli ciąć w różnych kierunkach, nie martwiąc się, która strona jest ostra. [42]

Miecze z epoki wikingów były powszechne w bitwach i najazdach. Były używane jako broń drugorzędna, gdy walka wypadła z formacji lub ich główna broń została uszkodzona. Chociaż istniało wiele odmian mieczy, Wikingowie używali mieczy obosiecznych, często z ostrzami o długości 90 centymetrów i szerokości 15 centymetrów. [2] Te miecze zostały zaprojektowane do cięcia i cięcia, a nie do pchnięć, więc ostrze było starannie naostrzone, podczas gdy czubek był często pozostawiany stosunkowo tępy. [43]

Miecz był uważany przez Wikingów za przedmiot osobisty. Wojownicy nazwali swoje miecze, ponieważ uważali, że takie przedmioty strzegące ich życia zasługują na tożsamość. [44] Miecz, w zależności od marki, był często kojarzony z prestiżem i wartością ze względu na znaczenie honoru w epoce Wikingów. Nie odkryto żadnej prawdziwej metody na to, jak Wikingowie wytwarzali swoją broń, ale uważa się, że poszczególne części były ze sobą zespawane. [9] Podczas gdy Wikingowie używali w bitwie własnych mieczy, byli zainteresowani frankońskimi mieczami bojowymi ze względu na ich uznane rzemiosło. [45]

Broń często służyła więcej niż jednemu celowi. Jeśli dwie osoby się kłóciły, często wyzywano sprawcę na pojedynek honorowy, który miał rozwiązać problem. [9] Wyzwanie to miałoby miejsce albo na małej wyspie, albo na wydzielonym terenie. [9] Kwadrat o bokach od 9 do 12 stóp byłby oznaczony skórą zwierzęcą umieszczoną wewnątrz kwadratu. [9] Każdy człowiek mógł mieć trzy tarcze i tarczownika, który nosił tarczę podczas bitwy. Pomocnik mógł zastąpić lub nosić tarcze dla walczącego. [9] Osoba, która została zakwestionowana, miała prawo do pierwszego ciosu w tarcze. [9] Przeciwnik mógł sparować cios i skontrować własnym uderzeniem, dozwolone było tylko jedno uderzenie na raz. [9] Gdy wszystkie czyjeś tarcze zostały zniszczone, mógł dalej bronić się najlepiej jak potrafił mieczem. [9] Trwałoby to do czasu, gdy ktoś został ranny, jeśli krew spadła na skórę zwierzęcia, wtedy ta osoba musiała zapłacić trzy marki srebra, aby zostać uwolnionym i odzyskać honor. [9]

Wyposażenie obronne Edytuj

Tylko najbogatsi Wikingowie mogli sobie pozwolić na hełmy, ponieważ były drogie. [31] Jedynym elementem wyposażenia obronnego, który posiadał każdy wojownik, była tarcza. [9] Sama tarcza była okrągła, a nie owalna, co ułatwiało jej noszenie i poruszanie [9], jednak odsłaniała nogi i część dolnych partii ciała. Tarcze były wykonane z miękkiego drewna, w przeciwieństwie do innych tarcz, jakie istniały w tamtym czasie. Zrobiono to, aby umożliwić wygięcie tarczy i dać niewielką ilość, aby zapobiec ich tak częstemu łamaniu. Oprócz tego broń ich wrogów czasami utknęła w tarczy, dając Wikingowi możliwość ich zabicia. [9] Tarcze miały uchwyty od wewnątrz i miały około 1 m średnicy. [31]


Jak Wikingowie zbudowali swoje długie statki i popłynęli do odległych krain - Historia

Autor: Victor Kamenir

Na długo przed wielkim oblężeniem Paryża przez Wikingów na całej długości Sekwany znajdowało się ponad 300 wysp, które na przestrzeni wieków skróciły się w wyniku działalności człowieka i zmian naturalnych do nieco ponad 100. W epoce żelaza celtyckie plemię Parisi dom wokół skupiska wysp w miejscu cztery mile w dół rzeki od miejsca, w którym Marna łączy się z Sekwaną. Po zdobyciu Galii Rzymianie zbudowali miasto Lutetia na ruinach starej osady Parisii. Ze względu na położenie w ważnym nexusie drogowym, Lutetia zyskała na znaczeniu, stając się pod koniec IV wieku stolicą rzymskiej prowincji Galii Zachodniej.

Aby chronić się przed barbarzyńcami migrującymi do Galii, Celtowie żyjący wzdłuż brzegów Sekwany w Lutetii przenieśli się na dwie największe wyspy na rzece, Ile de la Cité i Ile de St-Louis. Używając kamieni odzyskanych z uszkodzonych budynków, Rzymianie zbudowali mury obronne na 56-hektarowej Ile de la Cité. Ile de St-Louis, która była mniej więcej o połowę mniejsza od sąsiedniej wyspy, była wykorzystywana głównie jako pastwiska i pozostawiona bez obrony.

Mury obronne w dużej mierze pokrywały się z obrysem wyspy. Budowniczowie próbowali umieścić mury jak najbliżej brzegu wody, ale bagniste i błotniste brzegi Ile de la Cité pozwoliły na zamknięcie tylko około połowy wyspy. Ze względu na nierówny teren, rzeczywista wysokość murów wahała się od 12 do 25 stóp, umieszczając górną część muru na mniej więcej jednolitym poziomie. Osiem stóp grubości u podstawy, ściany zwężały się do sześciu stóp u góry. Sekwana z wartkim nurtem działała jak naturalna fosa, nad którą dwa mosty zakotwiczone na Ile de la Cité łączyły dwa brzegi rzeki.

Po upadku Cesarstwa Zachodniorzymskiego nazwa miasta powróciła do Civitas de Parisiis i została ostatecznie skrócona do Paryża. Za panowania Karola Wielkiego Paryż stał się jednym z najważniejszych miast Cesarstwa Franków. Podbój Saksonii przez Karola Wielkiego pod koniec VIII wieku spowodował bezpośredni kontakt granic jego imperium z królestwami duńskimi. Upadek scentralizowanej monarchii duńskiej na początku IX wieku zbiegł się z wybuchem ekspansji skandynawskiej, do czego przyczyniły się innowacje w skandynawskim przemyśle stoczniowym.

Najazdy skandynawskich piratów na Europę Zachodnią rozpoczęły się pod koniec VIII wieku, wraz z atakiem na Świętą Wyspę Lindisfarne u północno-zachodniego wybrzeża Anglii w 793 roku, który zapoczątkował epokę Wikingów. Termin „Wikingowie”, jaki znamy, wydaje się pochodzić z XVIII wieku. Ich zachodni rówieśnicy zwykle nazywali skandynawskich piratów i najeźdźców Norsami lub Duńczykami. W Europie Wschodniej Wikingów zwykle nazywano Rusami, co odzwierciedla ich szwedzkie pochodzenie. Trwające do końca XI wieku najazdy Wikingów odbywały się na rozległym terytorium od zachodnioeuropejskiego wybrzeża po Morze Czarne i Kaspijskie na wschodzie i Morze Śródziemne na południu. Żeglując po wodach przybrzeżnych Morza Północnego i Celtyckiego oraz kanału La Manche, Wikingowie znajdowali się w niewielkiej odległości od bogatych celów na Wyspach Brytyjskich iw Europie Zachodniej.

Wikingowie budowali statki o płytkim zanurzeniu, znane jako długie statki. Używali swoich długich statków nie tylko na morzu, ale także do penetrowania dużych mas lądowych, wiosłując nimi w górę rzeki. Długie statki, które mogły przepłynąć przez wodę o głębokości zaledwie kilku stóp, były na tyle lekkie, że w razie potrzeby można je było przenosić na krótkie odległości. Symetryczna konstrukcja łodzi wikingów pozwalała im na zmianę kursu bez skręcania, co jest szczególnie przydatne w stosunkowo wąskich granicach rzeki. Kładąc nacisk na szybkość i zwrotność, głównym źródłem napędu było wiosło, ale podczas podróży na otwartym morzu dodano kwadratowy żagiel.

Wikingowie początkowo najeżdżali od jednego do trzech statków, jednak wraz ze wzrostem potęgi i coraz bardziej ambitnymi najazdami ich floty rozrosły się do nawet 200 długich statków. Ale te wielkie floty były raczej wyjątkiem niż regułą. Ze względu na płytką konstrukcję kadłubów swoich statków Wikingowie mogli lądować bezpośrednio na plażach lub brzegach rzek. Pozwoliło to na szybkie wycofanie się i przygotowało Norsmenów do uderzenia tam, gdzie najmniej się ich spodziewano.Po początkowych najazdach na tereny przybrzeżne Wikingowie zaczęli wdzierać się w głąb lądu, wykorzystując rzeki jako autostrady.

Płytka konstrukcja kadłuba statków wikingów umożliwiła Norsemenom penetrację w głąb zachodniej Francji, wykorzystując jej długie rzeki jako autostrady.

Napady były zajęciem młodego człowieka, rodzajem rytuału przejścia w celu zdobycia reputacji i bogactwa. Po założeniu rodziny większość byłych Wikingów osiedliła się na roli, która była głównym sposobem zarabiania na życie w Skandynawii. Saga Islandzkiego Egila opisuje swojego protagonistę Wikinga, Egila Skallagrimssona, jako prowadzącego zarówno handel, jak i najazdy.

Praktycznie cała działalność Wikingów polegała na eksploracji i nawigacji mórz i rzek. Budowa statków była droga i tylko bogaci ludzie, tacy jak królowie i hrabiowie, mogli sobie pozwolić na budowę lub kupno i wyposażenie statku lub floty statków. Ci, którzy mieli mniejsze środki, mogli kupić udział w długim okręcie, a ci, którzy nie mieli środków, służyli jako wojownicy lub załoganci.

W okresie rozkwitu epoki wikingów typowa siła najeźdźców nordyckich składała się z około 400 ludzi. Duże floty zwykle nie posiadały centralnego dowództwa, będąc konglomeratem band wojennych z własnymi dowódcami. Działając na wzór współczesnych komandosów, unikali zaciekłych bitew z lokalnymi siłami na rzecz szybkich, twardych uderzeń na określone cele i zanikania, zanim lokalna reakcja mogła zostać zorganizowana. Kiedy zmuszona do walki na otwartym polu i bitwa toczy się przeciwko nim, oddział wojenny Wikingów ustępował i rozpraszał się, unikając kalekich strat i reform w innym miejscu.

W 882 r. odsiecz Franków ścigała wikingów, którzy „podążyli do lasu i rozproszyli się tu i tam, a w końcu powrócili na swoje statki z niewielkimi stratami”, jak czytamy w Annals of St. w X wieku przez opactwo św. Wasta w Arras.

Przebywając przez pewien czas w jednym miejscu, Wikingowie obozowali na wyspach rzecznych lub na łatwych do obrony brzegach rzeki. Ponieważ drakkar nie był przeznaczony do przewożenia koni, Norsemanie łapali lub kupowali konie od okolicznych mieszkańców. Konie pozwoliły im na najazdy w głąb lądu.

Głównym celem najazdu Wikingów było uprowadzenie przenośnych kosztowności i niewolników. Powszechną taktyką Wikingów było żądanie daniny w postaci złota, srebra lub żywności w zamian za uratowanie miasta przed grabieżą. Po zebraniu łupów w jednym miejscu Wikingowie często wypływali w inne miejsce. Tutaj wymieniliby swoje łupy z miejscowymi i wrócili do najazdów dalej w dół linii.

Wikingowie regularnie atakowali kościoły i klasztory, ponieważ posiadali znaczne bogactwa. Dobrze znana słabość instytucji religijnych sprawiła, że ​​stały się one atrakcyjnym celem. W trakcie plądrowania tych instytucji kościelnych, Norsemen masowo mordował mnichów i duchownych. Podczas gdy chrześcijańscy bojownicy w większości pozostawili kościoły i święte miejsca nienaruszone, pogańscy Norsemanie nie mieli takich zahamowań.

Pierwszy atak Wikingów na imperium Karola Wielkiego miał miejsce w 799 roku. W odpowiedzi Karol Wielki w następnym roku na północ od ujścia Sekwany ustanowił system obronny. Frankowie ufortyfikowali kluczowe miejsca przybrzeżne i prowadzili regularne patrole statków w ujściach rzek. To początkowo pomogło zapobiec najazdom Wikingów na rzekę.

Po śmierci Karola Wielkiego w 814 roku jego imperium zostało podzielone między jego trzech synów. Walka o władzę wśród jego potomstwa uniemożliwiła Frankom wykorzystanie całego ciężaru swoich środków obronnych przeciwko zagrożeniu Wikingów. W połowie IX wieku Wikingowie mieli ścisłą kontrolę nad dużą częścią północnego wybrzeża Francji i regularnie najeżdżali wzdłuż Sekwany i Loary.

Wikingowie w końcu zaczęli kolonizować duże obszary na ziemiach, które regularnie najeżdżali. Od IX wieku budowali osady w Anglii, Irlandii, Holandii, Szkocji i północnej Francji. Lokalni władcy często zawierali traktaty z silnymi wodzami wikingów, nadając ziemie i zatrudniając najemników wikingów. W niektórych morderczych starciach między domenami frankońskimi po obu stronach służyły wojenne bandy wikingów.

Udany kierunek obrony Paryża przez hrabiego Odo umocnił jego reputację wojskową i ostatecznie doprowadził do jego sukcesji na tronie zachodnio-frankońskim.

Wikingowie założyli szczególnie silną obecność w Neustrii, północno-zachodnim terytorium Franków, które rozciągało się od Loary na południe współczesnej Belgii. Potężny wódz Wikingów o imieniu Rollo kontrolował ujście i terytorium Sekwany aż do 50 mil w głąb lądu. To sprawiło, że Paryż znalazł się w zasięgu łatwego uderzenia.

Pierwszy atak Wikingów na Paryż miał miejsce w 845 roku pod dowództwem wodza wojennego Reginherusa. Po splądrowaniu miasta Wikingowie wycofali się po tym, jak król Karol II Łysy z Zachodniej Francji zapłacił wygórowany okup w wysokości prawie 5200 funtów w złocie i srebrze. Wikingowie powrócili jeszcze trzy razy w latach 60. XIX wieku, ale wycofali się po wykupieniu wystarczających łapówek podczas grabieży okolicznych wsi i palenia kościołów.

Zamiast tego Karol unikał walki z Wikingami, przeznaczając swoje zasoby na budowę fortyfikacji wzdłuż Sekwany i innych rzek, które uniemożliwiłyby przepłynięcie wikingów. W swoim edykcie z Pistres z 864 król West Francia wyszczególnił potrzebę wzmocnienia kluczowych miejsc we Francji przed najazdami. Kazał zbudować ufortyfikowane mosty we wszystkich miastach na głównych rzekach, aby uniemożliwić przekraczanie ich przez długie statki Wikingów.

Ponadto Karol Łysy zreorganizował system lantweri, zgodnie z którym wszyscy sprawni mężczyźni musieli zgłaszać się do służby przeciwko najeźdźcom. Król zabronił swemu ludowi handlu bronią i końmi z Norsemenami. Sprawił, że sprzedaż lub handel końmi z Wikingami było przestępstwem zagrożonym karą śmierci.

Wzorzec najazdów Wikingów zmienił się do czasu, gdy kolejny duży zastęp Norsemen przybył do Paryża w 885 roku. Ostatnie anglosaskie królestwo Wessex w Wielkiej Brytanii oparło się atakowi Wikingów, podczas gdy duża część królestw Northumbrii, Mercji i Wschodu Anglia została podzielona między potężnych przywódców Wikingów, tworząc rozległy obszar zwany Danelaw. Nie mając nowego dochodowego terytorium do podbicia, te wojenne bandy Wikingów, które jeszcze nie zdobyły swojej fortuny, zwróciły swoją uwagę na kontynent europejski.

Duża koalicja sił Wikingów zebrała się na terytorium kontrolowanym przez Rollo w lipcu 885 w ramach przygotowań do kampanii na dużą skalę przeciwko Zachodniej Francii. Główne siły należały do ​​Rollo i Earla Sigfreda, innego potężnego wodza, do których dołączyło kilka mniejszych grup. Ani Rollo, ani Sigfred nie dowodzili ogólnie zebranym gospodarzem. Połączone siły Wikingów najpierw złupiły Rouen, po czym ruszyły na Pont-de-l'Arche, ufortyfikowany most na Sekwanie, 10 mil na południowy wschód od miasta. Niewielka grupa żołnierzy frankońskich pod dowództwem hrabiego Ragenolda, margrabiego Neustrii, zebrała się przy moście, by przeciwstawić się Wikingom. Wikingowie twardo pokonali Franków pod Pont-de-l'Arche 25 lipca 885. Ragenold zginął w ostrym starciu.

W drodze ponownie na początku listopada, po umocnieniu się w Rouen, Wikingowie posuwali się drogą lądową i rzeką do ufortyfikowanego mostu, gdzie rzeka Oise łączy się z Sekwaną. Z łatwością zdobywając most na Oise, Wikingowie kontynuowali podróż do Paryża. Gdy zbliżali się do Paryża, miejscowi zaczęli uciekać ze swoich domów w głąb lądu lub schronić się za murami Paryża na Ile de la Cité, zabierając ze sobą swoje kosztowności i żywność.

Wśród uchodźców ukrywających się w Paryżu był młody mnich benedyktyn o imieniu Abbo Cernuus. Abbo był mnichem w opactwie St-Germain-des-Prés. Pochodził z regionu między Sekwaną a Loarą i podczas oblężenia przebywał w Paryżu. Dziesięć lat później Abbo napisał obszerny łaciński wiersz Bella Parisiacae Urbis opisujący wydarzenia, które rozegrały się w Paryżu w latach 885-886. Chociaż werset jest czasami przesadzony, kwiecisty i górnolotny, to jednak Abbo dostarcza wielu istotnych szczegółów dotyczących wydarzeń, których mógł dostarczyć tylko świadek.

Przybywając do Paryża około 25 listopada 885 r., Wikingowie pod dowództwem Rollo i Zygfreda znaleźli drogę w górę rzeki, odciętą przez dwa nisko zawieszone ufortyfikowane mosty. Krótszy most, Petit Pont, który łączył wyspę z południowym brzegiem, został zbudowany z drewna. Jego przyczółek był ufortyfikowany przez Petit Chatelet, drewnianą wieżę. Dłuższe, północne przęsło, zwane Wielkim Mostem, zostało wykonane z kamienia, z krenelażami na całej jego długości. Jego przyczółka bronił kamienny Grand Chatelet, który został tylko częściowo ukończony. Niemniej jednak jego fundamenty były solidne i mocno osadzone. Katapulty i balisty zamontowane na murach miejskich mogły objąć ostrzałem każdy statek próbujący dotrzeć do Ile de la Cité wzdłuż obu kanałów Sekwany.

Hrabia Odo z Paryża i biskup Gauzlin z St. Denis kierowali obroną Paryża w imieniu króla Karola. Odo był doświadczonym wojownikiem, którego ojciec, Robert Mocny, hrabia Anjou, zginął 2 lipca 866 roku w starciu z siłami wikingów-bretońskich najeźdźców pod Brissarthe na prawym brzegu Loary. Gauzlin nie kochał wikingów, został schwytany w 858 r. wraz ze swoim młodszym bratem Ludwikiem. Norsemenowie uwolnili swoich jeńców po zapłaceniu znacznego okupu.

Siły broniące Paryża były skromne. Według Abbo oprócz garstki szlachciców było około 200 żołnierzy. Najprawdopodobniej liczył tylko zbrojnych przeszkolonych do wojny. Mając to na uwadze, mogli być też lekko uzbrojeni włócznicy i kusznicy z miejscowej milicji. Ci ludzie zajmowaliby się przyziemnymi zadaniami, takimi jak stała wachta i ciągnięcie zapasów.

Trwający rok atak Norsemenów na Paryż był pierwszym przypadkiem, w którym Wikingowie przeprowadzili formalne oblężenie w przeciwieństwie do szybkiego najazdu.

Kiedy stało się jasne, że Wikingowie zagrażają samemu Paryżowi, przygotowania rozpoczęły się na dobre. „Bardzo pospiesznie ostrzono, naprawiano, wykuwano strzały, porządkowano puklerze, nawet odnawiano stare bronie” — napisał Abbo. Według Abbo „siedemset statków o wysokich dziobach i bardzo wiele mniejszych, wraz z ogromną liczbą mniejszych statków” popłynęło w górę Sekwany, przewożąc 40 000 Norsemenów. Jednak dokładniejsze oszacowanie jest takie, że armia Wikingów składała się z 12 000 ludzi podróżujących na 300 statkach.

Zamiast żądać hołdu z Paryża, Rollo i Sigfred początkowo poprosili o bezpłatny przejazd w górę Sekwany. „Wyraź nam swoją zgodę, abyśmy mogli pójść naszą drogą, daleko poza to miasto”, rzekomo powiedzieli. „Nic w nim nie dotkniemy, ale zachowamy i zabezpieczymy”. Aby zwiększyć wagę swojej prośby, Wikingowie zagrozili atakiem na Paryż, jeśli odmówiono mu swobodnego przejazdu. Współdowódcy Odo i Gauzlin, niewzruszeni groźbami, kategorycznie odmówili przyjęcia wikingów.

Wikingowie, którym odmówiono przejścia, zaatakowali 26 listopada. Chcieli pokonać obrońców jednym, wściekłym atakiem. Wikingowie uzbrojeni w miecze i topory napadli na wieże strzegące dwóch mostów. Wspierali ich łucznicy wikingów na długich statkach na rzece, którzy zasypywali obrońców strzałami. Kolejne duże ciało Wikingów wylądowało na Ile de la Cité i próbowało wspiąć się na mury miasta.

W całym mieście wybuchły zaciekłe walki, zwłaszcza na wieżach. Odważni łucznicy wikingów na łodziach, obrońcy rzucili posiłki do wież. Szczególnie ciężkie walki wybuchły w Grand Chatelet. Nie mogąc wyłamać bram, grupa Wikingów zaatakowała podstawę wieży kilofami. Obrońcy „podawali im olejem, woskiem i smołą, które wszystko wymieszano i zamieniono w gorący płyn w piecu” — napisał Abbo. Ogarnięci płomieniami Wikingowie trafieni ogniem wili się na ziemi, podczas gdy inni wskoczyli do rzeki, aby ugasić płomienie. Więcej Wikingów przyłączyło się do walki w Grand Chatelet, gdy obrońcy strzelali strzałami i rzucali kamieniami na tłum atakujących na dole wieży.

Po kilku godzinach walk, w których nie udało im się zdobyć przyczółka w żadnym miejscu, Wikingowie wycofali się. Cofnęli się, zabierając ze sobą swoich zmarłych. Wikingowie mieli ze sobą kilka kobiet w rodzinie podczas kampanii, a kobiety zaczęły krzyczeć na swoich mężczyzn, aby się wycofali. Kilku Wikingów ponowiło atak na Wielki Chatelet i usiłowało podpalić jego bramę, ponieważ ich „niegrzeczne usta [kobiet] skłoniły ich do zrobienia własnego pieca z kopułą u dołu wieży” — napisał Abbo. Napastnicy dokonali wyłomu w fundamentach wieży, ale nie byli w stanie przedrzeć się przez zdecydowany opór obrońców. Podobnie Wikingowie atakujący mury na Ile de la Cité weszli na pokład swoich statków i wycofali się. Obrońcy dokończyli górną kondygnację Grand Chatelet w nocy, używając drewnianych desek.

W ciągu następnych kilku dni Wikingowie ścięli duże drzewo, które uformowali w taran osadzony na ramie na kołach z pokrywą górną. Gdy taran został ukończony, Wikingowie ruszyli przeciwko Grand Chatelet, kryjąc się pod osłoną górnej ramy taranu i za jego dużymi kołami. W tym samym czasie coraz więcej Wikingów wylądowało ze swoich statków na wyspie i zaatakowało mury miasta. Zarówno hrabia Odo, jak i biskup Gauzlin byli w samym centrum walk. Wykrzykiwali zachętę do swoich ludzi. Sama ich obecność zapobiegła panice. Gauzlin, strzelając z łuku z murów miejskich, został lekko ranny strzałą wikinga. Pomimo ich najlepszych wysiłków, drugi atak Wikingów na Paryż również się nie powiódł.

Zdając sobie sprawę, że Paryż nie może zostać zdobyty szturmem, Wikingowie przystąpili do przedłużającego się oblężenia i zaczęli najeżdżać głębiej na wieś po prowiant. Na początku grudnia założyli stały obóz po prawej stronie rzeki na terenie dzisiejszego przedmieścia Saint-Denis. Ich obóz był chroniony przez kamienno-ziemne wały i głęboki rów najeżony zaostrzonymi kołkami.

Po splądrowaniu opactwa St-Germain-des-Prés Wikingowie zamienili je w stajnię dla swoich koni. Założyli również placówkę po lewej stronie rzeki, aby zablokować Petit Chatelet. Jak horda szarańczy Wikingowie ogołocili okolicę. W tym procesie na oślep zabijali lokalnych mieszkańców, którzy mieli nieszczęście wpaść w ich ręce.

„Duńczycy splądrowali i złupili, zmasakrowali, spalili i spustoszyli” – napisał Abbo. „Zbrojni żołnierze, chcąc uciekać, szukali lasu. Nikt nie został, aby znaleźć wszystkich, którzy uciekli”. Abbo ubolewał, że ludzie ze wsi nie sprzeciwiają się Wikingom, pozwalając im na grabież do woli. „Duńczycy zabrali na swoje statki wszystko, co było wspaniałe w tym dobrym królestwie, wszystko, co było dumą tego słynnego regionu”.

W miarę trwania Wielkiego Oblężenia Paryża Wikingowie skonstruowali dwa dodatkowe tarany i zaczęli budować machiny oblężnicze, które Abbo opisał jako mangonele i katapulty. Usunęli też dzwonnicę z jednego z kościołów i wykorzystali ją jako mobilną wieżę, strzelającą strzałami z jej szczelin. Abbo mówi, że Frankowie próbowali ingerować w te wysiłki, strzelając do Wikingów z własnej broni obronnej. „Wtedy z wieży wystrzelono oszczep, wystrzelony z wielką siłą i celnością” – napisał.

To, czy Wikingowie mieli machiny oblężnicze, jest przedmiotem dyskusji. Prawdopodobnie byli narażeni na machiny oblężnicze w trakcie różnych kampanii przeciwko Anglosasom i Frankom. Ze względu na płytkie zanurzenie ich drakkarów i początkowe zamiary najazdów dalej w górę rzeki jest wysoce nieprawdopodobne, aby Rollo i Sigfred przywieźli ze sobą artylerię oblężniczą. Zamiast tego mieliby szczegółowe grupy robocze do zbudowania ich na miejscu. Broń oblężnicza, którą wikingowie zbudowali podczas oblężenia, miałaby prostą konstrukcję, a nie napędzane skrętnie onagery lub balisty zdolne do burzenia kamiennych murów. Taka broń dotarła do północnej Europy dopiero pod koniec XII wieku.

Większość fortyfikacji we wczesnym średniowieczu była wykonana z ziemi i drewna i zazwyczaj była zniszczona przez ogień i kopalnie. Po upadku Cesarstwa Zachodniorzymskiego umiejętności budowania machin oblężniczych w Europie w dużej mierze wyszły z użycia i istniały tylko najbardziej prymitywne formy. Machiny oblężnicze znane Wikingom były najprawdopodobniej potomkami rzymskiej artylerii polowej, w zasadzie machinami do procy perrier i gigantycznymi kuszami, ponieważ żaden silnik w średniowieczu nie był zależny od siły skręcania. Termin „mangonel” użyty przez Abbo wywodzi się od greckiego „magganon”, co znaczy „maszyna wojenna”. Termin ten jest często używany zamiennie z dowolną katapultą do rzucania kamieniami, w tym onagerem i balistą.

Gdy Wikingowie zbudowali szereg broni oblężniczych, rozpoczęli kolejny atak. „Wrzucili do miasta tysiąc garnków stopionego ołowiu, a wieżyczki na mostach zostały zburzone przez katapulty” — napisał Abbo. Nowy atak, zarówno wzdłuż brzegu, jak i od strony rzeki, był skierowany przeciwko Grand Chatelet i Grand Pont. Wikingowie atakujący Wielki Chatelet utworzyli testudo. „Posuwali się za pomalowanymi tarczami uniesionymi powyżej, tworząc kryptę ratującą życie” – napisał Abbo. „Żaden z nich nie odważył się podnieść spod niego głowy. A jednak pod spodem czuli ciągłe ciosy”.

Obrońcy ponownie ruszyli na zagrożone tereny, a ostrzał obronny zbierał ogromne straty na atakujących. Abbo mówi: „Żadna droga do miasta nie została splamiona ludzką krwią”. Wśród obrońców Paryża walczyło wielu frankońskich mnichów z ograbionych klasztorów. Abbo opisał incydent podczas ataku, kiedy wojownik wikingów został trafiony w usta strzałą. Drugi mężczyzna rzucił się, aby mu pomóc i został powalony, a potem trzeci spotkał ten sam los, zanim ich towarzysze utworzyli wokół siebie mur tarcz i wciągnęli ich w bezpieczne miejsce pod osłoną ognia ich własnych łuczników. Abbo zauważył, że strzały Wikingów zostały zatrute. Po kilku godzinach walki i ten atak ustał.

Paryscy obrońcy na szczycie wieży Grand Chatelet zrzucają strzały i kamienie na atakujących Norsmenów.

Okresowe ataki trwały do ​​grudnia i stycznia 886, skierowane głównie przeciwko Grand Chatelet. W przerwie między szturmami obrońcy wykopali rowy wokół wieży, zmniejszając przydatność taranów Wikingów, utrudniając ich wciągnięcie na pozycje. Aby ułatwić zbliżanie się taranów, jedna grupa Wikingów zaatakowała wieżę, podczas gdy inni zaczęli zasypywać doły gruzem, padliną zwierząt i ciałami schwytanych Franków.

Aby jeszcze bardziej przeciwdziałać taranom, obrońcy skonstruowali tak zwane taran-łapacze, których używali do unieruchamiania kłody tarana. „[Te] potężne wały z twardego drewna, każdy przebity na drugim końcu ostrym żelaznym zębem, którym można szybko uderzyć w machiny oblężnicze Duńczyków” – wyjaśnił Abbo.

Ataki Wikingów również znalazły się pod ostrzałem ciężkiej broni frankońskiej.Ze swojej strony Frankowie budowali również mangonele z grubych desek. Te instrumenty śmierci i zniszczenia „wystrzeliły wielkie, masywne kamienie, które okrutnie wylądowały, całkowicie niszcząc skromne schronienia nikczemnych Duńczyków, a mózgi tych nieszczęśników zostały wyrwane z ich czaszek” – napisał Abbo.

Nie zdobywszy Grand Chatelet, Wikingowie podjęli nową taktykę przeciwko mostowi Grand Pont Bridge: 2 lutego 886 przetransportowali trzy statki w niewielkiej odległości wokół miasta i umieścili je z powrotem w wodzie w górę rzeki. Wikingowie następnie załadowali te statki drewnem opałowym i podpalili. „Wyrzucając płomienie, te statki zaczęły dryfować ze wschodu na zachód, były prowadzone i ciągnięte przez napięte liny wzdłuż brzegu rzeki” – napisał Abbo. „Wróg miał nadzieję, że spali most lub wieżę”.

Hrabia Odo przeprowadza wypad przeciwko Wikingom oblegającym Paryż. Frankowie często wyruszali nocą, by zaatakować placówki Wikingów i sprowadzić więźniów, których przesłuchiwano, a następnie stracono.

Okręty strażackie wbiły się w „wysoki stos kamieni, tak że most nie został uszkodzony” — napisał Abbo. Obrońcy gasili pożary wodą z rzeki, a następnie używali hulków według własnego uznania. Podczas ataku na most Wikingowie pozostawili tarany niestrzeżone, więc Frankowie wyszli z wieży Grand Chatelet i zdobyli i zniszczyli dwa z nich.

Oblężenie Paryża przeciągało się przez zimę, a deszcze pogłębiały nieszczęście oblężników stłoczonych w swoich obozach. W nocy 6 lutego nabrzmiała deszczem Sekwana, a podpory mostu drewnianego Petit Pont zawiodły, pozostawiając wieżę Petit Chatelet odizolowaną na lewym brzegu. Następnego ranka Wikingowie przypuścili silny atak na wrażliwą drewnianą wieżę, której broniło zaledwie tuzin Franków. Walcząc ze strzałami obrońców, Wikingowie pchnęli wóz załadowany sianem na wieżę i podpalili ją. Pomimo prób stłumienia go przez obrońców, ogień rozprzestrzenił się, zmuszając Franków do wycofania się do pozostałości zniszczonego mostu. Obrońcy utworzyli na przyczółku mały mur tarczowy najeżony mieczami i szykowali się do walki na śmierć i życie.

Wikingowie obiecali ich oszczędzić, jeśli Frankowie poddadzą się, by być przetrzymywanym dla okupu. W przeciwnym razie, w obliczu pewnej śmierci, 12 obrońców złożyło broń. Wierząc, że Frank imieniem Eriveus jest kimś ważnym, Wikingowie związali go linami z zamiarem wykupienia go. Inni, nie tak szczęśliwi, zostali zabici przez porywaczy. Widząc, jak jego towarzysze są zabijani, Erivus zażądał podzielenia ich losu. Wikingowie zobowiązali go, zabijając go następnego dnia. Następnie zburzyli pozostałości spalonej wieży i wrzucili do rzeki ciała zamordowanych obrońców.

Po usunięciu przeszkody Petit Pont niespokojny hrabia Sigfred zabrał swoich ludzi na wielką operację w górę Sekwany, najeżdżając szeroki pas frankońskiego wnętrza na południe od Paryża, od Troyes do Le Mans. Wierząc, że obóz Wikingów na prawym brzegu jest opuszczony, opat Ebolus z klasztoru św. Ale Rollo i jego ludzie nadal byli w obozie, a Ebolus musiał pośpiesznie wycofać się do Paryża.

Ponieważ liczba oblegających została zmniejszona przez odejście Zygfreda, a okolice Paryża były rzadko patrolowane, hrabia Odo był w stanie wysłać kilku posłańców przez linie wroga z prośbami o pomoc. Zwrócił się o pomoc do cesarza Świętego Rzymu Karola Grubego, który prowadził kampanię we Włoszech, oraz do swego starszego dowódcy wojskowego, hrabiego Henryka z Fuldy. Jako margrabia Saksonii Heinrich był starszym dowódcą Karolingów we wschodniej Francji i w niedalekiej przeszłości prowadził kilka udanych kampanii przeciwko Wikingom.

Odpowiadając na wezwanie Odona o pomoc, hrabia Heinrich przybył na oblężenie Paryża w marcu 886. On i jego ludzie byli wyczerpani wymuszonym marszem w niepogodę. Heinrich poprowadził swoje frankońskie wojska w niespodziewanym nocnym ataku na obóz wikingów, ale został odrzucony. Po kilku kolejnych dniach zdawkowych potyczek Heinrich wycofał się do Saksonii.

Wkrótce po odejściu hrabiego Heinricha Zygfryd wrócił do Paryża i dołączył do oblężenia swoich ludzi. Nieudana próba Heinricha zniesienia oblężenia i powrót Zygfreda miały zrozumiały negatywny wpływ na morale obrońców. Pod koniec marca Odo i Gauzlin zostali zmuszeni do rozpoczęcia negocjacji z przywódcami Wikingów, jednak negocjacje z Odo rozpadły się, gdy Wikingowie podjęli nieudaną próbę porwania go podczas rozmów. Mimo to Gauzlin kontynuował negocjacje i osiągnął osobne porozumienie z Zygfredem. Umowa przewidywała, że ​​kościół zapłaci Zygfrydowi 60 funtów srebra za opuszczenie opactwa St-Germain-des-Prés i zaprzestanie oblężenia Paryża. Wydaje się, że Abbo rozróżniał w swojej relacji między kościelnym autorytetem Kościoła a władzą administracyjną Odona.

Hołd Gauzlina przyszedł we właściwym czasie, ponieważ Wikingowie nie mieli temperamentu do długich oblężeń, a ich morale znacznie spadło. Po przejęciu srebra Zygfred poprowadził swoich wojowników dalej w głąb lądu w poszukiwaniu kolejnych łupów.

Rollo kontynuował oblężenie Paryża, ponieważ chciał ustanowić stałą obecność na Sekwanie. Podjął kolejny atak na Grand Chatelet, ale został odparty. Gdy oblężenie przeciągało się, sytuacja w Paryżu stała się tragiczna, a wybuch zarazy uprowadził wielu paryżan. Jednym z nich był Gauzlin, który zmarł w dniu 16 kwietnia 886 r.

Pod koniec maja 886 sam Odo wymknął się z Paryża, pozostawiając opata Ebolusa na czele obrony. Pod dowództwem walczącego opata obrońcy często przeprowadzali nocne wypady na straże i placówki wikingów, a czasami sprowadzali więźniów, których po przesłuchaniu stracono.

Hrabia Odo powrócił do Paryża w czerwcu 866 z niewielką grupą świeżych żołnierzy i trochę zapasów, nadciągających od strony Montmartre. Duńczycy próbowali zablokować jego podejście, ale wspomagani przez wypad z Grand Chatelet, Odo i jego ludzie byli w stanie przebić się do Paryża.

Król Zachodni Franków Karol Gruby zapłacił Wikingom 700 funtów srebra jako daninę i wysłał ich, by splądrowali zbuntowanych Burgundów.

Wikingowie przeprowadzali sporadyczne ataki na Paryż przez całe lato i aż do jesieni. Król Karol Gruby przybył w październiku 886 z dużą liczbą żołnierzy ściągniętych z różnych krajów. Ku rozgoryczeniu obrońców Paryża król nie zaatakował wikingów, ale założył własny obóz na wzgórzach Montmartre i rozpoczął pertraktacje z Rollo. Karol Gruby obiecał Rollo 700 funtów w srebrze, które podzieli się z Zygfredem, jeśli zniesie oblężenie i wycofa się. Ponieważ suma była znacząca, Karol poprosił o zebranie pieniędzy do marca 887 roku. W międzyczasie Karol obiecał Wikingom wolny przejazd w celu splądrowania Księstwa Burgundii, które zbuntowało się przeciwko jego władzy.

Po kilkumiesięcznych kampaniach w Burgundii, podczas których bezskutecznie oblegali Sens, Rollo i Sigfred wrócili do Paryża pod koniec 886 roku. Dotrzymując słowa, król Karol zapłacił daninę, a Wikingowie ostatecznie wycofali się z Paryża. Sigfred przeniósł się do Fryzji, gdzie później zginął w bitwie.

Rollo wypadł znacznie lepiej. Oprócz daniny pieniężnej Karol Gruby dał Rollo nadanie ziemi wzdłuż dolnej Sekwany. Rollo uczynił Rouen swoją bazą. Podczas gdy podobne dotacje ziemi dla innych wodzów Wikingów ostatecznie wróciły do ​​​​mieszkańców, nadanie ziemi Rollo pozostało w mocy. Terytorium pod jego kontrolą było znane jako ziemia Norsemen, którzy stali się znani jako Normanowie. Region ten wkrótce stał się Księstwem Normandii. Potomstwo i zwolennicy Rollo stali się bardziej francuscy niż duńscy, a bezpośredni potomek Rollo, Wilhelm Zdobywca, wszedł, by rządzić Anglią w XI wieku.

Król Karol Gruby, znienawidzony przez frankońskich szlachciców i notabli za haniebną kapitulację przed Wikingami, zmarł 13 stycznia 888. Hrabia Odo, którego reputacja została ogromnie wzmocniona jego rolą w obronie Paryża, został wkrótce potem wybrany królem przez szlachciców królestwa. Odo został koronowany na króla West Francia w lutym 888. Kiedy tego lata siły Wikingów zagroziły Paryżowi, wojska Odo pokonały go w Montfaucon Forest 24 czerwca 888. W ciągu następnego ćwierćwiecza w pobliżu Paryż jeszcze kilka razy, ale nigdy nie zaatakowali miasta.


Statki Wikingów

Bez statków Wikingów – bez epoki Wikingów

Bez drakkarów Wikingów nie byłoby Epoki Wikingów. Sagi nordyckie, poezja skaldów i współczesne źródła zagraniczne opisują długie statki Wikingów jako wspaniałe statki pełnomorskie.

To właśnie zdolność żeglugi długich statków w połączeniu z biegłością żeglugi i żeglugi Norsemen umożliwiła im podbój oceanu.

Żegluga była kluczowym elementem społeczeństwa nordyckiego, a długie statki odegrały istotną rolę w ich życiu. Ich powinowactwo z morzem jest nawet odzwierciedlone w języku nordyckim – ponad 150 słów oznacza fale. Pochowali nawet swoich królów i wodzów na długich statkach, które miały ich zabrać w ostatnią podróż.

Ich smocze statki były statkami o pewnym znaczeniu. Pięknie zdobione rzeźby niesione na dziobie oznaczały moc i wywoływały strach u ich wrogów, a także odstraszały straszliwe potwory morskie z mitologii nordyckiej.

W epoce Wikingów używano szerokiej gamy różnych łodzi w zależności od celu podróży – handlu lub najazdu. Przybrzeżne łodzie morskie były małe i zwrotne, używane głównie na rzekach płynących na wschód. Statki towarowe przeznaczone do pływania po otwartym morzu były mocne i szerokie, podczas gdy typowy okręt wojenny był długi i wąski – przeznaczony zarówno do wiosłowania, jak i żeglowania.

Niewiele długich statków przetrwało próbę czasu. Wikingowie nie pozostawili prawie żadnych wskazówek, jak zbudowali swoje długie statki i jak
żeglowali lub wiosłowali. Źródła pisane, rzeźby naskalne i znaleziska archeologiczne – wszystko to wskazuje na to, że Wikingowie zbudowali wiele różnych typów długich statków – wszystkie do różnych celów.

Długi statek może przewozić załogę ponad 100 wioślarzy i szacuje się, że był w stanie płynąć z prędkością około 10 węzłów. Szybkie żeglowanie i pokonywanie długich dystansów pozwalało im podróżować daleko od domu. Na przykład przeprawa przez Morze Północne ze Skandynawii do Wielkiej Brytanii trwała zaledwie kilka dni.

Największy statek towarowy był wystarczająco duży, by przewozić bydło, a to Wikingowie przywieźli konie na Islandię.

Mniejsze długie statki miały dziesięcioosobową załogę i mogły być nawet przewożone przez portaż. Były one używane głównie do podróżowania śródlądowymi drogami wodnymi, co było ważne przy eksploracji Europy i Azji Mniejszej.

Wiosła i żagiel napędzały długie łodzie Wikingów, czyniąc je mniej uzależnionymi od sprzyjających warunków pogodowych. Długie statki umożliwiły Wikingom spojrzenie poza horyzont i zbadanie krawędzi znanego im świata.


Myklebust – dowód spalenia statków przez Wikingów

Wystrój związany z mitologią nordycką był czasami umieszczany na łodziach wikingów

W 1874 r. na farmie w Norwegii odkryto duży kopiec grobowy, a podczas wykopalisk znaleziono szczątki tego, co okazało się największym statkiem Wikingów, jaki kiedykolwiek wykopano na norweskiej ziemi.

Uważano, że statek Myklebust, jak zaczęto go nazywać, miał ponad 98 stóp (30 metrów) długości i 21 stóp (6,5 metra) szerokości.

Naukowcy ustalili, że statek Myklebust został spalony w ramach skomplikowanej ceremonii pogrzebowej wybitnego przywódcy Wikingów, który według uczonych był królem Audbjornem z Fiordów (o którym wspomina się w nordyckich sagach).

Ogromne złoże popiołu wraz z nitami (do łączenia drewnianych desek) i metalowymi tarczami zostało dokładnie przeanalizowane, aby obliczyć imponujące wymiary statku.

Spalanie statków w ramach ceremonii kremacyjnych nie było rzadkością w Norwegii w VIII i IX wieku. Powszechnie uważa się, że statek Myklebust był nie tylko największym statkiem, który spłonął w epoce Wikingów, ale prawdopodobnie ostatnim. [1]

Czy Wikingowie kiedykolwiek walczyli z grupami ludzi ze Wschodu? Zobacz, czy Wikingowie kiedykolwiek walczyli z samurajami? uczyć się więcej.


Jak Wikingowie nawigowali po świecie

Dziś wydaje się trochę tajemnicą, w jaki sposób nasi dzicy przodkowie zdołali nawigować przez Atlantyk na wieki przed odkryciem Ameryki przez Kolumba.

Może to dlatego, że byli tak głupi, jak niektórzy z nas myślą. Zrozumieli, jak połączyć swoje historie z podróży i wrażenia zmysłowe z obserwacjami wiatru, pogody, dzikiej przyrody i czasu słonecznego. To pozwoliło im dowiedzieć się, w którą stronę iść.

Doświadczenie pomogło Wikingom zrozumieć naturę

Aby zrozumieć sposób podróżowania Vikings&rsquo, musimy pozbyć się naszej obecnej koncepcji natury i nawigacji:

„W tamtych czasach nie było oczywiście kompasów, echosond, nawigacji satelitarnej ani łączności radiowej” – mówi Anton Englert, doktor archeologii, który zajmuje się badaniem żeglarstwa epoki Wikingów w Muzeum Statków Wikingów w Roskilde w Danii.

„Wikingowie rozumieli naturę, ponieważ żyli na wolności. Ale ich obserwacje doprowadziły do ​​uzyskania jakichkolwiek danych naukowych, które mogliby wykorzystać do skonstruowania precyzyjnych narzędzi

Znali pojęcia wschodu, zachodu, południa i północy. Ale dla nich nawigacja opierała się bardziej na tym, gdzie na horyzoncie wzeszło słońce i jak wysoko było w ciągu dnia, a nie na magnetyzmie Ziemi, który leży u podstaw współczesnego kompasu.

Wikingowie używali punktów orientacyjnych i map mentalnych

Słońce, księżyc i gwiazdy zapewniły Wikingom przyzwoitą wiedzę na temat kierunku podróży.

Wikingowie spędzali czasem tygodnie w oczekiwaniu na optymalne warunki pogodowe przed wyjściem w morze, aby podróż była jak najkrótsza i bezpieczniejsza.

Wiedzieli z doświadczenia, która pora sezonu jest najlepsza na poszczególnych trasach.

Jednak we mgle i pochmurnej pogodzie te ciała niebieskie nie są widoczne, a na długich odcinkach odchylenie tylko o kilka stopni od zaplanowanej trasy może oznaczać, że całkowicie przegapisz zamierzony cel.

Z tego powodu Wikingowie mieli na oku także obiekty na lądzie, gdy płynęli wzdłuż wybrzeży. Na przykład skała o określonym kształcie lub szczyt wzgórza może dostarczyć wskazówek, gdzie się znajdowały.

Pieśni i rymy wskazały drogę

Ponieważ nie było wtedy map morskich ani żadnych pisemnych opisów, dzienniki podróżnicze Vikings&rsquo składały się z narracji i rymów.

Przykładem takich dzienników podróżniczych jest średniowieczny rękopis nordycki &rsquoHauksbók&rsquo:

Drzewom, wyspom, wzgórzom, budynkom itp. często nadawano nazwy miejscowe na podstawie ich szczególnych cech.

Nazwy te pomogły Wikingom nawigować w drodze do celu.

„Z Hernam [dzisiejsze Hennø w pobliżu Bergen] w Norwegii, kieruj się na zachód w kierunku Hvarf na Grenlandii, a pożeglujesz na północ od Hjaltland [Wyspy Szetlandzkie>, tak że zobaczysz je przy dobrej pogodzie, ale na południe od Wysp Owczych Wyspy, aby morze [horyzont] znajdowało się dokładnie pomiędzy odległymi górami, a więc także na południe od Islandii.&rdquo

Innymi słowy: wypłynęli z Hennø w Norwegii, kierując się na zachód w kierunku Grenlandii, między Szetlandami a Wyspami Owczymi i południem Islandii.

Ptaki i wieloryby służyły jako znaki nawigacyjne

Podczas żeglugi Wikingowie wykorzystywali dziką przyrodę jako punkty orientacyjne. Szczególnie pomocne były ptaki, ponieważ niektóre ptaki odlatywały tylko w pewnej odległości od lądu.

Jeśli na przykład dawno minęli Wyspy Owcze i zobaczyli konkretnego ziemskiego ptaka, może to świadczyć o tym, że byli w pobliżu Islandii.

Wiele z tego, co wiemy o nawigacji Viking&rsquos, opiera się na hipotezach i próbach.

Badacz statku wikingów Morten Ravn mówi, że badacze wykorzystują również archeologię eksperymentalną jako uzupełnienie znalezisk archeologicznych i źródeł pisanych z czasów średniowiecza. Wyjazdy testowe są przykładem archeologii eksperymentalnej.

Wieloryby zwykle trzymają się blisko prądów, w których można znaleźć ryby. Wikingowie wiedzieli, gdzie zwykle przebywają wieloryby, a ta wiedza pomogła im ustalić, gdzie są w stosunku do m.in. Islandia.

Wikingowie nawigowali zmysłami

Powszechną hipotezą w kręgach badawczych jest to, że Wikingowie używali zmysłów do nawigacji. Oprócz oczywistego &ndash wzroku &ndash wykorzystali również:

  • Przesłuchanie: Wikingowie słyszeli, jak blisko byli do lądowania, kiedy było zbyt mglisto, by to zobaczyć. Nasłuchiwali skrzeku ptaków i odgłosu fal rozbijających się o brzeg.
  • Dotykać: Zmysł dotyku na naszych twarzach może być wykorzystany do rejestrowania zmian w prędkości i kierunku wiatru. To odczucie może ujawnić różnice między wiatrem nabrzmiewającym z różnych kierunków. A ponieważ pobliskie wybrzeża mogą odbijać fale, doświadczony wiking może wydobyć wiele informacji z morskiej bryzy.
  • Smak: Jednym z nielicznych przyrządów nawigacyjnych, jakimi dysponowali Wikingowie, był pion, którego używali do oceny głębokości wody. Pionek zebrał również maleńką próbkę dna morskiego, którą mężczyźni mogli następnie posmakować i dotknąć. Doświadczony żeglarz może połączyć smak z innymi cechami. Jest prawdopodobne, że Wikingowie byli w stanie określić, używając tylko swoich kubków smakowych, czy świeża woda spłynęła z lądu do wody morskiej.
  • Zapach: Doświadczony marynarz może wyczuć, czy jest blisko lądu, czy nie. W wilgotnych warunkach ludzki nos jest w stanie wykryć drzewa, rośliny i ogień w pewnej odległości od lądu.
Pogoda: pomoc i przeszkoda

Będąc świetnymi żeglarzami, Wikingowie prawdopodobnie świetnie obserwowali wzorce pogodowe i na przykład, jak niskie ciśnienie przechodziło na określonej trasie. To pomogło im określić, w którym kierunku iść.

Englert podaje przykład tego:

&bdquoTwoje żagle są wypełnione południowym wiatrem i deszczem, więc&rdquo masz żeglowanie z wiatrem od strony deski w kierunku zachodnim. Twoje doświadczenie mówi ci, że deszczowy wiatr zwykle płynie zgodnie z ruchem wskazówek zegara. Aby utrzymać kurs na pełnym morzu, Wikingowie mogli stopniowo trymować żagle, aby nie wyostrzały się w okresach, gdy niebo było zachmurzone i nie było widać ani słońca, ani gwiazd.

Odwaga i uboga gleba zwabiły Wikingów przez Atlantyk

Morten Ravn, który bada statki Wikingów na Uniwersytecie w Kopenhadze, wymienia trzy możliwe wyjaśnienia tego, co skłoniło Wikingów do poszukiwania nowych lądów tak daleko w morzu, jak oni.

  1. Zbieg okoliczności: Nawigacja Vikings&rsquo była daleka od dokładności, co wyjaśnia również, dlaczego tak wiele ich statków znalazło się na dnie morza. Ale niektórzy z nich znaleźli ziemię i nazwali ją – na przykład Islandia i Grenlandia.
  2. Uznanie i szacunek: Wypłynięcie i poszukiwanie nowych lądów wymagało odwagi, a to dawało prestiż.
  3. Brak dziedziczenia: Brak ziemi dziedzicznej wśród synów rolników i magnatów mógł motywować ich do znalezienia nowej ziemi do podboju.

Anton Englert dodaje inne możliwe wyjaśnienie: wygnanie. Mówi, że niektóre sagi wspominają Norwegów, którzy stali się niepopularni wśród establishmentu w kraju. Poszli szukać miejsc, w których mogliby się osiedlić i cieszyć się wolnością.

Zimny ​​klimat na Wyspach Owczych, Islandii i Grenlandii odstraszył Wikingów, ponieważ bardzo różnił się od klimatu norweskiego.

„Ich znajomość klimatu północnoatlantyckiego i ubogiej gleby w Norwegii sprawiły, że Wikingowie stali się ludźmi z morza, którzy szukali lepszego życia po drugiej stronie oceanu”.

Ameryka została odkryta przez przypadek

Według jednego źródła historycznego Graænlendinga saga (Saga Grenlandczyków) Amerykę odkryto przypadkowo jesienią 996 r. n.e.

Saga opowiada historię Bjarniego Herjólfssona, który uważany jest za pierwszego Europejczyka, który zobaczył Amerykę Północną, gdy wyruszył na Grenlandię, by spotkać się ze swoim ojcem.

„Bjarni Herj”oacutelfsson nauczył się żeglować na Grenlandię z Norwegii, ale jego statek napotkał kilka dni silnego północnego wiatru i mgły” – wyjaśnia Englert. „Jego żarliwe wysiłki, by utrzymać statek na powierzchni, spowodowały, że jego statek został zepchnięty z kursu”.

Odkrywca Ameryki został wyszydzony

Próbując wrócić na kurs, Bjarni Herjólfsson ponownie spróbował popłynąć na zachód. W końcu zobaczył kawałek ziemi [Ameryka Północna], ale ta ziemia była bardziej żyzna niż Grenlandia, o której słyszał.

Jego załoga chciała zejść na brzeg, ale Herjólfsson nalegał, by dotrzeć do Grenlandii przed końcem sezonu żeglarskiego. Skierował się więc na północ i zauważył, że ziemia staje się mniej żyzna i bardziej skalista.

Po chwili zobaczył ląd przypominający to, co mu powiedziano o Grenlandii i ostatecznie wylądował w pobliżu miejsca, w którym mieszkał jego ojciec.

&ldquoBjarni Herjólfsson nie został uznany za znalezienie nowej ziemi. Wyśmiewano go raczej za to, że nie zszedł na brzeg

Chociaż przekazał swoje odkrycia na Grenlandii, jego raporty nie wzbudziły większego zainteresowania, dopóki po śmierci ojca nie wrócił do Norwegii.

Tutaj opowieści podróżnicze Herjólfsson&rsquos zainspirowały Leifa Ericssona do zorganizowania własnej wyprawy na Grenlandię. Kupił statek Herjólfssons i obsadził go 35 członkami załogi.

W roku 1002 Ericsson odkrył Amerykę Północną. Tutaj znalazł winogrona i jagody, dlatego postanowił nazwać ją Wineland. Resztę musimy zostawić na inny czas.


Jak Wikingowie zbudowali swoje długie statki i popłynęli do odległych krain - Historia


Wiek Wikingów to okres od 793 r. do 1066 r. w historii Europy, zwłaszcza północnoeuropejskiej i skandynawskiej, po germańskiej epoce żelaza. Jest to okres historii, kiedy skandynawscy Norsemens eksplorowali Europę nad jej morzami i rzekami w celu handlu, najazdów i podbojów. W tym okresie Wikingowie osiedlili się także w nordyckiej Grenlandii, Nowej Fundlandii, a także na dzisiejszych Wyspach Owczych, Islandii, Normandii, Szkocji, Ukrainie, Irlandii, Rosji i Anatolii. Chociaż podróżnicy i koloniści wikingowie byli w wielu momentach historii postrzegani jako brutalni najeźdźcy, niektóre dokumenty historyczne sugerują, że ich inwazja na inne kraje była motywowana przeludnieniem, nierównościami w handlu i brakiem rentownych gruntów rolnych w ich ojczyźnie. Informacje o epoce wikingów pochodzą głównie z pierwotnych źródeł archeologicznych, uzupełnionych źródłami wtórnymi, takimi jak islandzkie sagi.

Wikingowie (od staronordyckiego v kingr) byli żeglarzami germańskimi nordyckimi, mówiącymi w języku staronordyckim, którzy najeżdżali i handlowali ze swoich skandynawskich ojczyzn na rozległych obszarach północnej i środkowej Europy, a także europejskiej Rosji, od końca VIII do końca XI wieki. Termin ten jest również powszechnie rozszerzany we współczesnym języku angielskim i innych językach narodowych na mieszkańców społeczności domowych Wikingów w okresie, który stał się znany jako Epoka Wikingów. Ten okres nordyckiej ekspansji militarnej, handlowej i demograficznej stanowi ważny element wczesnośredniowiecznej historii Skandynawii, Wysp Brytyjskich, Francji, Rusi Kijowskiej i Sycylii.

Dzięki zaawansowanym umiejętnościom żeglarskim i charakteryzującym się długim statkiem, działalność wikingów rozciągała się czasami także na wybrzeże Morza Śródziemnego, Afrykę Północną, Bliski Wschód i Azję Środkową. Po długich fazach (głównie morskich lub rzecznych) eksploracji, ekspansji i osadnictwa, społeczności i ustroje wikingów (nordyckich) powstały na różnych obszarach północno-zachodniej Europy, europejskiej Rosji, na wyspach Północnego Atlantyku i na północy -wschodnie wybrzeże Ameryki Północnej. Ten okres ekspansji był świadkiem szerszego rozpowszechniania się kultury nordyckiej, jednocześnie wprowadzając silne wpływy kultury zagranicznej do samej Skandynawii, z głębokimi implikacjami rozwojowymi w obu kierunkach.

Popularne, współczesne koncepcje Wikingów – termin często stosowany dorywczo w odniesieniu do ich współczesnych potomków i mieszkańców współczesnej Skandynawii – często mocno odbiegają od złożonego obrazu, jaki wyłania się z archeologii i źródeł historycznych. W XVIII wieku pojawił się romantyczny obraz Wikingów jako szlachetnych dzikusów, który rozwinął się i rozpowszechnił podczas XIX-wiecznego odrodzenia Wikingów. Otrzymane poglądy na Wikingów jako alternatywnie brutalnych, pirackich pogan lub nieustraszonych poszukiwaczy przygód wiele zawdzięczają sprzecznym odmianom współczesnego mitu Wikingów, który ukształtował się na początku XX wieku.

Etymologia „Viking” jest nieco niejasna. Jedna ścieżka może pochodzić od staronordyckiego słowa vök, co oznacza „zatoka”, „strumień” lub „wlot” i przyrostek -ing, co oznacza „pochodzący z” lub „należący do”. Tak więc wiking byłby „osobą z zatoki” lub „baylingiem” z braku lepszego słowa. W staronordyckim byłoby to pisane wikingr. Później termin wiking stał się synonimem „wyprawy morskiej” lub „nalotu morskiego”, a wikingr był członkiem takich wypraw. Druga etymologia sugerowała, że ​​termin ten wywodzi się ze staroangielskiego, w c, tj. „ miasto handlowe” (pokrewne do łacińskiego vicus, „wieś”).

Słowo wiking pojawia się na kilku kamieniach runicznych znalezionych w Skandynawii. W islandzkich sagach vöking odnosi się do wyprawy zamorskiej (staronordycki farar i vikingr „wyjechać na wyprawę”), a vökingr do marynarza lub wojownika biorącego udział w takiej wyprawie. W staroangielskim słowo wicing pojawia się po raz pierwszy w VI lub VII wieku w anglosaskim wierszu „Widsith”.

W średniowiecznym użyciu (np. Widsith i pisma Adama von Bremen) wiking to pirat, a nie nazwa ludu czy kultury w ogóle. Rzeczywiście, kiedy skandynawscy najeźdźcy opuszczali swoje łodzie, kradli konie i jeździli po kraju, nigdy nie nazywano ich „wikingami” w źródłach angielskich.

Słowo to zniknęło w średnioangielskim i zostało ponownie wprowadzone jako wiking w XVIII-wiecznym romantyzmie. W XX wieku znaczenie tego terminu zostało rozszerzone, aby odnosić się nie tylko do najeźdźców, ale także do całego okresu, który jest teraz, nieco mylący, używany jako rzeczownik zarówno w pierwotnym znaczeniu najeźdźców, wojowników lub nawigatorów, jak i czasami odnosić się do populacji skandynawskiej w ogóle. Jako przymiotnik słowo to jest używane w wyrażeniach takich jak „wiek wikingów”, „kultura wikingów”, „kolonia wikingów” itp., ogólnie odnosząc się do średniowiecznej Skandynawii.

W ciągu ostatniego stulecia pojawiły się spekulacje na temat tego, czy zagraniczni kupcy, znani jako Variagowie, którzy mieli placówki handlowe wzdłuż rosyjskich rzek aż do Cesarstwa Bizantyjskiego, byli pochodzenia skandynawskiego i od tego czasu termin ten interpretowano również w odniesieniu do kupców ze Skandynawii, którzy założył kolonie w Rosji. Wczesne kolonie skandynawskie w Ameryce Północnej są również określane jako „Viking” przez współczesnych Anglików.

Należy jednak zauważyć, że żadne źródła pisane, w przypadku Winlandii, Rusi czy Wariagów, nie używają terminu „Wiking”. Skandynawowie na ogół nie byli Wikingami. Byli rolnikami, rybakami i myśliwymi, tak jak większość innych ludzi w Europie w tym czasie. Gdy wybrzeża Skandynawii zostały zaatakowane przez siły wroga, utworzyli flotę obronną zwaną leidang, która służyła również jako ochrona przed Wikingami.

Chociaż powszechną praktyką jest dziś nazywanie wszystkich ludzi północy (Skandynawami) wikingami, zamiast rezerwowania tego słowa wyłącznie dla osób zaangażowanych w piractwo, może prowadzić do nieporozumień i zamieszania. Ponieważ członkowie floty leidang, a także rolnicy i rybacy byli od czasu do czasu atakowani przez Wikingów, większość Skandynawów prawdopodobnie postrzegała Wikingów jako swoich wrogów i walczyła z nimi z całych sił.

Najwcześniejszą datą podaną dla najazdu Wikingów jest rok 787, kiedy według kroniki anglosaskiej grupa mężczyzn z Norwegii popłynęła do Portland w Dorset. Tam zostali pomyleni z kupcami przez urzędnika królewskiego i zamordowali go, gdy próbował skłonić ich, by towarzyszyli mu do dworu królewskiego, aby zapłacili podatek handlowy od ich towarów. Następny odnotowany atak, datowany na 8 czerwca 793 r., miał miejsce na klasztor w Lindisfarne – „Świętej Wyspie” – na wschodnim wybrzeżu Anglii. Przez następne 200 lat historia Europy wypełniona jest opowieściami o Wikingach i ich grabieży.

Jednak zdecydowana większość ataków Wikingów była naturalnie atakami na Francję – jak wiemy z oficjalnych historii – ponieważ cesarz Karol Wielki był postrzegany jako główny wróg, ale inne części Świętego Cesarstwa Rzymskiego również padły ofiarą takich ataków jak inne chrześcijańskie kraje w Europie.

Wikingowie wywierali wpływy na terenach przybrzeżnych Irlandii i Szkocji oraz podbili i skolonizowali duże części Anglii (patrz Danelaw). Podróżowali w górę rzek Francji i Hiszpanii, zdobywając kontrolę nad obszarami w Rosji i wzdłuż wybrzeża Bałtyku. Historie opowiadają o nalotach na Morzu Śródziemnym i tak daleko na wschód, jak Morze Kaspijskie.

zapisy w swojej księdze Gesta Hammaburgensis Ecclesiae Pontificum „Tu (w Zelandii) jest dużo złota, nagromadzonego przez piractwo. Ci piraci, których własny naród nazywają wichingi, a Ascomanni przez naszych, oddają hołd duńskiemu królowi”.

Mitologia nordycka, sagi nordyckie i literatura staronordycka opowiadają nam o swojej religii poprzez opowieści o heroicznych i mitologicznych bohaterach. Jednak przekazywanie tych informacji odbywało się głównie ustnie i w dużej mierze polegamy na pismach (późniejszych) chrześcijańskich uczonych, takich jak Islandczyk Snorri Sturluson. Przytłaczająca ilość sag została napisana w Islandii. Wikingowie w tych sagach są opisywani tak, jakby często atakowali łatwo dostępne i słabo bronione cele, zazwyczaj bezkarnie. Sagi mówią, że Wikingowie budowali osady i byli wykwalifikowanymi rzemieślnikami i handlarzami.

- Wiele kamieni runicznych w Skandynawii zawiera nazwiska uczestników wypraw wikingów. Inne kamienie runiczne wspominają ludzi, którzy zginęli podczas ekspedycji wikingów, wśród nich około 25 kamieni Ingvar w szwedzkim okręgu Malardalen, wzniesionych dla upamiętnienia członków katastrofalnej wyprawy do dzisiejszej Rosji na początku XI wieku. Kamienie runiczne są ważnymi źródłami w badaniach całego społeczeństwa nordyckiego i wczesnośredniowiecznej Skandynawii, nie tylko segmentu wikingów.

Król Norwegii Harald I w końcu został zmuszony do wyprawy na zachód, aby oczyścić wyspy i szkocki kontynent z Wikingów. Wielu z nich uciekło na Islandię i Wyspy Owcze, ale sagi nordyckie są raczej subiektywne w swoich opisach, stąd Wikingowie w tych sagach są niekiedy określani jako bohaterowie, kształtujący później stosunek do Wikingów w XVIII-wiecznym okresie romantyzmu. Mimo to w Skandynawii Wikingowie nie byli postrzegani jako akceptowana część społeczeństwa. Mogli nawet zostać uznani za wyjętych spod prawa - kilka źródeł wymienia wikingów w powiązaniu z Jomsborgiem lub Julinem, który według współczesnej historii był ośrodkiem uchodźców dla słowiańskich piratów, w przeciwieństwie do opisów z sagi nordyckiej.

Statki Wikingów i Longships Wikingów

Nie było żadnych konkretnych „statków wikingów” ani „długich statków wikingów” Wikingowie używali żadnych popularnych skandynawskich drakkarów. Łodzie te były identyczne z tymi używanymi przez skandynawskie floty obronne, znane jako ledung. Termin „statki wikingów” wszedł jednak do powszechnego użytku, być może ze względu na jego romantyczne skojarzenia. Podejrzewa się, że większość statków Wikingów miała średni stosunek długości do szerokości 4,5:1. Uczeni zastanawiają się również, czy Wikingowie mieli ogniska na swoich statkach. Nie ma dowodów łączących jakikolwiek odkryty statek z jakimś konkretnym klasycznym rajdem wikingów. Nie znaleziono też ani nie wykopano żadnego miejsca budowy łodzi „Wikingów” ani portu. W związku z tym nasza wiedza na temat łodzi używanych przez Wikingów jest ograniczona.

Wiek Wikingów to nazwa okresu między 793 a 1066 r. w Skandynawii i Wielkiej Brytanii, po germańskiej epoce żelaza (i epoce Vendel w Szwecji).

W tym okresie Wikingowie, skandynawscy wojownicy, lejdangowie i handlarze najeżdżali i badali większą część Europy, południowo-zachodnią Azję, północną Afrykę i północno-wschodnią Amerykę Północną.

Oprócz odkrywania Europy poprzez jej oceany i rzeki, z pomocą swoich zaawansowanych umiejętności nawigacyjnych i rozszerzania swoich szlaków handlowych na rozległe części kontynentu, angażowali się również w działania wojenne oraz plądrowali i zniewalali liczne społeczności chrześcijańskie średniowiecznej Europy przez wieki, przyczyniając się do do rozwoju systemów feudalnych w Europie, które obejmowały zamki i baronów (które były obroną przed najazdami Wikingów).

Społeczeństwo Wikingów opierało się na rolnictwie i handlu z innymi narodami i kładło duży nacisk na koncepcję honoru zarówno w walce, jak i w systemie sądownictwa karnego.

Nie wiadomo, co spowodowało ekspansję i podboje Wikingów, ale historycy sugerują, że innowacje technologiczne importowane z cywilizacji śródziemnomorskich wraz z łagodniejszym klimatem doprowadziły do ​​wzrostu populacji ze względu na długi okres dobrych plonów. Innym czynnikiem było zniszczenie floty fryzyjskiej przez Karola Wielkiego około 785 roku, co przerwało przepływ wielu towarów handlowych z Europy Środkowej do Skandynawii i skłoniło Wikingów do przybycia na jej poszukiwania.

Początek Epoki Wikingów jest powszechnie podawany jako 793, kiedy to Wikingowie najechali ważny brytyjski klasztor na wyspie Lindisfarne (chociaż niewielkie najazdy odnotowano w 787), a koniec Epoki Wikingów tradycyjnie naznaczony jest nieudaną inwazją na Anglię. przez Haralda Hardrade'a, który został pokonany przez saskiego króla Harolda Godwinsona (sam jest zanglicyzowanym Wikingiem) w 1066. Sam Godwinson został następnie pokonany w tym samym roku przez innego potomka Wikingów, Williama, księcia Normandii (Sama Normandia została przejęta przez Wikingów ( Normanowie) w 911).

Zbudowane z klinkieru długie statki używane przez Skandynawów były wyjątkowo przystosowane zarówno do głębokich, jak i płytkich wód, dzięki czemu rozszerzyły zasięg nordyckich najeźdźców, kupców i osadników nie tylko wzdłuż wybrzeży, ale także wzdłuż głównych dolin rzecznych północno-zachodniej Europy. Ruryk rozszerzył się również na wschód i założył pierwsze państwo rosyjskie ze stolicą w Nowogrodzie (co oznacza „nowe miasto”). Według jednego z autorów słowo „Rus” pierwotnie oznaczało „najeźdźcę wikingów”, w odróżnieniu od rdzennych ludów słowiańskich.

Inni ludzie nordyccy, szczególnie ci z obszaru dzisiejszej Szwecji, ciągnęli dalej na południe rosyjskimi rzekami do Morza Czarnego, a następnie do Konstantynopola (który został założony w 667 pne i został przemianowany na Konstantynopol w 330 AD przez Konstantyn Wielki). Ilekroć te statki wikingów osiadły na mieliźnie na płytkich wodach, Wikingowie podobno przewracali je na bok i ciągnęli przez ląd, na głębsze wody.

Francja, „Królestwo Franków” (germańskie plemię, które osiedliło się w Galii po upadku Cesarstwa Rzymskiego, a którego słynnym królem był Karol Wielki, który ponownie zjednoczył Królestwo do 771), została szczególnie mocno dotknięta przez ci najeźdźcy, którzy mogli płynąć po Sekwanie prawie bezkarnie. Region znany obecnie jako Normandia (od wikingów „Norsemen, ludzie z północy”) został w tym okresie głęboko zaburzony.

W 911 r. król Francji Karol Prosty mógł zawrzeć porozumienie z przywódcą wojennym Wikingów Hrolfem Gangerem, zwanym później Rollo. Karol nadał Hrolfowi tytuł księcia i nadał jemu i jego zwolennikom posiadanie Normandii. W zamian Hrolf przysiągł wierność Karolowi, nawrócił się na chrześcijaństwo i zobowiązał się do obrony północnego regionu Francji przed najazdami innych grup Wikingów.

Wyniki były, w sensie historycznym, dość ironiczne: kilka pokoleń później normańscy potomkowie tych osadników wikingów nie tylko później zidentyfikowali się jako Francuzi, ale przenieśli język francuski i ich odmianę francuskiej kultury do Anglii w 1066, po Norman Conquest i stał się rządzącą arystokracją anglosaskiej Anglii. Ci potomkowie Normanów Wikingów, chociaż nawrócili się na chrześcijaństwo, zachowali swój wojowniczy charakter i ostatecznie przyjęli rycerskość, która połączyła naukę walki konnej (jak ich mauretscy wrogowie w Hiszpanii) ze stawaniem się rycerzami lub „świętymi wojownikami” Krzyża. Jednym z ich rozrywek były potyczki, czyli turnieje rycerzy w zbroi walczących na kopie (celtycka „lancia”) na grzbiecie konia.

Istnieją różne teorie dotyczące przyczyn najazdów Wikingów. Dla ludzi żyjących wzdłuż wybrzeża naturalne wydaje się poszukiwanie nowych lądów nad morzem. Innym powodem było to, że w tym okresie Anglia, Walia i Irlandia, podzielone na wiele różnych wojujących królestw, znajdowały się w wewnętrznym nieładzie i stały się łatwym łupem. Frankowie mieli jednak dobrze bronione wybrzeża i silnie ufortyfikowane porty i przystanie. Czyste pragnienie przygody mogło również być czynnikiem. Niektórzy uważają, że przyczyną nalotów jest przeludnienie spowodowane postępem technologicznym, takim jak użycie żelaza.

Chociaż inną przyczyną mogła być presja spowodowana ekspansją Franków na południe Skandynawii i późniejszymi atakami na ludy wikingów. Innym prawdopodobnie przyczyniającym się czynnikiem jest to, że Harald I z Norwegii („Harald Jasnowłosy”) zjednoczył Norwegię w tym czasie, a większość Wikingów była wysiedlonymi wojownikami, którzy zostali wypędzeni z jego królestwa i którzy nie mieli dokąd pójść. W związku z tym Wikingowie stali się najeźdźcami, poszukującymi środków do życia i baz do przeprowadzania kontrataków przeciwko Haraldowi. Jedna z sugerowanych teorii głosi, że Wikingowie będą siać zboże po zimie i ruszyć na najazdy, gdy tylko lód stopi się na morzu, a następnie wrócić do domu ze swoimi łupami, na czas, aby zebrać plony i opowiedzieć historie o ich przygody. Stali się wędrownymi najemnikami i najemnikami, jak ich celtyccy kuzyni.

Jednym z ważnych ośrodków handlowych było Hedeby. W pobliżu granicy z Frankami było to skrzyżowanie między kulturami, aż do ostatecznego zniszczenia przez Norwegów w zajadłym sporze około roku 1050.York był centrum królestwa Jorvik od 866 roku, a odkrycia tam wskazują, że skandynawskie powiązania handlowe w X wieku sięgały poza Bizancjum (np. jedwabny czepek, podróbka monety z Samarkandy i muszla kauri z Morza Czerwonego czy Zatoki Perskiej), chociaż mogły być importowane z Bizancjum, i nie ma powodu przypuszczać, że sami Waregowie podróżowali znacznie poza Bizancjum i Morze Kaspijskie.

Duńczycy popłynęli na południe, do Fryzji, Francji i południowej części Anglii. W latach 1013-1016 Kanut Wielki wstąpił na tron ​​angielski.

Według kronik anglosaskich, po najeździe na Lindisfarne w 793 r. Wikingowie kontynuowali najazdy na małą skalę w całej Anglii. W 865 roku do Anglii Wschodniej przybyła większa armia, rzekomo dowodzona przez Ivara, Halfdana i Guthruma (oraz innych „bezrolnych” królów). Przeszli przez Anglię do Northumbrii, gdzie niektórzy osiedlili się jako rolnicy. Większość angielskich królestw pogrążonych w chaosie nie mogła stawić czoła Wikingom. Jednak Alfred z Wessex zdołał utrzymać Wikingów z dala od swojego kraju. Alfred i jego następcy kontynuowali odpieranie granic Wikingów. Nowa fala Wikingów pojawiła się w Anglii w 947 roku, kiedy Erik Bloodaxe zdobył York.

Obecność Wikingów trwała za panowania Kanuta (1016-1035), po czym seria argumentów spadkowych osłabiła panowanie rodziny. Obecność Wikingów zmalała do 1066 roku, kiedy Duńczycy przegrali ostatnią bitwę z Anglikami. Zobacz także Danelaw.

Wikingowie przeprowadzili rozległe najazdy w Irlandii i założyli kilka miast, w tym Dublin. W niektórych momentach pozornie zbliżyli się do przejęcia całej wyspy, jednak Wikingowie i Skandynawowie osiedlili się i zmieszali z Irlandczykami. Jedną z ostatnich większych bitew z udziałem Wikingów była bitwa pod Clontarf w 1014 roku, w której Wikingowie walczyli zarówno o armię Wielkiego Króla Briana Boru, jak i armię dowodzoną przez Wikingów przeciwko Najwyższemu Królowi. Normanowie najechali Irlandię w 1172 roku.

Norwegowie podróżowali na północny zachód i zachód, zakładając tętniące życiem społeczności na Wyspach Owczych, Szetlandach, Orkadach, Islandii, Irlandii i Wielkiej Brytanii. Poza Wielką Brytanią i Irlandią Norwegowie znajdowali w większości niezamieszkane ziemie i zakładali tam osady.

Według sag Erika Czerwonego i Leifa Erikssona Wikingowie nazwali wyspę na północnym Atlantyku „Islandią”. Kiedy Eryk Rudy został wygnany z Islandii, udał się na zachód. Tam znalazł ziemię, którą nazwał „Grenlandią”, aby przyciągnąć ludzi z Islandii do osiedlenia się z nim.

Osady Wikingów na Grenlandii powstały w osłoniętych fiordach na południowym i zachodnim wybrzeżu. Osiedlili się w trzech oddzielnych obszarach wzdłuż około 650 kilometrów zachodniego wybrzeża.

  • Osada Wschodnia (61.N 45.W). Pozostałości ca. Znaleziono tu 450 gospodarstw. Eryk Czerwony osiadł w Brattahlid na Ericsfjord.
  • Osada Środkowa (62 N 48 W) w pobliżu współczesnego Ivigtut, składająca się z około. 20 gospodarstw.
  • Osada Zachodnia, we współczesnym Godthabsfjord (64 N 51 W), założona przed XII wiekiem. Został szeroko wykopany przez archeologów.

Europa Południowa i Wschodnia

Szwedzcy Waregowie popłynęli na wschód do Rosji, gdzie Ruryk założył pierwsze państwo rosyjskie w Nowogrodzie i na rzekach na południe od Morza Czarnego, Miklagardu (Konstantynopol) i Cesarstwa Bizantyjskiego.

Około 986 r. do Ameryki Północnej dotarł Bjarni Herjolfsson.

Leif Ericsson i Karlsefni z Grenlandii próbowali zasiedlić ziemię, którą nazwali Winlandią około roku 1000 ne Niewielka osada została umieszczona na północnym półwyspie Nowej Fundlandii, w pobliżu L'Anse aux Meadows, ale przynieśli ją dawni mieszkańcy i zimny klimat do końca w ciągu kilku lat.

Pozostałości archeologiczne są obecnie wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa ONZ. Obecnie ustalono naukowo, że w szczytowym okresie ekspansji skandynawskiej półkula północna weszła w okres niezwykłego i długotrwałego zimna, który trwał kilkaset lat. Ta miniaturowa epoka lodowcowa zdziesiątkowała kolonie Grenlandii, utrudniła ojczyznę Skandynawii i zatrzymała dalszą ekspansję na zachód. Również w tym czasie w Europie wybuchła zaraza, która zdziesiątkowała ludność, a także powstrzymała ekspansję na zachód do Ameryki. Posterunek Wikingów na Islandii został podobno pozostawiony bez zaopatrzenia i odcięty od posiłków.

Wikingowie byli wyposażeni w lepsze wówczas technicznie langskipy do celów handlowych, jednak zwyczajowo używano innego typu okrętów, knarr, o szerszym i głębszym zanurzeniu. Wikingowie byli kompetentnymi żeglarzami, biegłymi w walce zarówno na lądzie, jak i na morzu, i często uderzali w łatwo dostępne i słabo bronione cele, zazwyczaj niemal bezkarnie. To właśnie skuteczność tych taktyk przyniosła im niesamowitą reputację jako najeźdźców i piratów, a kronikarze nie zwracali uwagi na inne aspekty średniowiecznej kultury skandynawskiej.

Jest to dodatkowo podkreślane przez brak współczesnej dokumentacji źródłowej pochodzącej z samych społeczności epoki Wikingów, a niewiele dowodów dokumentalnych jest dostępnych do później, kiedy źródła chrześcijańskie zaczynają wnosić swój wkład. Dopiero z czasem, gdy historycy i archeolodzy zaczęli kwestionować jednostronne opisy kronikarzy, bardziej zrównoważony obraz Norsmenów zaczął się uwidaczniać.

Poza tym, że pozwalały Wikingom pokonywać ogromne odległości, ich długie statki dawały im pewne taktyczne korzyści w bitwie. Potrafili wykonywać bardzo skuteczne ataki typu hit-and-run, w których zbliżali się szybko i nieoczekiwanie, a następnie odchodzili, zanim można było rozpocząć kontrofensywę. Ze względu na znikome zanurzenie długie statki mogły pływać po płytkich wodach, pozwalając Wikingom podróżować daleko w głąb lądu wzdłuż rzek. Ich prędkość również była jak na tamte czasy kolosalna, szacowana na maksymalnie 14-15 węzłów.

Korzystanie z długich statków zakończyło się wraz ze zmianą technologii, a statki zaczęto budować przy użyciu pił zamiast siekier. Doprowadziło to do gorszej jakości statków i, wraz z rosnącą centralizacją rządów w krajach skandynawskich, stary system Leidang – system mobilizacji floty, w którym każdy Skipen (społeczność okrętowa) musiał dostarczyć jeden statek i załogę… została przerwana. Przemysł stoczniowy w pozostałej części Europy również doprowadził do upadku długiego statku do celów wojskowych. W XI i XII wieku zaczęto budować statki bojowe z podniesionymi platformami z przodu i z tyłu, z których łucznicy mogli zestrzeliwać stosunkowo niskie langskipy.

Istnieje archeologiczne znalezisko w Szwecji frakcji kości, która została utrwalona nieoperacyjnym materiałem, fragment nie jest jeszcze datowany. Te kości mogą być prawdopodobnie szczątkami kupca z Bliskiego Wschodu.

Osiągnięcia żeglarskie Wikingów były dość wyjątkowe. Na przykład sporządzili tabele odległości dla rejsów morskich, które były tak dokładne, że różniły się tylko 2-4% od współczesnych pomiarów satelitarnych, nawet na długich dystansach, takich jak Ocean Atlantycki.

Na wyspie Gotland w Szwecji znajduje się znalezisko, które może być komponentem teleskopu, chociaż „teleskop” został wynaleziony w XVII wieku.

Wikingowie trzymali się systemu wierzeń, który nazywali Asatru. Ich panteon bogów i bogiń obejmował ich wiarę w Walhallę, czyli „Niebo dla wojowników” (co częściowo wyjaśnia ich wojenną naturę). Zgodnie z wierzeniami Wikingów, dzielni wodzowie Wikingów zadowoliliby swoich bogów wojny swoją odwagą i staliby się „wartymi okrętami”, co oznacza, że ​​wódz zarobiłby na „pogrzebie na morzu” lub na lądzie, co mogło obejmować statek, skarb, broń, narzędzia, ubrania, a nawet żywi niewolnicy i kobiety pochowane żywcem z martwym wodzem, dla jego „podróży do Walhalli, przygody i przyjemności w życiu po śmierci”.

Następnie żyjący mędrcy komponowali sagi o wyczynach tych wodzów, zachowując ich pamięć również na ziemi (inny rodzaj „nieśmiertelności”). Te czasami rozległe, często bogate kurhany zostały znalezione w wielu regionach odwiedzanych przez Wikingów i dostarczyły archeologom bogatego materiału na temat Wikingów (którzy najwyraźniej sami byli analfabetami, ich historie były przekazywane ustnie, aż do spisywali je mnisi i inni duchowni).

Inwazje Wikingów: Wojna handlowa?

Według Joela Supéry'ego, francuskiego autora „Le Secret des Vikings”, skandynawskie ataki na Imperium Franków zostały przeprowadzone nie przez najazdy poszukiwaczy przygód w poszukiwaniu złota i srebra, ale przez armie stosujące strategię militarną.

W 795 r., na długo przed rozpoczęciem właściwej inwazji duńskiej w 840, Skandynawowie byli obecni w Asturii, na północnym wybrzeżu Hiszpanii, gdzie walczyli z miejscowym królem przeciwko Maurom.

W 799 Frankowie zaatakowali ich w Noirmoutier w 812, flotę Wikingów widziano z Perpignan na Morzu Śródziemnym. W 816 ludzie północy byli w Pampelunie walcząc razem z armią Nawarry przeciwko Maurom. W 823 i 825 roku ich obecność została odnotowana na Ria Mundaka w Biscaya. Według Supery'ego intencją tych Wikingów było stworzenie szlaku handlowego do Morza Śródziemnego, wówczas centrum handlu światowego. Głównym zachodnioeuropejskim szlakiem handlowym między południem a północą była oś Ren- Rodan.

Frankowie zainicjowali formę blokady handlowej w celu osłabienia duńskiego królestwa. Dlatego Duńczycy postanowili stworzyć własną trasę na południe wzdłuż wybrzeża Franków. Na tej trasie spotkali Maurów, którzy byli panami Cieśniny Gibraltarskiej.

Ponieważ kurs ten uznano za zbyt ryzykowny, zdecydowali się dotrzeć na rynki orientalne, przekraczając Pireneje, przechodząc przez Mundakę (Guernika), Pamplonę, a następnie Tortosę, która była głównym rynkiem niewolników w Europie. W 840 r. Duńczycy rozpoczęli ataki na Imperium Franków – nie nad Sekwaną, ale nad Adour. Gaskonia znalazła się pod ich całkowitą kontrolą już w 844 roku. Przywódca inwazji, Bjorn Ironside, został władcą tego obszaru i nadał swoje imię Bayonne (pierwotnie „Bj rnhamn”).

Hastein zajął Noirmoutier w 843 roku.

W 845 Asgeir zaczął osiedlać się w Saintonge w Akwitanii. W efekcie do 845 wszystkie ziemie wokół Zatoki Biskajskiej znalazły się pod kontrolą duńską.

Wojna duńska na północy Francji rozpoczęła się od dwóch celów: osłabienia władzy króla Karola Łysego oraz zapobieżenia atakowi Franków na południu. W 858 r., po zmiażdżeniu królestwa Franków, Bjorn zawarł traktat z Karolem Łysym, na mocy którego - według Supery'ego - Duńczycy formalnie otrzymali cały kraj na południe od rzeki Garonne, obszar, o którym później nie wspominano już w annałach frankońskich.

W następnym roku Bjorn zmusił króla Nawarry do zawarcia traktatu umożliwiającego Duńczykom przekroczenie Nawarry, aby dotrzeć do rzeki Ebro i Tortosy. Następnie popłynął z Hasteinem na Morze Śródziemne.

Podczas gdy Hastein przystąpił do dezorganizacji handlu w dolinie Renu i we Włoszech, Bjorn zaatakował Konstantynopol, po połączeniu się ze szwedzkimi Wariagami, którzy przebyli Rosję. Uzyskał traktat handlowy od cesarza bizantyjskiego, mający na celu przyciągnięcie handlu z Rodanu do Ebro.

W 863 roku Dorestad we Fryzji, główne centrum handlowe Franków nad Renem, zostało definitywnie zniszczone. Pierwsza wojna wikingów dobiegła końca: Duńczycy utworzyli nową sieć handlową w miejsce starszej i wrogiej. Potem rozpoczęła się nowa wojna: duńscy wodzowie próbowali naśladować sukces Bjorna w Gaskonii i stworzyć własne zamorskie królestwa . Northumbria, Mercia, Fryzja, Akwitania, Bretania i Normandia zostały dotknięte tymi próbami założenia osiedli skandynawskich.

Gaskonia pozostawała pod kontrolą Wikingów przez 140 lat. Ich armia została ostatecznie pokonana w 982 roku przez siły z Gaskonii, Perigordu i Nawarry. Gaskończykom pochodzenia nordyckiego pozwolono pozostać w kraju, który pod ich rządami wzbogacił się, ale skazano ich na niemieszanie się z innymi społecznościami, stając się (według jednej z legend) pogardzanymi i wykluczonymi Agotami lub Cagotami.

Jednak ich ciągła obecność na obszarze Biskajskiej może pomóc wyjaśnić, dlaczego Baskowie mają tak wiele tradycji (takich jak polowanie na wieloryby) o możliwym nordyckim pochodzeniu i być może dlaczego mówi się, że dotarli do Ameryki sto lat przed Krzysztofem Kolumbem.


Inne narzędzia nawigacyjne

Niektórzy uczeni sądzą, że Wikingowie mogli użyć kompasu słonecznego lub kamienia słonecznego, aby pomóc im określić kierunek. W 1948 r. archeolodzy znaleźli drewniane półkole, na którego krawędzi wyrysowano wiele linii. Niektórzy badacze uważają, że ten drewniany fragment odkryty na Grenlandii może być częścią kompasu słonecznego.

Sagi Wikingów wspominają o kamieniach słonecznych — specjalnych kryształach, które mogą pomóc określić kierunek słońca nawet w pochmurne dni. Żadna jednak nigdy nie została znaleziona na stanowiskach archeologicznych Wikingów. Kryształ został znaleziony we wraku statku z czasów elżbietańskich w pobliżu Wysp Normandzkich. Kryształ, który okazał się być islandzkim drzewcem, znajdował się w pobliżu innych narzędzi nawigacyjnych we wraku. Islandzki drzewc został znaleziony na stanowisku wikingów na Grenlandii. Czy ten kryształ może być legendarnym słonecznym kamieniem Wikingów?

Ten artykuł jest częścią naszego większego wyboru wpisów o historii Wikingów. Aby dowiedzieć się więcej, kliknij tutaj, aby zapoznać się z naszym obszernym przewodnikiem po historii Wikingów


Obejrzyj wideo: MINECRAFT ŚWIAT DINOZAURÓW #7 - STAŁO SIĘ COŚ BARDZO ZŁEGO (Sierpień 2022).