Artykuły

Sassaba YTB-364 - Historia

Sassaba YTB-364 - Historia


We are searching data for your request:

Forums and discussions:
Manuals and reference books:
Data from registers:
Wait the end of the search in all databases.
Upon completion, a link will appear to access the found materials.

Sassaba
(YTB-364: dp. 345 (w.); 1.100'; b. 25'; dr. 11'; kpl. 8;
s. 12 tys.; kl. Sassaba)

Sassaba (YTB-364) została położona 24 lutego 1944 r. przez Consolidated Shipbuilding Corp., Morris Heights, NY; zwodowany 22 kwietnia 1944 r.; przeklasyfikowano YTB-364 w dniu 15 maja 1944 r.; i dostarczony do Marynarki Wojennej i wprowadzony do służby 22 września 1944 r.

Przydzielony do bazy okrętów podwodnych w Nowym Londynie, Sassaba rozpoczął usługi holowania i odzyskiwania torped wzdłuż wybrzeży Conneeticut i Nowego Jorku w październiku 1944 roku i kontynuował tę pracę aż do zakończenia II wojny światowej w Europie. Latem 1945 roku przeniósł się na południe, aby świadczyć podobne usługi statkom szkolącym się w zatoce Guantanamo na Kubie lub w jej pobliżu. Następnie, we wrześniu, wznowił działania na obszarach Tamizy, Fisher's Island i Block Island Sound. Później przeniesiony do obszaru Narragansett Bay i przeniesiony do Newport, został przemianowany na YTM 364 w lutym 1962 i nadal służy w 1. Dystrykcie Marynarki Wojennej do 1974 roku.


SanSaba River Pecan Company

Wysiedliśmy z autostrady i wybraliśmy mniej uczęszczaną drogę (Rt 90) i cieszymy się, że tak zrobiliśmy! Moja żona i ja najpierw zatrzymaliśmy się w Mill Pond Park na piknik, a następnie zrobiliśmy zdjęcie w Wedding Oak Tree, zanim nacieszyliśmy się pobliskim pięknem mostu Beveridge (wiszący dla pieszych). Myśląc, że zobaczyliśmy wszystko, co było do zobaczenia w San Saba, zaczęliśmy jechać na zachód, kiedy zauważyliśmy znak „The Great San Saba River Pecan Company” i postanowiliśmy się tam zatrzymać.

Pojechaliśmy długą szutrową drogą przez gaj pekanowy i przez tory kolejowe do małego sklepu. W środku znaleźliśmy raj dla testerów smaku różnych galaretek, popcornu i kakao z orzechów pekan. Po spróbowaniu znacznie więcej niż powinienem (i prawdopodobnie dodaniu kilku funtów w tym procesie) moja żona i ja dokonaliśmy kilku zakupów świeżo upieczonego słodkiego chleba pekanowego, chleba żurawinowo-pomarańczowego, ciasta pekanowego i wielu innych!

Od tego czasu cieszymy się naszymi smacznymi zakupami, a teraz osobiście nie mogę się doczekać świeżo upieczonego ciasta z orzechami pekanowymi dzięki kupionemu przez nas „Piekanowi w słoiku”. To zdecydowanie fajna (i zaspokojona apetyt) wycieczka poboczna, którą warto wziąć!


USS Anamosa

USS Anamosa (YTB-409) był Sassabaholownik klasy portowej, który służył w marynarce wojennej Stanów Zjednoczonych w latach 1945-1978.

Historia
Stany Zjednoczone
Nazwa: USS Anamosa (YTB-409)
Imiennik: Jedna z kilku odmian lub transkrypcji imienia Indianki Sauk, która wyróżniła się w wojnie Black Hawk. Również miasto w hrabstwie Jones w stanie Iowa.
Budowniczy: Ira Bushey & Sons, Brooklyn, Nowy Jork
Położony: 18 marca 1944 r
Wystrzelony: 24 lipca 1944 r
Upoważniony: 28 marca 1945
Zmiana klasyfikacji: Rejonowy holownik portowy, średni YTM-409 w lutym 1962 r.
Dotknięty: maj 1978
Identyfikacja:Numer IMO: 8036275
Los: Sprzedany do złomowania przez Służbę Reutylizacji i Marketingu Obronnego (DRMS), 1 lipca 1979 r.
Ogólna charakterystyka
Klasa i typ: Sassaba-klasowy holownik portowy
Rodzaj: Portowy holownik
Przemieszczenie: 237 ton
Długość: 100 stóp (30 m)
Belka: 25 stóp (7,6 m)
Projekt: 9 stóp 7 cali (2,92 m)
Napęd: Silnik Diesla, pojedyncze śmigło, 1200 KM
Prędkość: 12 zł (22 km/h 14 mph)
Komplement: 10
Uzbrojenie: 2 karabiny maszynowe kalibru 0,50

ten Anamosa został przydzielony do Floty Pacyfiku Stanów Zjednoczonych (1. Flota, Zachodnie Wybrzeże) wkrótce po dostarczeniu do Marynarki Wojennej. Była w Yokosuka w Japonii w 1947 roku, jak wynika z danych marynarki wojennej, w tym samym roku została tam zastąpiona przez USS Secota. USS Anamosa został wdrożony do Stacji Marynarki Wojennej Guam na początku 1948 roku.

Anamosa został ponownie wyznaczony na holownik portowy, średni (YTM) w lutym 1962 roku.

Jej nazwisko zostało skreślone z Listy Marynarki Wojennej w maju 1978 r., a 1 lipca 1979 r. został sprzedany do złomowania przez Służbę Reutylizacji i Marketingu Obronnego (DRMS).


Pod koniec marca 1945 roku USS Tensaw zgłosił się do 5. okręgu morskiego w Norfolk w Wirginii. Duży holownik portowy przetransportowany do Pearl Harbor na Hawajach na Pacyfiku przez Kanał Panamski. Zgłosił się 14 maja 1945 roku, aby rozpocząć swoje obowiązki wspierające Flotę Pacyfiku Stanów Zjednoczonych podczas II wojny światowej. Statek po raz pierwszy udał się na Mariany, mijając Wyspy Marshalla w czerwcu 1945 roku, a następnie zaczął tam operować do końca II wojny światowej. USS Tensaw pozostał na Marianach przez całą wojnę. Po kapitulacji Japonii holownik służył tam aż do wojny koreańskiej, kiedy statek został wysłany do Japonii przez Filipiny.

Siły dowództwa ONZ otrzymały wsparcie USS Tensaw po jego przybyciu do Yokosuki w lutym 1951 roku. Do czasu podpisania przez Koreańczyków rozejmu w 1953 roku, który zakończył wojnę, USS Tensaw służył siłom dowództwa ONZ. Statek służył na Pacyfiku od lat 50. do lat 60. XX wieku.


Zrównoważony System Oceny

Angażowanie się w rzetelną, systematyczną i ciągłą obserwację oraz wielowymiarową ocenę, która zapewnia informacje zwrotne w celu poprawy nauczania oraz identyfikuje i ukierunkowuje kroki w celu zaspokojenia potrzeb wszystkich uczniów, jest niezbędnym elementem każdego systemu szkolnego. Ważne jest, aby oceny tworzyły spójny system oceniający te same standardy treści, aby oceny równoważyły ​​potrzeby informacyjne użytkowników i aby wsparcie organizacyjne dla wdrożenia było oczywiste.

Aby uzyskać więcej informacji na temat krytycznych elementów systemu oceny wysokiej jakości, zapoznaj się z niniejszym poradnikiem stworzonym przez Michigan Assessment Consortium.


20+ Imion dla dzieci Wild Wolf zakorzenionych w globalnym folklorze

W historii i na całym świecie wilki odgrywały ważną rolę w opowiadaniu historii i udzielaniu lekcji. Turcy bardzo szanują wilki, wierząc, że wilk jest ojcem plemion tureckich. W Szkocji bogini Cailleach przemierzała krainę na wilku, niosąc młot i różdżkę z ludzkiego ciała. Była zaciekła i dzika — obrończyni dzikich rzeczy. Czirokezowie mają nawet wiedzę o psie i wilku, która opowiada historię o tym, jak pies został udomowiony (lubił ogrzać się przy sztucznym ogniu), a wilk pozostał dziki (lubił chłód gór). Bez względu na to, dokąd pójdziesz na tym świecie, mieszkańcy tej krainy mają historie o wilkach, które żyją wokół nich.

Wilki od dawna reprezentują zmiennokształtnych, romans i świętość natury. Ich znaczenie i symbolika są różne, ale pozostają w temacie władzy i siły. Zwierzę kojarzy się również z ciemnością i agresją. Jednak są one ogólnie postrzegane jako ciekawskie stworzenia, inteligentne, opiekuńcze i ucieleśniają to, co oznacza reprezentowanie swojej rodziny lub bliskich. Mają godną podziwu strukturę społeczną, która opiera się na trosce o wszystkich i nie pozostawianiu nikogo w tyle. Oznaczają również aspekty religijne i są powiązane z symbolami takimi jak światło, słońce, księżyc i duch. Wilki mają również bliski związek z Hadesem, bogiem podziemi. W kulturze zachodniej reprezentują głód i głód lub upadek skrajnego bogactwa lub dobrobytu. Niektórzy uważają, że skłonności do wilków czają się głęboko w ich psach domowych, co nie jest zbyt duże, ponieważ są potomkami wilków.

Ma więc sens, że tak wielu ludzi jest zafascynowanych wilkami i chce nazwać swoje dzieci po tych dzikich i potężnych stworzeniach. Wilki są postrzegane jako bardzo inteligentne i zaciekle oddane rodzinie. Wykazali również oznaki empatii, ponieważ stado jedzie tylko tak szybko, jak jego najstarszy, najwolniejszy członek. Kto nie miałby nadziei i modlitwy, aby ich dziecko odziedziczyło te same cechy? Możesz łatwo wybrać nazwę z chińskiego lub irlandzkiego dziedzictwa. Jeśli jednak czujesz silny pociąg do wilków z tego świata, możesz zastanawiać się nad imionami o znaczeniu związanym z wilkiem. Imiona takie jak Lupe czy Lupita to kobiece spiny na Guadalupe i nawiązują do „doliny wilków”. Tymczasem nazwa Accalia pochodzi z mitologii greckiej, gdzie służyła jako przybrana matka Romulusa i Remusa.

Wilki od wieków splotły się z folklorem i niebezpieczeństwem. Są potworami, które sapią i sapią lub zjadają twoją babcię, ale samo zwierzę jest czymś więcej niż klasycznym bajkowym złoczyńcą. Kiedy widzisz watahę wilków, można bezpiecznie założyć, że wszystkie są częścią tej samej linii. Czasami samotny wilk jest mile widziany w stadzie, ale nie jest to powszechne. A w paczce, wbrew powszechnemu przekonaniu, nie ma walki o stopień alfa. Kiedy wilk jest wystarczająco dorosły, może wyruszyć i stworzyć własną watahę — ta grupa zwierząt to nie tyle ranga, co rodzina. Jeśli chodzi o szczenięta w grupie, obowiązkiem nie tylko rodziców, ale całej sfory jest podejść i opiekować się maluchami.

Chodzi o to, że nazywanie dziecka po wilku jest dość kiepskie. Nazwy wilków wydają się być wykwintną mieszanką XVII-wiecznego uroku i tajemnicy, która sprawi, że będziesz wyć o więcej. Więc jeśli jesteś zakochany w księżycu, postrzegasz swoją rodzinę jako stado lub myślisz, że twój pies jest częściowo wilkiem, ta lista z pewnością sprawi, że ponownie przeanalizujesz swoje pomysły na imię dla dziecka. Wilki są jednym z niewielu drapieżników związanych z godnymi podziwu motywami, takimi jak zasada, siła, poświęcenie i rodzina. Jeśli istnieje jakieś zwierzę, z którym imię twojego dziecka powinno być skojarzone, to jest to.

Nazwiska, które tutaj zebraliśmy, obejmują wiele dziedzictwa i eksplorują obie strony osobowości wilka: troskliwą i dziką.


USS Constitution ’s“Turnaround” Rejsy

23 maja 1815 r. gazeta w Waszyngtonie Wywiad narodowy wezwał do zachowania USS Konstytucja:

“Pozwól nam zatrzymać ‘Old Ironsides’ w domu. Ona… stała się statkiem narodu i powinna zostać zachowana…”

Odkąd Konstytucja‘s setna rocznica w 1897 roku, z kilkoma wyjątkami, Marynarka Wojenna Stanów Zjednoczonych podjęła wezwanie do zachowania “Old Ironsides z 1815 roku. 2017.

W latach później KonstytucjaPodczas pierwszej renowacji w latach 1906-1907 statek był zacumowany w pobliżu Pier One w Charlestown Navy Yard. Najczęściej statek był chylony, prezentując swoją najlepszą twarz zwiedzającej publiczności. Ale podczas długich lat II wojny światowej statek był przemieszczany w górę iw dół nabrzeża Charlestown Navy Yard, ponieważ wymagała tego wojna i jej obiekty.

Widok z lotu ptaka Charlestown Navy Yard i USS Konstytucja, lato 1934, przez bostońskiego fotografa Leslie Jonesa. Przedwojenny pancernik USS Nowy Jork widać w środku zdjęcia. [Dzięki uprzejmości kolekcji Leslie Jones, Boston Public Library]

Aby pogoda była równomierna po obu stronach kadłuba, drewniany statek musi zmieniać swoją pozycję przynajmniej raz w roku. Niezależnie od tego, jak dobrze jest utrzymany w doku, statek wkrótce się rozpadnie, jeśli nie będzie już aktywnie wchodzić w morze (żaglem, silnikiem lub holownikiem).

“Nadmuchanie statku – to zmiana jego pozycji, poprzez ustawienie rufy w pozycji głowy lub dokładnie naprzeciwko jej poprzedniej pozycji.” [Falconer’s Nowy uniwersalny słownik piechoty morskiej, 1815]

“Zwijanie statku” to XIX-wieczny termin, w którym USS Konstytucja przybył, aby wezwać “rejsy powrotne.” Według komandora Tyrone'a G. Martina‘s w jego książce Najszczęśliwszy statek, “Rejs powrotny [prawdopodobnie] wyewoluował z bardzo skromnych początków, kiedy w latach pięćdziesiątych statek został przypadkowo zawrócony przy swoim miejscu postoju, aby równomiernie wietrzyć jego drewniany kadłub.” [361]

Poniższe zdjęcia pokazują USS Konstytucja w tym "skromnym początkach" 8221, około 1955 roku, wykonując wczesny rejs “turnaround”. Na zdjęciach widzimy statek, który został wysunięty dziobem, odciągnięty od molo za pomocą siły holowniczej, skręcił w ujściu rzeki Charles i sprowadził z powrotem dziób. Holowniki Marynarki Wojennej Stanów Zjednoczonych Czegodega (YTB 542) i Wawasee (YTB 367) można rozpoznać po numerach kadłuba. Zapalniczka na śmieci US Navy YG 54 jest zacumowana w Pier One, kiedy Konstytucja jest wciągany i wyrzucany do strumienia. YSD 34 to niszczyciel wodnosamolotów, o udźwigu 10 ton, na ostatnim zdjęciu, instalujący kładkę na prawej burcie “Old Ironsides”.

[Zdjęcia USS Konstytucja‘s c.1955 “rejs powrotny” Dzięki uprzejmości Historii Marynarki Wojennej i Dowództwa Dziedzictwa w Bostonie]

USS Konstytucja jest najstarszym pływającym okrętem wojennym na świecie. Istnieje mit z rejonu Bostonu, który mówi, że aby Konstytucja aby pozostać okrętem zamówionym przez Marynarkę Wojenną Stanów Zjednoczonych, musi wypłynąć w port w Bostonie przynajmniej raz w roku. To mit, że „Old Ironsides” pozostanie w służbie, niezależnie od tego, czy podjąłby coroczny rejs po porcie. HMS Zwycięstwo to doskonały przykład oddanego do użytku okrętu wojennego, który jest na stałe zacumowany w suchym doku, niezdolny do pływania lub wypłynięcia.

Marcin’s Najszczęśliwszy statek kontynuuje historię rejsów powrotnych:

“Czasami [Konstytucja] był skręcany raz w roku, czasem dwa razy, a czasem wcale — i nigdy z pasażerami do�. Komendant Pierwszego Okręgu Marynarki Wojennej, kontradmirał Carl F. Espe, był oficjalnym gospodarzem kilku twardych mężczyzn, którzy przybyli. zostać ponownie zaproszonym, wybrać lepszą porę roku na rejs.” [361-362]

Boston Globe opisał ten rejs powrotny z 1959 r., chociaż gazeta użyła żwawego określenia „8220swing-around” na określenie ruchu okazałych „Old Ironsides”:

Lewa strona całostronicowej rozkładówki 20 grudnia 1959, Boston Globe, wyszczególniając momenty rejsu powrotnego.

Prawa strona pełnej strony, 20 grudnia 1959, Boston Globe, wyszczególniając momenty rejsu powrotnego.

Chociaż zmiana była ważna dla zdrowia Konstytucja, wydaje się, że lokalne gazety nie uznały tego za wystarczająco warte opublikowania, aby wspomnieć o corocznym rejsie. Następnym razem ten Glob wspomina, że ​​rejs jest w małej historii na dole strony, “Old Ironsides Sails Friday” (patrz poniżej). Oczywiście termin „żagiel” w tym kontekście jest niedokładny, ale w przypadku statku, który spędził prawie 364 z 365 dni w roku na burcie, można wybaczyć hiperbolę autora gazety.

Krótki artykuł z 21 czerwca 1969, Bostoński Glob, omawiając rejs powrotny, który odbył się 27 czerwca tego roku.

Rejsy powrotne były wydarzeniami wyłącznie dla mężczyzn. KonstytucjaOficerowie i załoga byli mężczyznami, goście byli mężczyznami, a zaproszeni reporterzy byli mężczyznami. Rejs powrotny z 1971 roku miał to wszystko zmienić. Globus, z podwójnym nagłówkiem, “Stern widok ratuje czystość Ironsides’,” ujawnił, że Peabody Times reporter Ruby Litinsky, przebrany za mężczyznę, próbował jeździć statkiem i przełamać męski bastion rejsów powrotnych:

“Old Ironsides wziął wczoraj swój doroczny (Men Only) ‘rejs w obie strony’ w porcie w Bostonie po tym, jak dziennikarka, przebrana za mężczyznę, otrzymała rozkaz opuszczenia statku…. Panna Litinsky, której odmówiono przepustki prasowej na statek w zeszłym tygodniu, ponieważ jest kobietą, wczoraj poszłam do Navy Yard w Charlestown w męskiej peruce, męskich spodniach, męskiej koszuli, kurtce i mokasynach. i zróbcie historię – powiedziała – powiedziała. Ale wkrótce potem kpt. [Jack] Reifschneider poprosił, żeby się z nią zobaczyć. ‘Powiedział mi, że to, co zdradziło moją płeć, to moje chodzenie’ powiedziała. Kapitan powiedział jej: „Gdy tylko zobaczyłem cię od tyłu, idącą, wiedziałem, że jesteś dziewczyną”. Kapitan roześmiał się i odprowadził pannę Litinsky do łodzi straży przybrzeżnej. z daleka – powiedziała panna Litinsky – 8230. Po rejsie panna Litinsky zadzwoniła do biura szefa operacji morskich w Pentagonie. Asystent admirała Elmo Zumwalta powiedział: ‘Przyjrzymy się’ Konstytucja rozporządzenie zabraniające kobietom wstępu na statek, gdy statek jest na morzu.” [Boston Globe, 24 czerwca 1971 r.

Boston Globe, 24 czerwca 1971, artykuł, który pomógł przerwać historię Ruby Litinsky i #8217, która próbowała zostać pierwszą kobietą, która wstąpiła do USS Konstytucja rejs powrotny.

W 2015 roku reporter Phil Reisman of Wiadomości z czasopisma wyruszyła na poszukiwanie Ruby Litinsky, która rozpoczęła swoją pionierską karierę w tej samej gazecie White Plains w stanie Nowy Jork. Znalazł ponad 80-latkę i przekonał ją, że Konstytucja fabuła:

“Ruby zwinnie poruszała się po dwupięściowym, zdominowanym przez mężczyzn świecie gliniarzy, gangsterów, oszustów i dziennikarzy. Przełamała bariery – jak w 1971 roku, kiedy wyrównała sytuację na USS Konstytucja, ‘Old Ironsides.’ W tym momencie swojej kariery pisała dla Peabody Times, gazeta około 20 mil na północ od Bostonu. Każdego roku historyczny statek był wyprowadzany na krótki postój. Było to wydarzenie otwarte dla reporterów, ale tylko dla mężczyzn. Były ku temu dwa powody: tradycja, że ​​kobiety na pokładzie 174-letniego statku miały pecha oraz fakt, że statek nie był wyposażony w odpowiednie toalety. Nic z tego nie powstrzymało Ruby, która przebrała się za mężczyznę i wkradła się na pokład. ‘Wydaje mi się, że spacerowałam z bandą skautów, czy coś w tym stylu’ pamiętała. ‘Trudno jest być niskim.’ Prawie ich oszukała. Według jednego z artykułów prasowych…, jeden z marynarzy przyłapał ją, jak wchodziła po trapie. Powiedział jej później, że jej spacer ‘wygląda śmiesznie’ dodając: ‘Z tyłu mogę powiedzieć, że jesteś dziewczyną’ Ruby złożyła skargę. ‘W następnym roku dopuścili kobiety’, powiedziała triumfalnie. ‘Uwolniłem Konstytucja.'” [“Gdzie się podziałeś Ruby Litinsky?” autorstwa Phila Reismana, Wiadomości z czasopisma, 20 kwietnia 2015]

USS KonstytucjaRejs powrotny ‘s 1972 był pierwszym, który oficjalnie powitał kobiety na pokładzie. Według ten Glob,

“Bez skrzypienia, Old Ironsides pokrzyżował wczoraj zwyczaj marynarki wojennej, przyjmując zintegrowaną seksualnie załogę’ na jej corocznym…rejsie przez Boston Harbor…Admirał Joseph C. Wiley, komendant Pierwszego Okręgu Marynarki, wyjaśnił wczoraj zmiana polityki z nonszalancją: ‘Marynarka wojenna’ zawsze nowoczesna…Marynarka zawsze idzie z duchem czasu.’ Nalegał jednak, że ruch wyzwolenia kobiet nie wpłynął na decyzję.” [ “Teraz kobiety mężczyzna Old Ironsides,” Boston Globe, 15 czerwca 1972 r.

W połowie lat 70. najpopularniejszy z Konstytucja rejsy powrotne odbyły się w święto 4 lipca.Ubrany w tęczowy odcień flag sygnałowych, statek jest corocznie holowany do Fort Independence na Castle Island na dnie Boston ’s Inner Harbor. A po tym, jak dwie repliki 24-funtowych dział długich zostały doposażone w celu wystrzeliwania pustych pocisków, “Old Ironsides” złożyło hołd 21-działowy z okazji urodzin narodu.

USS Konstytucja strzelając z lewego działa dziobowego jako część 21-działowego salutu dla narodu w dniu 4 lipca 1977 r. [Dzięki uprzejmości Boston Globe]

USS Konstytucja na swoim holowniku w rejsie 4 lipca, ok. 1985 r. [Dzięki uprzejmości US Navy] Tłumy witają USS Konstytucja w Fort Independence, Castle Island, na dnie Boston’s Inner Harbor 4 lipca 1986 roku. Zwróć uwagę na dym z baterii armii, który zwrócił salut „Old Ironsides”. [Dzięki uprzejmości Naval History & Heritage Command Detachment Boston]

Przez lata USS . towarzyszyły statki wizytujące i goście specjalni Konstytucja podczas rejsów powrotnych. W 1987 roku, na cześć setnych urodzin swojego imiennika, The Oliver Hazard Perry-klasowa fregata Samuel Eliot Morison (FFG-13) dołączył do “Old Ironsides” w Boston Harbor. Kontradmirał Samuel Eliot Morison, historyk marynarki wojennej Stanów Zjednoczonych podczas II wojny światowej, urodził się 9 lipca 1887 r. i oficjalnie otworzył USS Constitution Museum 8 kwietnia 1976 r.

Oliver Hazard Perry-klasowa fregata USS Samuel Eliot Morison (FFG-13), ponieważ towarzyszył USS Konstytucja 4 lipca 1987 trwa rejs w Boston Harbor. [Dzięki uprzejmości Naval History i Heritage Command Detachment Boston]

Wiceprezydent Dick Cheney i jego rodzina byli gośćmi na pokładzie USS Konstytucja za swój rejs po porcie 4 lipca 2008 r.

Wiceprezydent Dick Cheney i Lynn, jego żona, opuszczają USS Konstytucja w Pier One, Charlestown Navy Yard, na zakończenie 4 lipca 2008 r. w drodze. [Dzięki uprzejmości Naval History i Heritage Command Detachment Boston]

Podczas corocznego rejsu 4 lipca 2012 r., USS Konstytucja i Boston upamiętniły 200-lecie pokoju, który istniał między Stanami Zjednoczonymi i Wielką Brytanią oraz Stanami Zjednoczonymi i Kanadą od zakończenia wojny 1812 roku. Towarzyszący „Old Ironsides” był okręt flagowy US Coast Guard Orzeł i zacumowany na nabrzeżu południowego Bostonu był desantowy statek desantowy USS Osa. Estakada nad Błękitnymi Aniołami zakończyła ekscytujący rejs statkiem stanowym America’s.

USS Konstytucja, w towarzystwie US Coast Guard Eagle, poprowadzi flotyllę 4 lipca 2012 r. w Boston Harbor. [Dzięki uprzejmości US Navy]

Eskadra Demonstracji Lotów Marynarki Wojennej USA, Blue Angels, przeleciała nad USS Konstytucja podczas corocznego rejsu powrotnego statku 4 lipca w ramach Boston Navy Week 2012. [Zdjęcie dzięki uprzejmości US Navy, Mass Communication Specialist 3rd Class Billy Ho/Released]

W piątek 20 października 2017 r. USS Konstytucja wyruszy w swój pierwszy rejs od 14 października 2014 r., po 26-miesięcznym projekcie suchego dokowania i renowacji. Statek powróci do Pier One w dziobie Charlestown Navy Yard, tak jak wtedy, gdy rozpoczął się rejs z powodu prac nad bukszprytem zaplanowanych na wiosnę 2018 roku.

“Old Ironsides” symbolizuje 242 lata amerykańskiego dziedzictwa marynarki #8217s tory morskie za darmo.

Działalność będąca przedmiotem tego artykułu na blogu została częściowo sfinansowana ze środków federalnych z programu National Maritime Heritage Grant, administrowanego przez National Park Service, Departament Spraw Wewnętrznych USA, za pośrednictwem Komisji Historycznej Massachusetts, Sekretarza Wspólnoty Narodów Williama Francis Galvin, przewodniczący. Jednak treść i opinie niekoniecznie odzwierciedlają poglądy lub politykę Departamentu Spraw Wewnętrznych lub Komisji Historycznej Stanu Massachusetts, a wzmianka o nazwach handlowych lub produktach handlowych nie stanowi aprobaty ani rekomendacji ze strony Departamentu Spraw Wewnętrznych lub Komisja Historyczna Massachusetts.

Autorzy)

Margherita M. Desy
Historyk, Historia Marynarki Wojennej i Dowództwo Dziedzictwa

Margherita M. Desy jest historykiem USS Konstytucja w Dowództwie Dowództwa Historii i Dziedzictwa Marynarki Wojennej w Bostonie.


WOLF NAMES FEMALE (Dziewczyny, które oznaczają wilka)

  • Adolfa: Jest to żeńska wersja Adolfa, co oznacza „szlachetny wilk”.
  • Blevine: Jest to imię unisex, które można nadać dziecku, które wygląda jak wilcze młode.
  • Catwulf: Znaczenie tego imienia to kobieta czysta jak wilk. Można go sklasyfikować pod imiona wilków.
  • Należny: Due to imię nadane temu, kto należy do plemienia wilków i ma tę wilczą moc.
  • Lovetta: Dla tych, którzy przypominają młode wilki.
  • Lovota: To imię nadane szybkiemu i dobrodusznemu wilkowi.
  • Lupa: czyli „rzeka wilka”.
  • Mingan: To szary wilk. To imię można nadać osobie, która jest tak inteligentna i wściekła jak wilk.
  • Rudina: Może być podarowana osobie, która jest legendarna jak wilk.
  • Sassaba: To jest imię, które oznacza wilk.

Sassaba YTB-364 - Historia

Szlaki Michigan przez hrabstwo Chippewa

SAULT STE. MARIE XIX wiek

W roku 1800 wartość samych skór bobrowych należących do Kompanii Północno-Zachodniej, wyprowadzonych przez Sault, wynosiła ponad milion dolarów. W tym roku Kompania zatrudniała trzydziestu pięciu przewodników, pięćdziesięciu urzędników, siedemdziesięciu tłumaczy i jedenastu stu kajakarzy. Siła ta zebrała i przerzuciła wokół tutejszych bystrza ponad sto tysięcy skór bobrów, trzydzieści tysięcy jaskółek, siedemnaście tysięcy piżmaków, sześć tysięcy lisów, dwa tysiące niedźwiedzi i tyle samo skór jeleni, sześć tysięcy rysi, prawie pięć tysięcy wydr, dwa tysiąc norek, cztery tysiące wilków, siedemset łosi i pięćset bawolich szat.

Do tej ogromnej sumy należy dodać mniejsze zapasy Kompanii, Kompanii XY i niezależnych handlowców. Zaprawdę, handel futrami w tamtych czasach był wszystkim. Przez kilka lat Kompania Północno-Zachodnia sprowadzała przez Sault więcej futer niż Kompania Zatoki Hudsona eksportowała bezpośrednio przez cieśniny.

Dzikie zwierzęta futerkowe, żyjące obecnie w pobliżu Sault, szybko toczą się w kierunku siei. Wymienione powyżej skóry byłyby warte przy dzisiejszych wycenach ponad trzy miliony dolarów. Wątpliwe jest, czy dwa Saulty poradzą sobie w tym roku z ostrzałem o wartości znacznie ponad stu tysięcy dolarów. Zabijanie bobrów jest zabronione w Michigan i jeśli nie zostaną podjęte jakieś działania w Ontario, bóbr wkrótce tam praktycznie wyginie. Oprócz skór bobrów zebranych w Algomie, większość obecnych ograniczonych wpływów w tej miejscowości dostarcza piżmak, lis, norka i skunks. Wielu nosicieli futer jest bliski wyginięcia i jeśli dostawy futra mają być kontynuowane, należy uciec się do hodowli w niewoli. Sto dwadzieścia pięć lat temu Kompania Północno-Zachodnia była tutaj prawie niepodzielna. Jej posterunki rozsiane były po całym kraju wokół Jeziora Górnego, każda placówka miała swój limit Indian, a każdemu indianinowi wyznaczono dla niego tereny łowieckie. Na początku sezonu jego kredyt został mu przyznany w walucie lub tokenach Spółki. Został on umieszczony w jego pudełku w sklepie firmowym, a Indianin otrzymał klucz do pudełka. Gdy wyjeżdżał na polowanie, klucz pozostawał u jego żony lub krewnych, a żetony pokrywające ich zakupy od czasu do czasu były wyjmowane ze skrzynki i przeliczane przez urzędnika lub agenta w ich obecności.

Po powrocie myśliwego dokonano rocznego rozliczenia. Obrócił futra na kwotę swojego kredytu. Jeśli chciał mieć broń, w zamian układał skóry na podłodze do wysokości pionowej broni. Muszkiety w tamtych czasach były wykonane z bardzo długich luf. Jeśli kłusował na terytorium innego myśliwego lub robił interesy z jednym z handlarzy, nie uzyskiwał więcej kredytu i był umieszczany na innych stanowiskach. Tym samym w końcu znalazł swoją przydatność w tej miejscowości. Dzięki pracowitości i ścisłej uczciwości zarabiał na życie, podczas gdy jego towary, zdobywane przez zimy trudu i niedostatku, wzbogacały nabywców na rynkach Europy. Szczególnie pożądany był bóbr, bo zamożni ludzie w starym kraju nie mieliby kapeluszy z niczego innego.

Podstawowym rekwizytem indiańskiego myśliwego, w zamian za futra, były pistolety, proch, kule i pułapki. Mógł być bez płaszcza na plecach lub butów na nogach, ale te były niezbędne. Koce, jaskrawe ubrania, noże i toporki robiły blisko sekundy. Przybory kuchenne i inne artykuły gospodarstwa domowego znajdowały się na szczycie listy życzeń Hindusów i stanowiły dużą część zapasów sklepikarzy Kompanii. Niejeden kanoe whisky wyładowano w Sault i rozdano Indianom po zgubnych cenach i ze zgubnymi skutkami. Jeśli wiesz, ile bobrowych skór potrzeba, ułożonych na płasko i zmiażdżonych, aby wyrównać do pyska wyjątkowo długiego, pięciodolarowego muszkietu stojącego prosto, możesz mieć pewne pojęcie o zyskach w biznesie futrzarskim tutaj, kiedy Sault Ste . Marie była młoda.

North West Company rozkwitała i rozwijała się wspaniale w kraju Lake Superior. Liczne i krwawe były bitwy jego ludzi z tymi z Kompanii Gregory-Mackenzie i XY, rywalizującymi sprawami, które w końcu pochłonęła. Kompania X Y magazynowała swoje towary po amerykańskiej stronie bystrza w 1803 roku, a Kompania Północno-Zachodnia wywłaszczyła wszystkie nadające się do tego miejsca na północnym brzegu. Dwa lata później adwersarze stali się jednym pod nazwą North West. Najlepsi talenty w obu koncernach popychali biznes do przodu z duchem i przedsiębiorczością, wszędzie zachęcając do handlu Kanady z wielkim północnym zachodem i otwierając stanowiska w różnych miejscach na terytorium. Kompania Zatoki Hudsona przejęła Nor'westers na korzystnych dla nich warunkach w 1821 roku, a północne lasy i strumienie przestały być polem bitewnym rywali w Montrealu i Londynie.

Powstaje Terytorium Michigan

W międzyczasie Virginia i Massachusetts zrzekły się wszelkich roszczeń do Terytorium Północno-Zachodniego, którego byliśmy częścią. Zorganizowano Terytorium Indiany, w tym wschodnią część dzisiejszego Górnego Półwyspu Michigan, aw 1805 roku powstało Terytorium Michigan.

Trudno myśleć o Sault Ste. Marie na początku ubiegłego wieku bez przywoływania nazwiska Johna Johnstona. Romantyczna kariera Johnstona, jego intelekt i hojna gościnność uczyniły go sławnym w całym kraju, a wielu pisarzy opisywało go w swoich relacjach o tym miejscu.

Urodził się niedaleko Coleraine, w hrabstwie Antrim w Irlandii w 1763 roku, a do Kanady przybył w 1792 roku. Przyciągnięty możliwościami handlu futrami, wkrótce przyłączył się do partii zmierzającej do Lake Superior. Zatrzymując się w Sault, udał się w górę jeziora do La Pointe, gdzie założył placówkę handlową i poznał Wab-ojeega i jego przystojną córkę O-shah-gush-ko-do-no-qua, które jej dzieci znały później jako Neengai, dziewczynę, którą miał poślubić w następnym roku.

Waub-ojceg był najbardziej znanym z Chippewów w północnym kraju i był synem sławnego Mongazida, w którego ramionach Montcalm zginął na Równinach Abrahama. W odwadze i zręczności był prawdziwym przykładem wojowniczej rasy. Pewnego razu, gdy Mongazid polował ze swoimi ludźmi w pobliżu obozu Siuksów, ten ostatni o świcie zaatakował i zaskoczył śpiącego Chippewa. Mongazid wybiegł. i wykrzykując jego imię, zapytał, czy Wabash, syn jego matki przez wodza Siuksów, jest wśród wroga. Wtedy wysoka postać jego przyrodniego brata zbliżyła się z ręką wyciągniętą na znak pokoju.

Działania wojenne zostały zawieszone, a Wabash został zaproszony do wigwamu Mongazida, ale w momencie wejścia został zasalutowany pożądliwym ciosem od tęgiego klubu wojennego młodego Waub-ojeega, a następnie ośmioletniego chłopca. Wujek, zachwycony tym pokazem ducha, wziął Waub-ojeega w ramiona i modlił się do Gitchi Manito, aby uczynił go silnym mężczyzną i wielkim wojownikiem. Ta modlitwa Waub-ojeeg spełniła się.

Kiedy przybył do wodza, zamieszkał w La Pointe. Ten wigwam miał sześćdziesiąt stóp długości i był zwieńczony rzeźbioną postacią sowy, insygniami jego klanu, jego mocą i jego obecnością, a emblemat został zdjęty, gdy był nieobecny na wojnie lub podczas polowania. Wojna z Siuksami i Ottawami wykorzystała jego czas, aby nie ożenił się przed ukończeniem trzydziestego roku życia. Potem wdowa została jego żoną i urodziła mu dwóch synów. Zmęczony wdową, skorzystał z przywileju Chippewy i Wodza i poślubił czternastoletnią dziewczynę, która została matką sześciorga dzieci, z których najstarszym był Neengai. Tutaj młody handlarz futrami Johnston spotkał córkę Chiefsów i szybko się w niej zakochał. Kiedy poprosił Waub-ojeeg o jej rękę, szef odpowiedział:

„Biały człowieku, twoje zwyczaje nie są naszymi zwyczajami. Pragniesz naszych kobiet, bierzesz je, a kiedy przestają zadowalać twoją fantazję, mówisz, że nie są twoimi żonami i porzucasz je. Wracaj do Montrealu z ładunkiem futer , a jeśli dziewczyny o bladych twarzach nie wywalą ci mojej córki z głowy, przyjdź tu wiosną i porozmawiamy dalej. Oboje jesteście młodzi, a ona może poczekać.

Młody Irlandczyk był porywczy w swoich argumentach, prezentach, błaganiach. Byli na próżno, Waub-ojeeg był niezachwiany. Johnston pojechał do Montrealu na samotną zimę, wrócił na wiosnę i zabrał pokojówkę za żonę. Waub-ojeeg kazał panu młodemu przysiąc, że poślubi ją zgodnie z prawem białego człowieka, aż do śmierci. Pani Jameson nagrała dla nas w swoim „Winter Studies end Summer Rambles” historię tego małżeństwa. Będąc eskortowaną przez swój lud do domku pana młodego, Neengai uciekła w ciemny kąt, zawinęła się w koc i odmówiła rozmowy, rozmowy, a nawet spojrzenia na nią. Johnston był więcej niż taktowny i przez dziesięć dni, kiedy przebywała w jego loży, starał się wszelkimi łagodnymi środkami ożywić jej pewność siebie i uczucie. Jednak pod koniec tego czasu uciekła do lasu w nagłym strachu i przerażeniu i dotarła do wigwamu dziadka po czterodniowym poście. Tymczasem Waub-ojeeg. na swoim odległym polu łowieckim miał przeczucie, że z jego córką nie jest dobrze. Wracając nagle do domu, odnalazł wagarkę, uderzył ją kijem i zagroził, że odetnie jej uszy. Potem zabrał ją z powrotem do męża z tysiącem przeprosin, zapewniając Johnstona o jego ojcowskiej dezaprobacie dla jej działań. Johnstonowi udało się wkrótce ujarzmić dzikiego jelonka z lasu i sprowadził ją z La Pointe do Sault Ste. Marii.

Przeżyłem 36 lat w szczęśliwym małżeństwie

Nawet tutaj nie mogła od razu przezwyciężyć swojej nieśmiałości wobec białego człowieka, a jej pragnienie ponownego zobaczenia własnego ludu było silne. Dlatego jej mąż zaopatrzył ją w szkuner i załogę i odesłał ją do jej dawnego domu z Waub-ojeeg przy ul. La Pointe. Krótki pobyt przekonał ją, że tryb życia białych jest lepszy i pojawiło się intensywne pragnienie ponownego dołączenia do jej partnera. Wróciła do Sault i mieszkała tam szczęśliwie trzydzieści sześć lat ze swoim białym mężem, zostając matką czterech chłopców i czterech dziewczynek.

Pan Johnston został opisany jako energiczny i przystojny mężczyzna, zanim nastały na niego wiek i choroby, żywy i wesoły, o doskonałym wykształceniu. Dorobił się wygodnej fortuny na handlu futrami, a wiele z niej stracił w wojnie 1812 roku. Jego talenty, dobry charakter, szeroka znajomość i małżeństwo z córką wodza Waub-ojeega przyniosły mu wielki wpływ w starym Sault Ste. . Marię i okolice. Jego żona została chrześcijanką, a jej energia i siła umysłu, a także jej pochodzenie ze starożytnej rodziny Waub-ojeeg. Biały Rybak zjednał ją północnym Indianom. Podobnie jak jej ojciec, posiadała talent poetycki, a wiele legend i tradycji Indian Chippewa, którymi się teraz cieszymy, przeszło do nas dzięki niej, przetłumaczone przez jej córki.

Jane, najstarsza córka tej pary, poślubiła Henry'ego R. Schoolcrafta, znanego pisarza i historyka. Jej indyjskie imię brzmiało O-bah-bahm-wah-wah-ge-zhe-go-qua, co oznacza „dźwięk, który wydają gwiazdy, pędząc po niebie”. Przed ślubem odwiedziła z ojcem Irlandię i Anglię, a jej uroda i osiągnięcia zrobiły tam ogromne wrażenie. Jej siostra Charlotte, opisana przez pułkownika McKenneya w „Tour to the Lakes”, jako niezwykle piękna kobieta, została żoną wielebnego pana MacMurraya, który przybył do Sault jako misjonarz biskupi w 1832 roku. Najmłodsza córka, Anna , poślubił Jamesa Schoolcrafta, brata Henryka, w Sault. Eliza, pozostała córka, nigdy nie wyszła za mąż. Najstarszy syn, Louis, był na pokładzie jednego z brytyjskich statków zdobytych przez komandora Perry'ego na jeziorze Erie w 1813 roku. George został żołnierzem armii brytyjskiej. William i John byli tłumaczami w United States Indian Service, przy czym ten ostatni działał w tym charakterze dla swojego szwagra, Henry'ego R. Schoolcrafta, agenta indyjskiego w Sault Ste. Marii.

Wielu podróżnych odnotowało hojną gościnność gospodarstwa Johnston w Sault Ste. Marie w dawnych czasach i zdolności jej mistrza jako artysty. Część domu Johnstona, który został wzniesiony około 1815 roku, wciąż stoi, co stanowi najciekawszy punkt orientacyjny Sault sto lat temu. W czasie jego budowy dom był jednym z najpiękniejszych w całym północnym kraju. Droga rządowa prowadząca na zachód do Fort Brady została następnie zbudowana bezpośrednio przed nią. Dom wychodził na rzekę, a krótki zaułek od frontowych drzwi prowadził do pomostu, który sięgał w głąb strumienia. Przez ten dok przybył generał Cass w 1820 r., aby ściągnąć brytyjską flagę, a za nim w 1822 r. przybyły wojska federalne.

Na zachód od domu Johnston zbudował swój magazyn i stolarnię. Nieco na północny wschód, bliżej rzeki, znajdował się jego sklep, kolejny magazyn i barak dla jego ludzi. Za jego domem znajdował się piękny, staromodny ogród, który każdego lata był bujny w róże i bzy. Obok znajdowała się jego prasa do futer, nieco na zachód jego kuźnia, a niedaleko znajdował się dom pani Cadotte, w miejscu starego francuskiego fortu. Na ich tyłach stał stary cmentarz jezuitów. Brzeg rzeki na zachód od domu Johnstonów był indiańskim kempingiem, a na wschodzie zapewniał pastwisko dla jego owiec. Bezpośrednio na wschód od swojego domu Johnston zbudował swoją piwnicę z winami, mleczarnię i chłodnię oraz stodoły.

Na tyłach swojego ogrodu Johnston wytyczył w 1816 roku pierwszą ulicę w Sault Ste. Marie, którą znamy jako Water Street lub Park Place. Ulica ta rozciągała się zaledwie kilkaset stóp na zachód od działki, na której zbudowano jego dom, a kilka lat później przecięła ją palisada Fort Brady. Na południe od tej ulicy leżały nieogrodzone błonia-

Tutaj Johnston mieszkał ze swoją rodziną od około 1815 do 1828 roku, okazując radosną gościnność wszystkim przybyłym, kupując i sprzedając futra i inne towary, lecząc chorych białych lub Indian prostymi lekami, często wykrwawiając ich zgodnie z ówczesną modą. Życzliwa i praktyczna życzliwość córki Waub-ojeega pasowała do jego własnej. Żadna opowieść o biedzie czy nieszczęściu nie została zlekceważona. Johnston był przyjacielem, powiernikiem i patriarchą wszystkich w tej rozległej posiadłości. Choć mieszkał na pograniczu, utrzymywał kontakt ze światem zewnętrznym. Jego dom był wypełniony książkami i aktualnymi publikacjami. Przywiózł ze swojego dawnego domu w Irlandii wiele wygód cywilizacji. Portrety w masywnych ramach na ścianach i liczne zagraniczne artykuły o pokojach wzbudziły wielki podziw i podziw w umysłach Hindusów, którzy je oglądali.

Było to oczywiście po wojnie 1812 roku, w której Johnston i Sault Ste. Marie przeżyła kilka nieprzyjemnych doświadczeń. Brytyjczycy, po utracie wyspy Mackinac na mocy traktatu po wojnie o niepodległość, około 1 796 r. założyli niewielką placówkę wojskową na wyspie św. Józefa, tuż pod wyspą Lime na rzece św. Marii. Po ogłoszeniu działań wojennych John Johnston, choć wydaje się, że był wówczas poborcą portu dla rządu USA, utworzył, wyposażył i zaopatrzył tu kompanię białej i indyjskiej milicji i oddał się pod rozkazy brytyjskie. komendant w Forcie Św. Józefa.

Kapitan Roberts dowodził St. Joseph, kiedy otrzymał rozkaz od generała Brocka, aby niezwłocznie zaatakować amerykańską pozycję na wyspie Mackinac. Około tysiąca białych i Indian, wśród nich John Johnston, spłynęło rzeką w lipcu 1812 r., wysiadło na lądowisku brytyjskim na tyłach fortu i umieściło armaty na wzniesieniach, aby zgrabić bloki i miasto. Mały garnizon dowodzony przez porucznika Hanksa poddał się. Dwa lata później flota siedmiu amerykańskich okrętów z siedmioma setkami żołnierzy wpłynęła na jezioro Huron, by zaatakować Brytyjczyków pod Mackinac. Brytyjski komendant wysłany do Sault Ste. Marie o pomoc, a Johnston i jego Saulteurs ponownie odpowiedzieli drogą rzeczną, idąc na skróty przez West Neebish.

Tymczasem oddział wojsk amerykańskich wspiął się starym kanałem na wschód od Sugar Island, spalił magazyny Kompanii Północno-Zachodniej po północnej stronie rzeki i prawdopodobnie zniszczył kanał i śluzę Kompanii. Kiedy odkopano je wiele lat później, szczątki były w bardzo zniszczonym stanie. Żołnierze osadzili również szkuner Perseverance w progach i skonfiskowali dużą ilość towarów Johna Johnstona po południowej stronie rzeki. Fort św. Józefa został zniszczony mniej więcej w tym samym czasie. Następnie Johnston zwrócił się do rządu brytyjskiego o zwrot poniesionych strat. Stwierdził w tej petycji, że był obecny i pomagał w zdobyciu Michilimackinac, że dowodził tam fortem pod nieobecność jego porucznika i że doznał ciężkich zniszczeń w Sault przez akt Stanów Zjednoczonych wojsko. Jego petycja została odrzucona, a późniejszy memoriał dla rządu Stanów Zjednoczonych z prośbą o restytucję nie odniósł większego sukcesu. Kompania Północno-Zachodnia wystąpiła również z roszczeniami do brytyjskiego skarbu za straty poniesione przez oddziały majora Holmesa. W petycji nie wspomniano konkretnie o zniszczonym kanale i śluzie, ale nie ma wątpliwości, że zostały one zniszczone podczas najazdu Holmesa. Wszelki ślad po nich zaginął, a późniejsze pokolenia zapomniały o ich istnieniu, dopóki stary zapis o nich nie dotarł do sędziego Josepha Steere z Sault Ste. Marie w stanie Michigan Razem z panem E.S. Wheelerem i panem Josephem Cozzensem przeszukał lokalizację i bez wątpienia odkrył maleńką śluzę, ale w niewielkiej odległości od wielkiej śluzy, zbudowanej przez rząd kanadyjski w Sault Ste. Marie, Ontario. Wywieziono z niego śmieci, a formę zamka odbudowano w kamieniu, a wielu zwiedzających ogląda go teraz co roku.

Świetna zabawa na łożyskach Flotylli

Gdyby Holmes najechał na Saults kilka dni później, prawdopodobnie zdobyłby jedną z najbogatszych zdobyczy wojny. Niedługo po tym, jak opuścił kaskadę, aby dołączyć do swojego dowództwa, flotylla czółen z futrami wartymi milion dolarów spłynęła z Superior i bezpiecznie przepłynęła do Montrealu.

John Jacob Astor, który przybył do tego kraju z Niemiec przez Anglię w I 783 r., był liderem północnego handlu futrami. Mówi się, że pierwsze doświadczenia w biznesie miał z Aleksandrem Henrym jako urzędnik i wkrótce zaczął kupować futra na własny rachunek. Stare opowieści mówią nam, że miał zwyczaj zabawiać Hindusów swoim fletem przed rozmową z nimi, i że flet zyskał dla niego wielu przyjaciół w jego poszukiwaniu towarów. Niedawno w krajowych periodykach krążyła ciekawa i poszlakowa historia, że ​​John Jacob Astor był odkrywcą skarbu piratów, który ukrył kapitan Kidd na wybrzeżu Maine, i że to znalezisko było podstawą jego fortuny. Na początku wieku był wart kilkaset tysięcy dolarów i był najbogatszym kupcem w Nowym Jorku. Organizacja American For Co.

Astor zorganizował American Fur Company w Nowym Jorku w 1808 roku. Jej centralny punkt gromadzący peltry i zapasy znajdował się na Mackinac Island, a znajdując tam na swojej drodze firmę Mackinaw Fur, kupił ją od angielskich właścicieli w 1811 roku. Wojna 1812 roku poważnie utrudnił jego działalność, ale po traktacie z Gandawy Kompania wspaniale prosperowała i wiele milionów dolarów futer z Górnego Półwyspu, Wisconsin i terytorium Minnesoty zostało zebranych, posortowanych i wysłanych do Mackinac. Około 1815 roku American Fur Company i jej filie zatrudniały na samej Mackinac Island czterystu urzędników, oprócz dwóch tysięcy traperów i podróżników.

Mądre i patriotyczne wysiłki Johna Jacoba Astora w doprowadzeniu do lepszego zrozumienia między rządem amerykańskim a plemionami Indian z Północnego Zachodu nigdy nie zostały w pełni docenione. Jego placówka handlowa dla kraju Lake Superior znajdowała się tutaj, w Sault Ste. Marie i tu i gdzie indziej jego urzędnicy i pracownicy starali się traktować czerwonych ludzi uczciwie i sprawiedliwie. W dużej mierze dzięki przyjaznym nastrojom, jakie wzbudziła Kompania, nie minęło wiele czasu, zanim zniknęła sympatia Indian Saulteur dla sprawy brytyjskiej. Potężny wpływ Astor przez cały czas działał na rzecz pożądanej emigracji na północny zachód oraz utrzymania flagi i rządu.

Wyprawa Astora do ujścia rzeki Kolumbia w 181 r. przyniosła mu stratę, ale była korzystna dla Stanów Zjednoczonych, ustanawiając później roszczenia Unii do Oregonu i naszej obecnej północnej granicy.

Ramsay Crooks, wspaniały Szkot, który przedostał się na wybrzeże Pacyfiku jedną z ekspedycji Astora, był agentem American Fur Company w Sault Ste. Marie, czyli St. Mary's Falls, jak to nazywał, przez wiele lat. Po przejściu na emeryturę Astor objął stanowisko prezesa Spółki. W starych zapisach American Fur Company w domu Johna Jacoba Astora na wyspie Mackinac znajduje się wiele kopii listów napisanych przez Ramsaya Crooksa, gdy był tutaj agentem Spółki. Crooks często był cytowany jako przykład sztuki pisania listów, praktykowanej sto lat temu. Można tu podać jeden przykład, ilustrujący zatwierdzoną formę biznesową w minionych czasach przez mistrza pióra, który przypomina pytanie o wieczne alkohole:

Wodospad Mariacki, 3 sierpnia 1819 r.
Panie Goodrich Warner,
Potrzeba.
Sir... Bez zwykłego zdziwienia i bólu dowiaduję się, jak bardzo niewłaściwie zachowywałeś się podczas podróży z Mackinac do tego miejsca i podczas pobytu tutaj.

Miałem nadzieję, że twój zdrowy rozsądek podpowiedziałby ci, abyś poszedł zupełnie inną drogą, zwłaszcza że w Mackinac byłem niechętnie zmuszony do wyrażenia ci w bardzo prostych słowach mojego wstrętu do twojej skłonności do pijaństwa i mojej determinacji, by nie zatrzymywać się w zatrudniać w firmie każdą osobę, która zatraciła się w prawdziwych uczuciach dżentelmena, wykorzystała każdą okazję, by zdegradować się do poziomu brutalnej kreacji. Osiągnąłeś już zbyt dojrzały wiek, by można było błagać o szaleństwa i niedyskrecje młodości w celu złagodzenia twojego szokującego przywiązania do nieumiarkowania, i musisz wyraźnie zrozumieć, że oprócz niechęci, jaką osobiście odczuwam wobec takich rozrzutnych praktyk, mój obowiązek wobec Firma, jako jej agent, nie pozwoli mi na kontynuowanie w swojej służbie osobie, której nawyki dyskwalifikują go do wiernego wykonywania pokładanego w nim zaufania.

Zobowiązałeś się do wiary uczciwego człowieka, że ​​zawsze i w każdych okolicznościach będzie konsultował się z interesami Kompanii i poświęcił cały swój czas i uwagę na wierne wypełnianie obowiązków swojego stanowiska. Jak dalece lub jak dobrze do tej pory dotrzymywałeś zobowiązań, zostawię twoje sumienie na to pytanie. Twoje zachowanie pozwala mi odmówić zapłacenia ci choćby jednego dolara za zeszłoroczne usługi, ale nie miałem skrupułów, aby rozliczyć twoją pensję, jakbyś był dobrym i prawym sługą.

Twoje zachowanie niejednokrotnie upoważniało mnie do odmowy dostępu do stołu Firmy, ponieważ nie nadałeś się do spotkania z dżentelmenami, a jednak złagodziłem i przeoczyłem twoje odstępstwo od ścisłej przyzwoitości. Zasłona została jednak w końcu zerwana z moich oczu i teraz stoisz przede mną w całej deformacji źle spędzonego życia. Proszę, abyście wyraźnie zrozumieli, że o ile nie dacie niepodważalnych dowodów na całkowitą reformację i nie dostarczycie odpowiednich podstaw, by sądzić, że całkowicie porzuciliście wszelkie niewłaściwe nawyki, to nie możecie i z całą pewnością nie wyrazicie zgody na ponowne spotkanie z Wami jako dżentelmen i uczciwy facet.

W rzeczywistości musisz przekonać mnie ponad wszelką wątpliwość, że posiadasz wystarczającą stanowczość, aby oprzeć się pokusom występku w jakiejkolwiek formie i będziesz w przyszłości wzorem w praktykowaniu cnót, w przeciwnym razie możesz być pewny, że jakkolwiek bolesne to będzie być może, niemniej jednak stanie się imperatywnym obowiązkiem dawania przykładu innym młodym mężczyznom, którzy mogą być skłonni podążać twym przebiegłym postępowaniem, a zwalniając cię z każdego znaku hańby ze służby Kompanii, pozostawić cię do pobłażania twych okrutnych skłonności do niegodziwych i rozpustnych, wyrzutkiem ze społeczeństwa, hańbą dla twojej rodziny i hańbą dla ludzkiej natury.

Ale jeśli posłuchasz mojego ostrzegawczego głosu, zrezygnujesz ze swoich zgubnych nawyków i staniesz się w rzeczywistości dżentelmenem, wybaczę i zapomnę twoje przeszłe grzechy, spotkam się z tobą w duchu serdeczności i potraktuję cię zgodnie z twoimi zasługami. człowiek i twoje umiejętności jako tradera.

Pan Halliday we wszystkich przypadkach poinstruuje Cię o Twoich obowiązkach wobec Spółki i będziesz odpowiednio się sobą kierować. Jestem pewien, że z przyjemnością przekaże ci wiedzę o twoim zawodzie, pod warunkiem, że będziesz zachowywał się tak, jak przystoi ci, a od twojej przyszłej branży będzie zależeć, czy odtąd uznam cię za cenny nabytek dla Spółki, czy też żałuję, że kiedykolwiek miał nieszczęście cię poznać. Jestem, powietrze.

Pozdrawiam itp.
RAMSAY CROOKS.
Agent American Fur Co.

Jakiś kumpel napisał na początku kopii tego listu słowa „Nota bene” (Mark welll)

Żadna historia Sault nie ujawnia, czy biesiadny pan Warner wziął pod uwagę to ociężałe i uroczyste ostrzeżenie. Miejmy nadzieję, że tak.

Obecnie robimy te rzeczy o wiele lepiej. Współczesny kapitan przemysłu ująłby to w ten sposób: przez drut: „Odrzuć gorzałkę albo odpadaj z głowy!”

We wczesnych dniach przemysłu futrzarskiego skóry piżmaków były niewiele warte lub nic. Jednak mniej więcej w czasie, gdy Pan Crook's Utter znajdujemy Roberta Stuarta, innego oficera Kompanii, oferującego Johnstonowi i Charlesowi Ermatingerowi w Sault trzydzieści pięć centów za skóry piżmaka. Wspomina, że ​​zaoferował tę wysoką liczbę „nie dla nadziei na uzyskanie, ale niewielki postęp, ale tylko w celu przejęcia kontroli nad rynkiem”.

Charles Ermatinger był w tym czasie niezależnym handlarzem futrami i innymi towarami w kanadyjskim Sault, zajmując mniej więcej tę samą pozycję, co John Johnston w amerykańskim doradcy. Był synem szwajcarskiego kupca, który osiadł pierwotnie w Nowej Anglii, ale po zwycięstwie Wolfe'a zamieszkał w Kanadzie. Pan Ermatinger zbudował pokaźny kamienny dom po północnej stronie rzeki i zgromadził fortunę na handlu. Był przyjacielem Schoolcraft, który często o nim wspomina, i był ojcem dwóch synów, którzy mieszkali w American Sault.

Brytyjski Put Fort na Drummond

Rząd Wielkiej Brytanii, po zdobyciu i utracie wyspy Mackinac w wojnie 1812 roku, szukał w pobliżu innego punktu obserwacyjnego, aby wznieść fort. Rozważano północny brzeg bystrza w Sault i stwierdzono, że jest skalisty, niski i bagnisty oraz pod możliwą dominacją amerykańskiej artylerii. Uznano za prawdopodobne, że Amerykanie przejmą Wyspę Św. Józefa, więc w 1815 r. u ujścia rzeki Św. Marii na wyspie zwanej przez Indian Pontanagannippi lub fontanaganniasi powstał brytyjski fort. Brytyjczycy zmienili jej nazwę na wyspę Drummond'a na cześć generała Sir Cordona Drummonda, dowódcy pojezierza, ale indyjska nazwa została zachowana w sąsiedniej i ogólnie uroczej Zatoce Potaganniasing. Jedno znaczenie nadane tej nazwie to „miejsce pięknej wyspy”. Niewzruszony Saulteur Chippewaa niewiele poświęcał kontemplacji piękna, ale piękno tego regionu jest tak piękne, że nawet Indianin może być wybaczony za to, że pogrąża się w nim w ekstazie. Rzeczywiste raporty armii brytyjskiej mówią o miejscu jako pięknym i malowniczym, a wyspa Drummond stała się znana jako „Klejnot Huron”.

Tutaj Brytyjczycy pozostali, dopóki wyspa nie została osądzona przez terytorium amerykańskie. Chociaż już dawno zrezygnowali z posiadania amerykańskiego Sault i Górnego Półwyspu Michigan, ich standard wciąż był podnoszony przez lojalnych im Indian po południowej stronie bystrza.

Sprowadził gubernatora Cassa do Sault

Wydaje się, że późniejsi kronikarze przeoczyli, że założenie tego brytyjskiego fortu na wyspie Drummond's było bezpośrednią przyczyną słynnej wizyty gubernatora Cassa w Sault w 1820 roku i wzniesienia fortu Brady dwa lata później. Sprawa ta jest wyraźnie przedstawiona w notatce do „Narracji o ekspedycji do źródeł Missisipi” Schoolcrafta: „Dowiadujemy się, że Indianie są pokojowo nastawieni, ale efekt ogromnego rozdawania im prezentów przez władze brytyjskie w Drummond's Wyspa była oczywista dzięki ich życzeniom i odczuciom. Po utworzeniu naszych placówek i rozsądnym rozmieszczeniu naszych małych sił zbrojnych musimy polegać, a nie na dyspozycji Indian. Ważne punkty kraju są teraz prawie wszystkie zajęte przez nasze wojska, a te punkty zostały wybrane z wielką osądem. Partia uważa, że ​​wzniesienie robót wojskowych w Sault ma zasadnicze znaczenie dla naszego bezpieczeństwa w tej dzielnicy. Jest to klucz do Lake Superior, i Indianie w jej pobliżu są bardziej zniechęceni niż inni na trasie, a ich codzienne obcowanie z Wyspą Drummonda nie pozostawia żadnego powodu, by wątpić, w jaki sposób ich uczucia są podekscytowane i kontrujące. nagie. Znaczenie tego miejsca, z militarnego punktu widzenia, nie umknęło uwadze pana Calhouna i właśnie w tym celu zalecono zawarcie traktatu”.

Sekretarz wojny John C. Calhoun zatwierdził w 1819 r. plan gubernatora Cass zawarcia traktatu z Indianami w Sault Ste. Marie, aby zorganizować w tym miejscu rządową placówkę wojskową i przewieźć flagę Stanów Zjednoczonych do tych odległych północnych regionów, gdzie nigdy nie była niesiona przez urzędników tego kraju. Henry R. Schoolcraft, wówczas dwudziestosześcioletni, towarzyszył tej wyprawie w 1820 roku jako mineralog i geolog.

Schoolcraft przybył z Buffalo do Detroit na zarobkowym Walk-in-the-Water, pierwszym statku na Wielkich Jeziorach wykorzystującym energię parową, który został zwodowany dwa lata wcześniej. Walk-in-the-Water znajdował się tak daleko na północ, jak Mackinac, ale gubernator i jego towarzysze woleli na wyprawę w górę jezior kajakami. Ze względu na możliwe działania wojenne gubernatorowi towarzyszył oddział żołnierzy.

Ekspedycja dotarła do Sault 15 czerwca 1820 roku, lądując, jak mówi Schoolcraft, przed starym Nolan House, starożytną siedzibą North West Company. Był to prawdopodobnie stary dom Augustina Nolina, francuskiego trapera i handlarza zaprzyjaźnionego ze sprawą amerykańską, który przeszedł na emeryturę i osiadł w Sault Ste. Marie przed wojną 1812 r. następnie sprzedał swój majątek panu C. O. Ermatingerowi lub jego synom.

Grupa udała się do obozu na zieleni nad rzeką. spóźniona godzina, żołnierze na straży. Indianie, jak mówi Schoolcraft, zajmowali wysoki płaskowyż, widoczny kilkaset jardów na zachód, z wąwozem i prostą, dobrze wydeptaną ścieżką dla pieszych.

Goście spędzili spokojną noc w swoich namiotach, niepokojeni jedynie odgłosem upadków i odległym monotonnym dudnieniem indyjskich bębnów. Rano zbadali wioskę i odkryli, że składa się ona z piętnastu lub dwudziestu budynków zajmowanych przez potomków pierwotnych francuskich osadników, z których wszyscy utrzymywali się z handlu futrami. Większość domów Francuzów stała za płotami z palików. Wszelki ślad po kaplicy misjonarzy* zniknął, ale był tam stary poświęcony cmentarz, który nadal służył do pochówków. Głównymi budynkami w wiosce były te należące do Johna Johnstona i te dawniej zajmowane przez North West Company. Johnston był nieobecny w Europie, ale jego rodzina przyjmowała gości gościnnie i zaprosiła gubernatora Cassa i jego świtę do spożywania posiłków w domu Johnstonów. Schoolcraft był pod wrażeniem zwłaszcza najstarszej córki, Jane. „Sault Falls of St. Mary”, kontynuuje Schoolcraft, „jest szefem żeglugi statków na jeziorach i od dawna stanowiła arterię handlu indyjskiego. Jest równie znana z białych ryb, które są poławiane w bystrza w sieci czerpakowej. Obfitość i doskonałość tych ryb od najdawniejszych czasów była pochwałą wszystkich podróżników i stanowiła gotowy środek utrzymania dla gromadzących się tu Indian.

„Miejsce to zapadło nam jednak głównie w pamięć jako siedziba potęgi Chippewa. Aby poprawić stosunki plemienia ze Stanami Zjednoczonymi, zwołano naradę z wodzami następnego dnia po naszym przybyciu”.

Na tę radę przybyli wodzowie, ubrani od najlepszej strony, odziani w pióra i brytyjskie medale. Witając gubernatora z wielką godnością w jego namiocie, siedzieli i palili fajki. Cass następnie wyjaśnił im za pośrednictwem swojego tłumacza poglądy rządu.Powiedział im, że przybył, aby przypomnieć im o odstąpieniu kraju przez ich przodków Francuzom, których prawa i prerogatywy narodowe osiągnęli Amerykanie, i aby zapewnić im zgodę na jego ponowne zasiedlenie.

Wodzowie podzielili się tą propozycją, niektórzy mówili, że nic nie wiedzieli o takich dawnych dotacjach, a inni wydają się popierać ugodę na podstawie poruszonej przez gubernatora, pod warunkiem, że nie było to przeznaczone do zajmowania Garnizonu przez garnizon. Mówili oni w symbolicznym języku Indian, że obawiają się, że ich młodzi mężczyźni mogą zabić bydło garnizonu. Gubernator, będąc w pełni świadomy ich znaczenia, odpowiedział, że tak pewne jest zachodzenie wschodzącego słońca, tak pewne jest, że w Sault Ste będzie istniał garnizon amerykański. Marie, czy przedłużyli stypendium, czy nie.

Główny wódz Shingabawossin był skłonny do umiaru i niewiele mówił. Ale Shingwauk, Mała Sosna, która poprowadziła ostatnią wojenną grupę Indian z wioski w 1814 roku, była otwarcie wroga. Podobnie jak Sassaba, wysoki wódz w szkarłacie, którego brat został zabity przez Amerykanów w bitwie o Tamizę. Z furią wbił włócznię w ziemię przed sobą i wygłosił namiętną mowę w sprzeciwie. Pod koniec odkopał prezenty przywiezione przez wyprawę dla Indian i wyszedł z namiotu, a pozostali wodzowie poszli za nim.

Indianie udali się na swoje wzgórze i ledwie biali wrócili do swoich namiotów, gdy ogłoszono, że Saulteurs podnieśli brytyjską flagę w swoim obozie. Kłopoty wydawały się pewne i gubernator Cass rozkazał swoim ludziom pod bronią. Wzywając swojego tłumacza i rozkazując pozostałym, gubernator zrobił bardzo odważną rzecz. Idąc ścieżką i przez mały wąwóz, dotarł do loży Sassaby, przed której drzwiami flaga była podniesiona, i natychmiast zrzucił sztandar. Następnie wszedł do loży z tłumaczem i poinformował szefa, że ​​jest winny zniewagi i że jeśli ponownie podniesie się tam jakakolwiek inna flaga niż Gwiazdy i Paski, Stany Zjednoczone postawią silną stopę na skale Saulteurs i zmiażdżyć je. Wreszcie gubernator, nie niepokojony, przyniósł zdobytą flagę do swojego namiotu.

Nieustraszony czyn Cass uderzył Indian ze zdumieniem i niezdecydowaniem. Natychmiast wysłali swoje kobiety i dzieci przez rzekę, ale biali na próżno czekali na okrzyk wojenny. Podczas gdy Chippewa dwukrotnie naradzali się, pani Johnston, córka Waub-ojeega, zwróciła się do szefów na naradę i powiedziała im, że ich wymyślony plan oporu wobec Amerykanów jest szaleństwem, że dzień takiego oporu już minął, że Cass była jej gościem. , że miał wygląd wielkiego człowieka i mógł nieść swoją flagę przez kraj.

Rada zwyciężyła i otrzymała delegację ShingabowBaaina i Little Pine. Negocjacje zostały wznowione i w jednym z budynków Johnston zwołano kolejną radę. Tutaj traktat pożądany przez gubernatora został polubownie przedyskutowany i podpisany przez wszystkich wodzów z wyjątkiem Sassaby. 16 czerwca — traktat, na mocy którego Chippe odstąpił Stanom Zjednoczonym kawałek ziemi o powierzchni czterech mil kwadratowych, znajdujący się naprzeciw bystrza i leżący w obecnych granicach Sault Ste. Marii. Indianie zachowali wieczyste prawo do łowienia ryb w bystrzach. Odpłatność za tę cesję została zapłacona na miejscu w towarach.

Taka w istocie jest relacja Schoolcrafta o opuszczeniu brytyjskiej flagi przez gubernatora Cass na progach w czerwcu. 1820. najprawdopodobniej w tym samym miejscu, w którym St. Lusson w tym samym miesiącu wzniósł francuski chorąży sto czterdzieści dziewięć lat wcześniej. Szkoda, że ​​dokładna lokalizacja tych historycznych wydarzeń budzi wątpliwości. W tym miejscu toczyło się wiele sporów, niektórzy nie bez powodu wysuwają opinię, że flaga Sassaby wisiała na wzniesieniu tuż na południe od śluzy Weitrel. Schoolcraft wspomina o wąwozie, który nadal istnieje u podnóża Bingham Avenue i który w dawnych czasach rozciągał się na południe przez obecną linię Portage Avenue. Nie mówi jednak, jak daleko na zachód od wąwozu Sassaba znajdowała się chata Sassaby i indiańska wioska, ani w jakiej odległości na wschód od niego rozbił namiot gubernatora. Mówi nam, że Indianie „zajmowali wysoki płaskowyż, na widoku, kilkaset jardów na zachód od namiotów ekspedycji, z przecinającym się wąwozem i prostą, dobrze utwardzoną ścieżką”.

Prawdopodobnie u stóp Bingham

To jest raczej nieokreślone. Gdyby namioty gości rozbiły się w bezpośrednim sąsiedztwie domu Johnstonów, na brzegu rzeki oznaczonej na mapie Wheeler-Westcott jako indiańskie pole namiotowe lub na pastwisku, indiańska wioska mogłaby być z łatwością zlokalizowana w odległości około 300 jardów. na zachód od lub w pobliżu obecnej linii Water Street lub Park Place, po drugiej stronie wąwozu. Ziemia jest tam nieco wyższa i wspomniano, że ryciny z tego okresu nie pokazują żadnego szczególnego wzniesienia dalej na zachód, z wyjątkiem lokalizacji indiańskiego cmentarzyska. Jest mało prawdopodobne, by Chippewowie obozowali w miejscu poświęconym kościom ich przodków. Co więcej, cmentarzysko znajdowało się dokładnie naprzeciwko bystrza, a położenie tam obozowiska wymagałoby znacznego objazdu bystrza w celu przeprawy przez rzekę. Logiczne miejsce zamieszkania Indian znajdowało się u podnóża bystrza, a to nie mogło być daleko powyżej małego wzgórza u podnóża Bingham Avenue.

Szkic Water Street wykonany w 1850 roku, a obecnie wiszący w salach klubowych Le Saut de Sainte Marie, pokazuje, że teren na południe od lokalizacji śluzy Weitzel jest nierówny i nie nadaje się do celów kempingowych.

Inne stwierdzenie Schoolcrafta zasługuje na rozważenie. Mówi: „Stwierdzono, że obóz Indian znajdował się na wzniesieniu kilkaset jardów na zachód od naszej pozycji na wybrzeżu i oddzielony od nas małym wąwozem. W kilka chwil po powrocie gubernatora z Obóz indiański, ten obóz został oczyszczony przez Indian z ich kobiet i dzieci, którzy uciekli z opadami w swoich kajakach przez rzekę”.

Odwracając to stwierdzenie i biorąc pod uwagę, że Indianie znajdowali się na wzniesieniu w pobliżu obecnej śluzy Weitzel, z białymi kilkaset jardów na wschód od nich, powiedzmy tylko na wschód od małego historycznego wąwozu, trudno jest zrozumieć, jak kobiety a dzieci mogły płynąć do swoich kajaków, nie przechodząc bezpośrednio obok i bardzo blisko gubernatora Cassa i jego ludzi, trudno sobie wyobrazić, żeby to zrobiły. Jako alternatywę mamy tylko przypuszczenie, że Indianie mieli dwie floty czółen, jedną poniżej i jedną nad bystrzami, i że kobiety i dzieci schroniły się w tej drugiej. Jest to równie mało prawdopodobne.

Bardziej rozsądnym wyjaśnieniem wydaje się być to, że Amerykanie obozowali w pewnej odległości poniżej wąwozu i że Indianie umieścili się tam na zachód od niego na wzniesieniu, z którego mogli bez kontaktu przenosić swoje kobiety i dzieci do kajaków. z białymi.

William Warren, rodowity historyk Chippewas, zostawił nam relację innego wodza Chippewa, Hole in the Day, który powiedział Warrenowi, że był obecny przy tej okazji. Wódz twierdził, że rzucił się w obronie gubernatora, gdy flaga opadła, i wezwał swoich przyjaciół, aby przyłączyli się do poparcia gubernatora. Ponadto miejscowi Chippewowie byli bardzo wrogo nastawieni, a ten śmiały wyczyn zapobiegł masakrze Cass i wszystkich jego ludzi.

Ta historia dotarła wiele lat później do dr. Alfreda Bransona, indyjskiego agenta w La Pointe, a przez niego do pana CC Trowbridge'a, asystenta topografa ekspedycji. Pan Trowbridge poczynił następujące uwagi, wydrukowane później w aktach Towarzystwa Historycznego Wisconsin:

„Szkic dr Bransona jest, w odniesieniu do Hole in the Day, jeszcze jednym dowodem na to, że niebezpiecznie jest ufać tradycji. Hole iu the Day bez wątpienia powiedział Doktorowi lub jego informatorowi, że w małej aferze w Sault Ste. Marie w 1820 roku między gubernatorem Cassem a Chippewami przyszedł z pomocą gubernatorowi, ale istnieje alibi. — Dziury w dzień nie było.

„Wspominam okoliczności tak samo, jak gdyby miały miejsce, ale wczoraj, a mój dziennik wydarzeń jest teraz przede mną. Wspomnę, że gubernator zabrał z Detroit jeden ładunek Indian pod dowództwem Kewakwishkuma. W Mackinac, gdzie zatrzymaliśmy się na kilka dni, bardzo przystojny, wysportowany młody Indianin, którego nazywaliśmy Buck, prawdopodobnie jako tłumaczenie przebojowego indyjskiego imienia, był gorąco polecany przez Biddle'a i Drew, indyjskich kupców, jako prawdopodobnie nadających się do użytku, a kolega błagał tak mocno, że gubernator go zabrał.

„W Sault Ste. Marie konferencja z Chippewami odbyła się w namiocie przyściennym Gubernatora, którego boki były zwinięte, tak że był to namiot a 1'abri. Chippewowie mieli swoje loże po stronie amerykańskiej, niektóre odległość powiedzmy jedną trzecią mili nad obozem gubernatora Mam wrażenie, że kiedy przybyli na konferencję, właśnie przybyli ze strony brytyjskiej.

„Wiesz, że Brytyjczycy w czasie wojny 1812-'! 5 byli hojni w dystrybucji prezentów, a nasz rząd nie. Konsekwencją była ustalona wrogość ze strony Indian. Ekspedycja Cass miała przewieźć naszą flagę przez kraj, dochodzić naszych praw, zorganizować posterunek wojskowy w St Marie i poszukać miedzianej skały z Ontonagon. Gubernator Cass poinformował tę małą drużynę o tym projekcie. Powiedział im o podwójnym zakupie ich terytorium przez Francuzów i Anglików przeczytało i wyjaśniło im traktat z Greenville w 1795 r., ze Spring Wells w 1815 r. i z Fort Harrison w 1816 r. i poinformował ich, że ich Wielki Amerykański Ojciec zamierza rozmieścić część wojsk w Sault Ste. Marie i chciał mieć małe miejsce do lądowania, za które był gotów zapłacić trzecią stawkę.

„Muszę opisać wygląd wodza Chippewa. Zaczynając od góry, pióro orła, oznaczające, że był zabójcą, smar niedźwiedzia, cynobr i indygo, czerwony brytyjski wojskowy płaszcz z dwoma ogromnymi epoletami, duży brytyjski srebrny medal, przepaski pośladkowe, legginsy i mokasyny. Tak ubrany, wstał i powiedział szorstko, że nie chcą sprzedawać swojej ziemi. Gubernator poinformował ich, że ich ojcowie dwukrotnie ją sprzedali i zapłacili za to, ale żeby było przyjemnie kupi go ponownie.

„Miał na środku namiotu pewną ilość tytoniu do rozdysponowania. Za pośrednictwem tłumacza oferował zwykłą fajkę po wypaleniu – na swój sposób. Miało to czekać, aż tłumacz naprawi fajkę, a następnie wydmuchać dym Wódz odrzucił fajkę i wybiegł z namiotu – nie przez drzwi, ale pod ścianą. Jego ludzie podążyli za nim. Poszli do obozu. Było to późne popołudnie. kobiety z obozu widziano idące w kierunku rzeki z ciężarami na plecach, a potem odkryto, że przed ich lożami wzniesiono flagę brytyjską. Gdy tylko gubernator to zobaczył, wezwał tłumacza Williama Rileya i ruszył pospiesznie. w kierunku obozu indiańskiego, odmówił towarzyszenia nikomu innemu i poszedł nieuzbrojony.

„Obserwowaliśmy z głęboką troską. Widzieliśmy, jak ściąga flagę, rzuca ją na ziemię i wskazuje na nią, patrząc w kierunku Indian, którzy byli wtedy na zewnątrz swoich loż. Riley powiedział nam, kiedy wrócili do obozu, że gubernator skarcił Indian i powiedział im, że jeśli znowu podniosą flagę, będzie do nich strzelał.Riley na rozkaz gubernatora przywiózł laskę flagi do naszego obozu.

„Wczesnym wieczorem George Johnston przyszedł do gubernatora na prośbę swojej matki, aby powiedzieć mu, że Chippe zamierzali zaatakować obóz w nocy. Natychmiast obóz został wprowadzony w stan obrony. zatarto i załadowano broń pospolitą i pistolety konne, w które uzbrojeni byli młodzi panowie ze świty gubernatora, wydano rozkazy i kontrasygnaty. brat zmarłego prezydenta o tym nazwisku, oprócz ośmiu, którzy towarzyszyli nam przez całą ekspedycję pod dowództwem porucznika Mackay.

„Teraz odkryto, że nasi Indianie się chwieją. Przybyli ze swoim wodzem do gubernatora i powiedzieli, że oddadzą broń, położą się i ryzykują śmiercią, ale nie będą strzelać do swoich braci. Młody Buck stał na uboczu. Kiedy szef skończył, Buck podszedł z wyzywającą miną i zwracając się do gubernatora, wspomniał, że został niechętnie przyjęty w Mackinaw, a teraz zamierza dotrzymać przysięgi Biddle'a i Drew. powiedział: „dobrą strzelbę i nie chciał, żeby mu ktokolwiek ulżył, a gdyby ci ludzie odważyli się zbliżyć do naszego obozu, drogo zapłaciliby za swoją zuchwałość.

„Zgasiliśmy pożary i światła i obserwowaliśmy całą noc. Było bardzo ciemno, ale wszyscy byliśmy w świetnych humorach i psuliśmy się do walki. Złamał się dzień i znaleźliśmy nasze skalpy.

„W krótkim czasie dowiedzieliśmy się, że pani Johnston, która była córką wodza, spędziła noc ze swoimi przyjaciółmi i krewnymi w ich obozie i że serdecznie żałowali swojej pochopności. Pragnęli teraz zobaczyć swojego Ojca i przeprosić i chętnie sprzedałby mu kawałek ziemi na fort.

„W związku z tym odbyła się konferencja, Chippewas przeprosili i zawarto traktat o cesji. Później dowiedzieliśmy się, że Chippewas na Lake Superior byli bardzo zaskoczeni widząc nas, po tym, jak biegacze powiadomili nas, że wszyscy mamy zostać zmasakrowani Sault, gdy minęliśmy.

„Tutaj widzisz, że nie mieliśmy pomocy od nikogo poza panią Johnston, a od niej tylko jako dyplomaty, i że prawdziwym bohaterem sceny, po gubernator Cass, był oczywiście Indian Buck. Dzień był tam, nie wiem. Nie przypominam sobie, żebym coś od niego słyszał długo po tym wydarzeniu. Tyle o Bucku.

Eliminuje to Dziurę w Dzień. pomijając oczywiście możliwość, że on i Buck byli jednym. Wiemy, że Chippewowie czasami zmieniali swoje imiona. Na przykład Shingwakonce podpisał się jako Lavoine w powyższym traktacie. Ani historia Trowbridge'a, ani historia George'a Johnstona w jego „Wspomnieniach” nie rzucają zbyt wiele światła na dyskutowaną obecnie lokalizację flagi. Johnston mówi, że gubernator i jego partia rozbili obóz na zielonym terenie niedaleko brzegu, w zasięgu strzału indiańskiej wioski. Wskazywałoby to na stosunkowo ograniczoną odległość.

Lokalizacja pozostaje wątpliwa

W końcu dokładne miejsce słynnego zamachu stanu gubernatora pozostaje kwestią sporną. Ale ponieważ lokalne organy obywatelskie chciały oznaczyć to miejsce tak blisko, jak to możliwe, zainteresowani uznali za słuszne wyznaczenie małego wzgórza u podnóża Bingham Avenue jako gruntu, na którym opuszczono brytyjską flagę w 1820 r. Sault Ste. Marie, Michigan lub północno-zachodnie stany.

Nieubłagany Sassaba żywił odtąd bardziej niż kiedykolwiek zajadłą wrogość wobec wszystkich Amerykanów. Dwa lata po powyższych wydarzeniach utonął w bystrzach.

Postać hinduskiej żony i matki, pani Johnston, silnej, samodzielnej i taktownej, z powodzeniem pośredniczącej między białymi a rozwścieczonymi ludźmi pod nieobecność męża, jest jednym z przyjemnych obrazów starego Sault Ste. Marii. Gubernator Cass podziękował za nią Johnstonowi i chociaż jego roszczenia o szkody wojenne zostały odrzucone, pani Johnston oraz jej dzieci i wnuki otrzymały na mocy traktatu z Fond du Lac w 1826 roku po jednym odcinku ziemi. Część tej ziemi stanowiła wyżyna na zachodnim brzegu Sugar Island w pobliżu Sault Ste. Marii. Wyspa jest tak zwana od wielkich ilości cukru klonowego produkowanego tam w dawnych czasach. Po śmierci męża. Pani Johnston skupiła się na produkcji cukru klonowego i syropu i każdego roku sprzedawała kilka tysięcy funtów cukru klonowego.

Detroit odcięte od cywilizacji

Schoolcraft płynął w górę Jeziora Superior po romansie w Sault, bez wątpienia zabierając ze sobą miłe myśli o przystojnej Jane Johnston. Wrócił na wschód inną drogą, a wkrótce po powrocie parowiec Walk-in-the-Water rozbił się w jeziorze Erie. Przyjaciel z Detroit napisał w Schoolcraft: „Ten wypadek jest jednym z największych nieszczęść, jakie kiedykolwiek spotkały Michigan. Pozbawia nas całej pewnej i szybkiej komunikacji z cywilizowanym światem”.

Jeśli Detroit było tak odległe od cywilizacji, co można powiedzieć o Sault sprzed stu lat?

Nominacja Schoolcrafta na stanowisko agenta indyjskiego w Sault została potwierdzona przez Senat Stanów Zjednoczonych w 1822 roku, a on wpadł na nowy parowiec „Superior”, drugi statek parowy na Wielkich Jeziorach. Pułkownik Brady przybył także z batalionem 2. pułku piechoty amerykańskiej z portu Sacketta. Pułkownik, który został generałem w dniu, w którym wylądował w Sault, zakwaterował się z niektórymi ze swoich oficerów i ich żonami w starym domu Nolinów, który był w ruinie, ale był najlepszym dostępnym. Schoolcraft znalazł przyjazną przystań w domu Johnstonów, najlepszym w Sault, i był zachwycony swoim nowym domem. „Natknąłem się niejako”, mówi, „na jedyną rodzinę w Ameryce Północno-Zachodniej, która według indyjskiej tradycji mogła być moim przewodnikiem, filozofem i przyjacielem”.

Szkolne staje się sławne

Schoolcraft był młody i ambitny, i wydaje się, że przejął Agencję w Sault tylko dlatego, że nie zaoferowano mu nic lepszego. Pragnął wyższego stanowiska w rządzie. Znalazł się jednak w cudownym polu do dochodzenia i badań, a jego pisma o Indianach, rozpoczęte i ukończone tu i gdzie indziej, ale oparte na jego doświadczeniach i badaniach w Sault Ste. Marie, uczyniły go sławnym jako etnolog i historyk.

Pierwszy budynek Agencji w Sault należał do Johna Johnstona i służył jako kwatera jego ludzi. Wkrótce szkoła miała nowy budynek o powierzchni trzydziestu sześciu stóp kwadratowych i około stu jardów na zachód od pierwszego. Z tyłu był kuźnia, prawdopodobnie Johnstona. Brama nowego fortu znajdowała się trzysta jardów na zachód od nowej Agencji.

Ponieważ oficjalna komunikacja z i do rządu Stanów Zjednoczonych była prawdopodobnie częsta, jedną z pierwszych rzeczy, jakie zrobiło Schoolcraft, było ustalenie, na ile to możliwe, poprawnej nazwy wioski. Interesująca jest jego metoda dotarcia do formularza przyjętego przez rząd za jego sugestią i używanego oficjalnie od tego czasu:

„Sault Ste, Marie i Lake Superior mają zajmować ważną pozycję w naszej przyszłej geografii. Kiedy Francuzi po raz pierwszy przybyli do tych wodospadów, znaleźli Chippewas, wodospad oznaczający, opisowo, płytką wodę kołysającą się nad skałami lub przez przyimek. forma terminu, w miejscu płytkiej wody, przeskakującej nad skałami. Terminy te obejmują dokładniej ideę, którą wyrażamy słowem kaskada. Francuzi nazywają kaskadę skokiem lub skokiem, ale sam Sault nie byłby wyróżniający, ponieważ już zastosował ten termin do niektórych uderzających przepustek na ulicy św.Lawrence i inne miejsca. Dlatego też, zgodnie ze swoim powszechnym zwyczajem, dodali do tego terminu imię patrona, nazywając je Sault de Sainte Marie, to jest. c.. Skok św. Marii, aby odróżnić go od innych Skoków, czyli Saults. Otóż, ponieważ słowo Sainte, w znaczeniu tutaj użytym, jest rodzaju żeńskiego, musi być zapisane w formie skróconej Ste. Przyimek de (the) jest zwykle pomijany. Użycie dodatkowo zmniejszyło dźwięk litery I z Sault. Ale ponieważ w reformach słownika francuskiego starożytne nazwy geograficzne miejsc pozostają nienaruszone, prawdziwa frazeologia jest

W ten sposób indyjski agent rządu USA, Henry Schoolcraft, wybrał i naprawił na dobre nazwę firmy, którą nosimy, której odmianę pierwotnie nadał nam francuski misjonarz jezuicki Jacques Marquette. W zapisach konsultowanych przy kompilacji tej historii nazwisko jest pisane na trzydzieści cztery lub trzydzieści pięć różnych sposobów, czasami z dwiema lub trzema odmianami w tym samym dokumencie.

„Nazywając wodospady Sault”, kontynuuje Schoolcraft, Francuzi poszli o krok dalej i nazwali zamieszkujących je Indian Ojibwa Saulteurs, czyli People of the Sault. Dlatego to na zawsze pozostała francuska nazwa Chippewas”.

Schoolcraft stwierdził, że poprawną wymowę słowa Sault brzmi „tak”. Jest to oczywiście francuski sposób mówienia tego słowa, a jest tu wielu Francuzów i niewielu innych białych w czasach Schoolcrafta. Jednak ogólne użycie w języku angielskim i amerykańskie zamiłowanie do zwięzłości w nomenklaturze wykrystalizowały się w nazwie „Soo”. a nasi puryści nie mogą tego teraz zmienić. Przyjętą wymową pełnego imienia jest Soo St. Mary, przy czym pierwsze słowo jest podkreślone, drugie lekko niewyraźne, a trzecie akcentowane na pierwszą sylabę.

Pan J. W. Curran z Sault Ste. Marii. Ontario. Daily Star zasugerował, że mieszkańcy siostrzanych miast przy bystrzach stosują stare zwyczaje i nazywają siebie Saulteurami. wymawiane So-ters. Pomysł jest szczęśliwy. i ma romantyczne i historyczne zastosowanie. Ale romans i historia mają niewielki udział w życiu współczesnych ludzi. Jesteśmy stworzeniami z przyzwyczajenia i prawdopodobnie nadal będziemy określać siebie nieuroczym, ale łatwym do zapamiętania imieniem

Wszystko to przywodzi na myśl pewien limeryk:

Powiedział młodzieniec z Sault Ste. Maria,
Aby przeliterować, nigdy się nie zgodzę.
Dopóki nie nauczą się przeliterować Sault
Bez ciebie.
Albo a albo ja albo t.

Płodny umysł i poetycka fantazja Schoolcrafta stworzyły inną nazwę, która jest interesująca dla naszych kanadyjskich przyjaciół. Cytować:

„Pod terminem Gitchegomee, czyli Superior, mamy przykład indyjskiego sposobu wytwarzania związków. Gitche oznacza coś wspaniałego. Gomee to złożona fraza oznaczająca duży zbiornik wodny, morze. dźwięczna forma, w której może wejść do powszechnego użytku, ale nie znaleźć nic bardziej odpowiedniego niż I-go-mee lub Igoma.Bardziej praktyczne słowo w postaci nowego związku można utworzyć w Algomie, termin, w którym pierwsza sylaba rodzajowa nazwa tego plemienia z rodu Algonquin bardzo dobrze harmonizuje z indyjską ideą goma (morze), co daje nam Sea of ​​the Algonquins.Termin ten może być zakwestionowany ze względu na skrót gramatyczny, ale jeśli nie zostanie przyjęty w praktyce może być poetyckim synonimem tego wielkiego jeziora”.

Termin ten nie został zakwestionowany, ale został przyjęty przez mieszkańców Kanady jako nazwa jednej z ich najpiękniejszych prowincji.

Schoolcraft poślubia pannę Johnston

Mniej więcej rok po jego przybyciu Schoolcraft poślubił Jane Johnston, wnuczkę wodza Waub-ojeega. Poświęcił dużo czasu na badanie języków, tradycji i obyczajów Indii, przyjaźnie i osobiście interesował się swoimi czerwonymi podopiecznymi i doprowadził do uchwalenia kilku korzystnych dla nich praw. W 1827 przeniósł się do ładnej rezydencji nad brzegiem rzeki, około pół mili na wschód od fortu. Budynek ten zawierał piętnaście pokoi, w tym biuro Agencji, i stał w altance z wiązów, klonów i jarzębiny. Tutaj, jak nam mówi, żył najszczęśliwiej, zmieniając obowiązki swojego urzędu swoimi wtargnięciami w indyjską tradycję. Ten dom nadal stoi, blisko elektrowni Michigan Northern Power Company, a teraz jest odcięty od rzeki.

Schoolcraft został członkiem legislatury terytorialnej stanu Michigan w 1828 roku i w tym samym roku pomógł zorganizować Michigan Historical Society. Cztery lata później kierował ekspedycją naukową do górnych wód rzeki Missisipi i ustalił, że jej źródło znajduje się w jeziorze Itasca, które zostało przez niego nazwane. Spędził jedenaście pracowitych i pożytecznych lat w Sault i okolicach, zanim indyjska agencja została przeniesiona na wyspę Mackinac.

Pisma i kompilacje Schoolcrafta, z których wiele powstało z pomocą jego znakomitej żony, zostały następnie opublikowane. Należą do nich jego „Badania algiczne”, „Oneota, czyli Indianin w swoim Wigwamie”, „Trzydzieści lat z plemionami indiańskimi”, a przede wszystkim „Historia, stan i perspektywy plemion indiańskich”. Ta monumentalna praca została opublikowana przez rząd Stanów Zjednoczonych w latach 1851-57 kosztem 650 000 dolarów. Sześć wielkich tomów quarto pod tym tytułem stanowi najobszerniejsze istniejące repozytorium informacji dotyczących rasy czerwonej w Ameryce.

Po swoim pierwszym przybyciu do Sault i przed objęciem przez niego funkcji indyjskiego agenta opublikował swoje „Podróże w centralnej części doliny Missisipi”. To, jego pierwsze dzieło, położyło solidny fundament jego sławy i było przydatne dla kraju w zapoznaniu wschodu z ogromnymi i nieznanymi dotąd możliwościami ziem za Wielkimi Jeziorami.

W niektórych kręgach nadal panuje moda na potępianie traktowania Indian przez rząd Stanów Zjednoczonych w ich granicach. Mając na uwadze tę krytykę, warto przeczytać następujący fragment przedmowy do książki „Trzydzieści lat z plemionami Indian” autorstwa Schoolcrafta. Ta przedmowa została napisana anonimowo, prawdopodobnie przez brata Schoolcrafta, ale bez wątpienia za zgodą tego ostatniego, który prawdopodobnie znał Indian jak żaden inny biały człowiek:

„Zostaliśmy wyrzuceni przez zagraniczne pióra za nasze traktowanie tych plemion, a nasza polityka, motywy i sprawiedliwość zostały zakwestionowane. Jeśli się nie mylimy, zebrane tutaj materiały (odnoszące się do „Historii, stanu i perspektyw plemion indiańskich”) będą wykazać, jak bezpodstawne były takie przypisy. Uważa się, że żaden z rodowitych tubylców znalezionych przez cywilizowane narody na świecie nie został potraktowany tak samo troskliwie, życzliwie i humanitarnie, jak to określają prawa rządowe, jego traktaty i ogólna administracja spraw indyjskich, od ustanowienia konstytucji, a także w obliczu najbardziej wrogiego, błędnego i kapryśnego postępowania z ich strony, które kiedykolwiek sygnalizowało historię barbarzyńskiego ludu”.

Jesteśmy wdzięczni za większą część naszej wiedzy o dawnej Ameryce Algonquin jezuitom i Henrym Schoolcraftowi, obywatelowi Sault Ste. Marii. Wciąż nie można przecenić znaczenia tej informacji w relacji”, była to przypadkowa relacja pisarzy o postępie duchowym dokonanym przez ich dzikie kongregacje. w prawdziwym duchu przedsiębiorczości i zyskał sławę, zapisując swoje obserwacje. Mówi się, że Schoolcraft był człowiekiem, który pozłacał północnych Indian, ale kto powinien go winić?

I nie potrzebowali jego złoceń, bo byli i są jedną z najciekawszych ras na świecie.

były inspiracją Longfellowa?

Longfellow znalazł inspirację dla Hiawatha, najsłynniejszego z jego wierszy, w dziełach Schoolcraft, skompilowanych głównie tutaj, w Sault Ste. Marii. Jego i nasz dług wobec Schoolcraft jest potwierdzony w pierwszych wierszach:

Jeśli zapytasz mnie, skąd te historie,
Skąd te legendy i tradycje.
Z zapachami lasu.
Rosą i wilgocią łąk.
Z wijącym się dymem wigwamów.
Z szumem wielkich rzek,
Powinienem odpowiedzieć, powinienem ci powiedzieć.
Z lasów i prerii
Z wielkich jezior Północy,
Z krainy dróg Ojib.

Schoolcraft przeniósł swoją agencję na wyspę Mackinac w 1833 r., a w 1836 r. objął nadleśnictwo do spraw Indian w stanie Michigan w Detroit.

Johnston zmarł w 1828 roku w Sault Ste. Marie i została pochowana niedaleko miejsca, w którym obecnie stoi Zbrojownia. Wiele lat później jego szczątki zostały przeniesione na cmentarz Riverside, gdzie spoczywają na rodzinnej parceli ze szczątkami członków jego rodziny, w północno-zachodnim rogu cmentarza, nieco dalej od domu dozorcy. Na kamieniu oznaczającym to miejsce wyryto epitafium firmy Schoolcraft.

Na znak sprawiedliwości dla Johnstona, dodaje się następującą notatkę Schoolcraft's:

John Johnston pochodził z północnej Irlandii, gdzie jego rodzina posiadała posiadłość o nazwie „Craige” w pobliżu słynnej Grobli Olbrzyma. Przybył do tego kraju podczas pierwszej prezydenckiej kadencji Waszyngtonu i osiadł w St. Mary's około 1793 roku. obiekt, któremu poświęcił się wytrwale, a jego rezydencja od dawna znana była jako siedziba gościnności i wytworności wszystkich odwiedzających ten region. W 1814 roku, podczas jego nieobecności, nawiedziła jego posesję część sił, które wkroczyły do ​​Bazyliki Mariackiej pod dowództwem pułkownika Croghana, a jego własność prywatna została splądrowana, z błędnego przekonania, stworzonego przez niektóre nikczemne osoby, że był agentem Northwest Company. Genialny, towarzyski, życzliwy i życzliwy, jego towarzystwo było bardzo poszukiwane i czasami był narzucany przez tych, którzy zostali przyjęci do jego pracy i trustów, jak w raportach, które zaprowadziły Amerykanów do jego miejsca zamieszkania w 1814 roku”.

W „Przygodach nad rzeką Columbia” Rossa Coxa znajduje się interesujący szkic Johnstona, z którego zaczerpnięto następujące fragmenty:

„Pan Johnston ma rozległe plantacje kukurydzy i ziemniaków, z pięknie zaaranżowanym i dobrze zaopatrzonym ogrodem owocowo-kwiatowym. , i świadczył ważne usługi, gdy był w ten sposób zatrudniony.

„Cierliwie cierpiał za swoją lojalność, ponieważ podczas jego nieobecności w wojsku drapieżna grupa Amerykanów zaatakowała jego miejsce w nadziei uzyskania dużej ilości cennych futer, o których poinformowano, że ma w swoich sklepach, ale które krótko czas przed wyjazdem szczęśliwie usunął.Zawiedzieni nadziejami na grabież, spalili jego dom i biura.W okresie naszej wizyty (1817) budynki były więc całkiem nowe i zbudowane z dużym smakiem. Meble były eleganckie, a biblioteka wytworna i elegancka.

Pan Johnston posiadał wysoce kultywowany umysł, znacznie ulepszony przez obszerną lekturę. Odbył wiele wycieczek wokół brzegów Jeziora Górnego i wzdłuż brzegów jego dopływów, podczas których badania naukowe urozmaicały interesy indyjskiego kupca. Jego kolekcja okazów była różnorodna i dobrze dobrana, a jeśli wyniki jego dociekań zostaną opublikowane, bez wątpienia okażą się one cennym uzupełnieniem naszej wiedzy geologicznej o wewnętrznej Ameryce.

„Dwóch emerytowanych kupców, Nolin i Ermantinger, również mieszkało po tej samej stronie z panem Johnstonem, niedaleko jego domu.

„Pan Johnston ma mnóstwo bydła, świń, owiec i drobiu domowego, a także ma bardzo dobry wiatrak w pobliżu swojego domu. Ryby można znaleźć w ogromnej ilości, zwłaszcza pstrągi. niezwykłe, a pan Johnston zapewnił mnie, że widział jednego złapanego w Lake Superior, który ważył dziewięćdziesiąt funtów.

„Poczęstował nas wyśmienitą kolacją, wybornym winem i kilkoma szklankami irlandzkiej górskiej rosy, która nigdy nie widziała twarzy akcyzatora. O zmierzchu opuściliśmy pana Johnstona, ale on przeszedł z nami na północ i spędziliśmy razem kolejną noc towarzyskich i intelektualnych przyjemności”. W czasach Coxa i Schoolcrafta Saulteurs urządzali piknik w Point aux Pins – The Shallows i Gros Cap, tak jak robią to teraz, ale chwalebny sport strzelania do bystrza zniknął na zawsze, z wyjątkiem tamy wyrównawczej, która rozciąga się od Ameryki do Kanały kanadyjskich statków. Współcześni Saulteurs odbywają piknikową pielgrzymkę samochodami lub łodziami, dawni Saulteurs nie mieli innego środka transportu niż kajaki.

„Pojechałem na piknik do Gross Cape, romantycznego cypla u podnóża Jeziora Górnego” – mówi Schoolcraft. „To wzniesienie znajduje się na północnym brzegu cieśniny, a co za tym idzie w Kanadzie. Wychodzi na szlachetną przestrzeń wód i wysp, stanowiąc jedną z najwspanialszych serii widoków amerykańskiej scenerii. cypel Point Iroquois, Na-do-wa-we-gon-ing lub Place of Iroquois Bones, Chippewas Te dwa cyple stoją jak filary Herkulesa, które strzegą wejścia do Morza Śródziemnego, a ich urząd ma oznaczać u stóp potężnego przełożonego, jezioro, które nie bez powodu może być uważane za kolejne Morze Śródziemne. Poranek wybrany na wizytę w tej scenie był w porządku, wybrano środek transportu była nowatorska i baśniowa barka Chippewas, którą nazywają Che -maun, ale które my, od zepsucia terminu Charibu, tak starego jak czasy Kolumba, nazywamy Canoe.

„Nasza impreza składała się z kilku pań i panów. Niesieliśmy elementy pikniku (słowo wywodzące się z rdzenia oznaczającego jeść). Poruszaliśmy się szybko. Widoki ze wszystkich stron były nowe i zachwycające. Woda, w której mężczyźni uderzenie ich wiosła było czyste jak kryształ Powietrze było doskonale radosne od jego czystości Odległość około trzech mil.


Książka/Materiały drukowane Historia Ojibways i ich powiązania z handlarzami futrami: na podstawie oficjalnych i innych zapisów

Biblioteka Kongresu nie jest świadoma jakiejkolwiek ochrony praw autorskich w Stanach Zjednoczonych (patrz Tytuł 17, U.S.C.) ani żadnych innych ograniczeń w materiałach w Pioneering the Upper Midwest: Books from Michigan, Minnesota i Wisconsin, ca. 1820-1910 materiały. Biblioteka Kongresu zapewnia dostęp do tych materiałów w celach edukacyjnych i badawczych. Do rozpowszechniania, powielania lub innego wykorzystania chronionych elementów poza dozwolonym dozwolonym przez dozwolone użytkowaniem lub innymi wyjątkami ustawowymi wymagana jest pisemna zgoda właścicieli praw autorskich i/lub innych posiadaczy praw (takich jak prawa do wizerunku i/lub prywatności). Odpowiedzialność za dokonanie niezależnej oceny prawnej przedmiotu i uzyskanie niezbędnych uprawnień ostatecznie spoczywa na osobach pragnących korzystać z przedmiotu.

Linia kredytowa: Biblioteka Kongresu, Oddział Zbiorów Ogólnych i Księgi Rzadkich i Zbiorów Specjalnych.

Więcej informacji o prawach autorskich można również znaleźć na stronie American Memory and Copyright.


Obejrzyj wideo: Adını Sen Koy 364. Bölüm (Może 2022).