Artykuły

Lech Wałęsa : Polska

Lech Wałęsa : Polska



We are searching data for your request:

Forums and discussions:
Manuals and reference books:
Data from registers:
Wait the end of the search in all databases.
Upon completion, a link will appear to access the found materials.

Lech Wałęsa, syn chłopa, urodził się w Popowie 29 września 1943 r. Po ukończeniu szkoły pracował jako mechanik samochodowy. W 1967 Wałęsa przeniósł się do Gdańska, gdzie został elektrykiem w Stoczni im. Lenina.

Wałęsa działał w ruchu związkowym i podczas sporu przemysłowego w 1970 roku został przewodniczącym komitetu strajkowego w stoczni. W 1976 roku w wyniku działalności związkowej stracił pracę i przez kilka następnych lat musiał zarabiać na życie podejmując pracę dorywczą.

Wałęsa nadal angażował się w organizowanie wolnych niekomunistycznych związków zawodowych, aw 1980 roku wraz z kilkoma przyjaciółmi założył Solidarność. W niedługim czasie organizacja liczyła 10 milionów członków, a Wałęsa był jej niekwestionowanym liderem.

W sierpniu 1980 r. Wałęsa stanął na czele strajku w Stoczni Gdańskiej, który wywołał falę strajków na większą część kraju. Wałęsa, pobożny katolik, zyskał sobie lojalnych zwolenników, a władze komunistyczne zostały zmuszone do kapitulacji. Porozumienie Gdańskie, podpisane 31 sierpnia 1980 r., dało polskim robotnikom prawo do strajku i zorganizowania własnego niezależnego związku.

W 1981 r. gen. Wojciech Jaruzelski zastąpił Edwarda Gierka na stanowisku lidera partii komunistycznej w Polsce. W grudniu 1981 Jaruzelski wprowadził stan wojenny i Solidarność została uznana za organizację nielegalną. Wkrótce potem aresztowano i uwięziono Wałęsę i innych przywódców związkowych.

W listopadzie 1982 roku Wałęsa został zwolniony i dopuszczony do pracy w Stoczni Gdańskiej. Stan wojenny zniesiono w lipcu 1983 r., ale nadal istniały znaczne ograniczenia wolności jednostki. Jeszcze w tym samym roku, w uznaniu roli, jaką odegrał w wolnej od przemocy rewolucji w Polsce, Wałęsa otrzymał Pokojową Nagrodę Nobla.

Reformatorom w Polsce pomógł fakt, że Michaił Gorbaczow zdobył władzę w Związku Radzieckim. W 1986 roku Gorbaczow dał jasno do zrozumienia, że ​​nie będzie już dłużej ingerował w politykę wewnętrzną innych krajów Europy Wschodniej. Wojciech Jaruzelski został teraz zmuszony do negocjacji z Wałęsą i ruchem związkowym. Zaowocowało to wyborami parlamentarnymi i niekomunistycznym rządem, aw 1989 roku Solidarność stała się organizacją legalną.

W grudniu 1990 r. Wałęsa został wybrany Prezydentem RP. Nie odniósł sukcesu, a jego krytycy twierdzili, że wypracował autorytarny styl rządzenia krajem. Jego zachowanie było nieobliczalne i był krytykowany za bliskie związki z wojskiem i służbami bezpieczeństwa. W listopadzie 1995 roku Wałęsa został pokonany przez byłego komunistę Aleksandra Kwaśniewskiego.

Należę do narodu, który w ciągu minionych stuleci doświadczył wielu trudności i niepowodzeń. Świat reagował milczeniem lub zwykłą sympatią, gdy granice Polski przekraczały najeźdźcy, a suwerenne państwo musiało ulec brutalnej sile. Nasza narodowa historia tak często napełniała nas goryczą i poczuciem bezradności. Ale to była przede wszystkim wielka lekcja nadziei. Dziękując za wyróżnienie pragnę przede wszystkim wyrazić wdzięczność i przekonanie, że służy ona wzmocnieniu polskiej nadziei. Nadzieja narodu, który przez cały wiek XIX ani na chwilę nie pogodził się z utratą niepodległości, a walczący o własną wolność, walczył jednocześnie o wolność innych narodów. Nadzieja, której uniesienia i upadki w ciągu minionych czterdziestu lat – czyli na przestrzeni mojego życia – naznaczone zostały pamiętnymi i dramatycznymi datami: 1944, 1956, 1970, 1976, 1980.

A jeśli pozwalam sobie w tym momencie i przy tej okazji wspomnieć o swoim życiu, to dlatego, że wierzę, iż nagroda została mi przyznana jako jedna z wielu.

Moja młodość minęła w czasie odbudowy kraju z ruin i popiołów wojny, w której mój naród nigdy nie kłaniał się wrogowi płacącemu najwyższą cenę w walce. Należę do pokolenia robotników, którzy urodzeni na wsiach i przysiółkach polskiej wsi, mieli możliwość zdobycia wykształcenia i zatrudnienia w przemyśle, stając się z czasem świadomym swoich praw i znaczenia w społeczeństwie. Były to lata rozbudzenia aspiracji robotniczych i chłopskich, ale też lata wielu krzywd, degradacji i utraconych złudzeń. Miałem zaledwie 13 lat, gdy w czerwcu 1956 r. krwawo stłumiona została rozpaczliwa walka robotników Poznania o chleb i wolność. Trzynaście był także chłopcem - Romekiem Strzałkowskim - który zginął w walce. To właśnie „Solidarność” 25 lat później zażądała oddania hołdu jego pamięci. W grudniu 1970 roku, kiedy robotnicze demonstracje ogarnęły nadbałtyckie miejscowości, byłem pracownikiem Stoczni Gdańskiej i jednym z organizatorów strajków. Pamięć o moich współpracownikach, którzy wtedy stracili życie, gorzka pamięć o przemocy i rozpaczy stała się dla mnie niezapomnianą lekcją.

Kilka lat później, w czerwcu 1976 r. strajk robotników w Ursusie i Radomiu był nowym doświadczeniem, które nie tylko umocniło moją wiarę w słuszność żądań i dążeń ludzi pracy, ale także wskazało na pilną potrzebę ich solidarności. To przekonanie doprowadziło mnie latem 1978 roku do Wolnych Związków Zawodowych - utworzonych przez grupę odważnych i oddanych ludzi, którzy wystąpili w obronie praw i godności pracowników. W lipcu i sierpniu 1980 roku przez Polskę przetoczyła się fala strajków. Chodziło wtedy o coś znacznie większego niż tylko materialne warunki egzystencji. Moja droga życiowa w czasie walki przywiodła mnie z powrotem do Stoczni Gdańskiej. Cały kraj połączył siły z robotnikami Gdańska i Szczecina. Ostatecznie podpisano porozumienia Gdańska, Szczecina i Jastrzębia i tym samym powstał związek "Solidarność".

Wielkie polskie strajki, o których przed chwilą mówiłem, były wydarzeniami o szczególnym charakterze. O ich charakterze decydowały z jednej strony groźne okoliczności, w jakich byli przetrzymywani, az drugiej cele. Polscy robotnicy, którzy brali udział w akcjach strajkowych, faktycznie reprezentowali naród.

Kiedy przypominam sobie własną drogę życia, nie mogę nie mówić o przemocy, nienawiści i kłamstwach. Lekcja z takich doświadczeń była jednak taka, że ​​możemy skutecznie przeciwstawić się przemocy tylko wtedy, gdy sami do niej nie uciekamy.

W krótkiej historii tych burzliwych lat Porozumienie Gdańskie wyróżnia się jako wielka karta praw ludu pracującego, której nic nie może zniszczyć. U podstaw porozumień społecznych z 1980 roku leżą odwaga, poczucie odpowiedzialności i solidarność ludzi pracy. Obie strony uznały wówczas, że należy osiągnąć porozumienie, aby zapobiec rozlewowi krwi. Podpisana wówczas umowa była i pozostanie wzorem i jedyną metodą do naśladowania, jedyną dającą szansę na znalezienie środka między użyciem siły a beznadziejną walką. Mocne przekonanie, że nasza sprawa jest słuszna i że musimy znaleźć pokojową drogę do osiągnięcia naszych celów, dało nam siłę i świadomość granic, poza które nie wolno nam przekraczać. To, co do tej pory wydawało się niemożliwe do osiągnięcia, stało się faktem. Wywalczyliśmy prawo do zrzeszania się w niezależnych od władzy związkach zawodowych, założonych i kształtowanych przez samych ludzi pracy.

Nasz związek – „Solidarność” – wyrósł na potężny ruch na rzecz wyzwolenia społecznego i moralnego. Ludzie uwolnieni z niewoli strachu i apatii domagali się reform i ulepszeń. Toczyliśmy trudną walkę o naszą egzystencję. To była i nadal jest wielka szansa dla całego kraju. Myślę, że wyznaczało to także drogę, jaką powinna obrać władza, jeśli myślała o państwie rządzonym we współpracy i udziale wszystkich obywateli. „Solidarność”, jako ruch związkowy, nie sięgała po władzę, ani nie zwracała się przeciwko ustalonemu porządkowi konstytucyjnemu. W ciągu 15 miesięcy legalnego istnienia „Solidarności” nikt nie zginął ani nie został ranny w wyniku jej działalności. Nasz ruch rozszerzył się skokowo. Ale byliśmy zmuszeni prowadzić nieprzerwaną walkę o nasze prawa i wolność działania, jednocześnie narzucając sobie nieuniknione samoograniczenia. Program naszego ruchu wywodzi się z fundamentalnych praw i porządku moralnego. Jedynym i podstawowym źródłem naszej siły jest solidarność robotników, chłopów i inteligencji, solidarność narodu, solidarność ludzi, którzy starają się żyć w godności, prawdzie, w zgodzie ze swoim sumieniem.

Niech zasłona milczenia opadnie wkrótce na to, co stało się później. Cisza też może przemówić.

Jedno jednak trzeba powiedzieć tu i teraz przy tej uroczystej okazji: naród polski nie został ujarzmiony, nie wybrał drogi przemocy i bratobójczego rozlewu krwi.

Nie poddamy się przemocy. Nie zostaniemy pozbawieni wolności związkowych. Nigdy nie zgodzimy się na wysyłanie ludzi do więzienia za ich przekonania. Bramy więzień muszą zostać otwarte, a osoby skazane za obronę praw związkowych i obywatelskich muszą zostać uwolnione. Zapowiedziane procesy jedenastu czołowych członków naszego ruchu nigdy nie mogą się odbyć. Wszyscy już skazani lub oczekujący na procesy za działalność związkową lub przekonania - powinni wrócić do swoich domów i mieć możliwość zamieszkania i pracy w swoim kraju.

Obrona naszych praw i naszej godności, a także starania, by nie dać się owładnąć poczuciu nienawiści – oto droga, którą wybraliśmy.

Polskie doświadczenie, które wyeksponowała Pokojowa Nagroda Nobla, było trudne, dramatyczne. Wierzę jednak, że patrzy w przyszłość. Nie da się wymazać ani zniszczyć tego, co zaszło w ludzkiej świadomości i przekształciło ludzkie postawy. Istnieją i pozostaną.

Jesteśmy spadkobiercami tych narodowych aspiracji, dzięki którym z naszego narodu nigdy nie można zrobić bezwładnej masy bez własnej woli. Chcemy żyć z wiarą, że prawo oznacza prawo, a sprawiedliwość oznacza sprawiedliwość, że nasz trud ma sens i nie jest marnowany, że nasza kultura rośnie i rozwija się w wolności.

Jako naród mamy prawo decydować o naszych sprawach, kształtować własną przyszłość. Nikomu to nie grozi. Nasz naród jest w pełni świadomy odpowiedzialności za swój los w skomplikowanej sytuacji współczesnego świata.

Mimo wszystkiego, co działo się w moim kraju w ciągu ostatnich dwóch lat, nadal jestem przekonany, że nie pozostaje nam nic innego, jak dojść do porozumienia, a trudne problemy, przed którymi stoi Polska, można rozwiązać tylko poprzez prawdziwy dialog między władzami państwowymi a narodem.


Lech Wałęsau


WAŁĘSA, LECH (ur. 1943)

Lech Wałęsa urodził się 29 września 1943 w Popowie w północnej Polsce, wówczas pod okupacją niemiecką. W czasie wojny ojciec Wałęsy, stolarz, został aresztowany przez hitlerowców do niewolniczej pracy i choć przeżył wojnę, wkrótce potem zmarł wskutek maltretowania. Wałęsa uzyskał wykształcenie zawodowe i pracował jako mechanik przed wstąpieniem do wojska na obowiązkowy dwuletni okres służby. W 1967 Wałęsa podjął pracę jako elektryk w Stoczni im. Lenina w Gdańsku. W 1969 ożenił się z Danutą Golośsk. para miała ośmioro dzieci.

Pod koniec lat 60. sytuacja gospodarcza w komunistycznej Polsce stawała się coraz trudniejsza z powodu nieudolności rządu. W 1970 roku, kiedy sytuacja gospodarcza coraz bardziej wymykała się spod kontroli, rząd ogłosił 20-procentową podwyżkę cen żywności na tydzień przed Bożym Narodzeniem. Robotnicy w całym kraju strajkowali i wybuchły zamieszki. Tym razem to właśnie w przemysłowych twierdzach wybrzeża Bałtyku doszło do największej przemocy. Kiedy milicja wpadła w zasadzkę na pociąg pełen robotników w Gdańsku, strzelając do dziesiątek nieuzbrojonych strajkujących, robotnicy odpowiedzieli spaleniem siedziby lokalnej partii. W zamieszkach zginęło około trzystu robotników, ale dokładna liczba nie jest znana, ponieważ wiele ciał pochowano w tajemnicy. Wydarzenie to stało się punktem zwrotnym dla aktywnego w protestach Wałęsy. Od tego czasu elektryk coraz bardziej angażował się w starania o utworzenie niezależnego związku zawodowego.

Po wznowionych zamieszkach robotniczych w 1976 r. Wałęsa został zwolniony z pracy w stoczni i objęty inwigilacją tajnej policji. Podjął tymczasową pracę, aby utrzymać rodzinę, jednocześnie kontynuując starania o zorganizowanie wolnego związku. W 1978 r. wraz z innymi działaczami współtworzył Wolne Związki Zawodowe Wybrzėza, aw 1979 był kilkakrotnie aresztowany. Choć związany z opozycją państwową, rekord Wałęsy w tym okresie nie został odnotowany. powyżej przypuszczeń. Chociaż później został oczyszczony z bycia agentem policji na mocy orzeczenia sądu, przekazał policji pewne informacje na temat działalności opozycji, co nie było rzadkością wśród wielu członków opozycji ze względu na wszechobecny charakter komunistycznego państwa policyjnego.

Pod silnym wpływem wyboru Jana Pawła II (1978–2005) i wizyty papieża w Polsce, podczas której krytycznie ożywiona została opozycja wobec władzy komunistycznej, polscy robotnicy zareagowali na narastające problemy gospodarcze Polski bardziej zdecydowanymi działaniami w obronie ich prawa. Po ogromnym wzroście cen podstawowych artykułów spożywczych w sierpniu 1980 r. w całym kraju zaczęły wybuchać strajki. W Stoczni im. Lenina strajkowali robotnicy po zwolnieniu popularnej działaczki i modelki Anny Walentynowicz. Wałęsa wspiął się na mur stoczni i objął kierownictwo komitetu strajkowego. Stocznia stała się jedną z bastionów ruchu robotniczego. Po długich negocjacjach, w których kluczową rolę odegrał Wałęsa, władze uległy większości żądań robotników. Najważniejszym z nich było utworzenie niezależnego związku zawodowego Solidarność z Wałęsą na czele. Elektryk stoczniowy stał się znany na całym świecie jako twarz pokojowego sprzeciwu wobec rządów komunistycznych.

Po szesnastu miesiącach niespokojnego współistnienia z Solidarnością, w grudniu 1981 r. władze komunistyczne rozprawiły się ze związkiem, aresztując Wałęsę i dziesiątki tysięcy innych działaczy oraz wprowadzając krajowi stan wojenny. Pod koniec 1982 roku Wałęsa został zwolniony z więzienia. W następnym roku otrzymał Pokojową Nagrodę Nobla.

Mimo zdecydowanego zniszczenia Solidarności, władze komunistyczne nie były w stanie powstrzymać gospodarczego załamania kraju. W 1988 r., przy ciągłych niepokojach robotniczych, rząd zgodził się na negocjacje z centrum i lewicową częścią opozycji, przy czym ważną rolę ponownie przejął Wałęsa. Z rozmów przy okrągłym stole wyłonił się rodzaj porozumienia o podziale władzy, które otworzyło drzwi do pierwszych częściowo wolnych wyborów w Polsce od 1938 roku. powiązane ruchy w innych krajach kontrolowanych przez Związek Radziecki.

W tym krótkim okresie Wałęsa nie sprawował żadnego urzędu publicznego i został pod pewnymi względami przyćmiony przez wybranego przez siebie premiera Tadeusza Mazowieckiego. Po rezygnacji komunistycznego prezydenta gen. Wojciecha Jaruzelskiego Wałęsa powrócił do polityki i wyzwał Mazowieckiego na urząd. Chociaż Wałęsa został wybrany na prezydenta w grudniu 1990 roku, to posunięcie to rozbiło ruch Solidarności i doprowadziło do serii krótkotrwałych rządów. Wałęsa pozostał dominującą postacią polityczną, rozszerzając władzę prezydentury i rozciągając jej konstytucyjne granice.

Chociaż ambicje polityczne Wałęsy mocno podzieliły Solidarność i otworzyły drzwi dla odrodzonych fortun byłych polityków komunistycznych, za jego kadencji przeprowadzono kilka ważnych reform gospodarczych i politycznych, ustanawiając rządy prawa, przywracając gospodarkę rynkową i rozpoczynając drogę Polski do powrotu do wspólnota narodów zachodnich. Jednak do 1995 roku stracił poparcie większości rodaków i przegrał z byłym komunistą Aleksandrem Kwaśniewskim. Wałęsa próbował ponownie kandydować na prezydenta w 2000 roku, ale zdobył tylko 1 proc. głosów.

Choć Wałęsa pozostaje postacią bardzo rozpoznawalną w Polsce, ma znikome poparcie polityczne. Jego popularność jest znacznie większa poza Polską, zwłaszcza wśród środowisk polonijnych, niż w samej Polsce. W 1995 r. Wałęsa założył Instytut Lecha Wałęsy w Gdańsku, organizację pozarządową zajmującą się sprawami politycznymi i społecznymi Wałęsy.


W Gdańsku wybuchła wolność - historia sierpnia 1980

Kiedy 14 sierpnia 1980 roku w Stoczni Gdańskiej wybuchł strajk, nikt nie przypuszczał, że Polska, a co za tym idzie cała komunistyczna Europa, postawią pierwsze kroki w kierunku wolności. Władze bloku socjalistycznego wciąż miały bardzo silną pozycję, a Związek Radziecki był jednym z najpotężniejszych krajów świata. Samotnie, przeciwko niepokonanemu Goliatowi, stał Dawid w postaci robotników. Nadszedł czas, aby powiedzieć „Dość!”.

Robotnicy zdecydowali się na strajk po tym, jak ich żądania przywrócenia do pracy Anny Walentynowicz i Lecha Wałęsy, zwolnionych za działalność w NSZZ, nie zostały spełnione. Pierwszego dnia strajku Lech Wałęsa był poza stocznią i musiał przeskoczyć mur, aby dostać się z powrotem. 15 sierpnia strajk rozprzestrzenił się na inne zakłady w Gdańsku. W nocy 16 sierpnia ukonstytuował się Międzyzakładowy Komitet Stykowy, którego przewodniczącym został Lech Wałęsa.

Międzyzakładowy Komitet Strajkowy sporządził listę 21 postulatów. Najważniejszym z nich jest pierwszy: „Akceptacja Wolnych Związków Zawodowych niezależnych od partii i pracodawców”. Ten postulat miał wywołać najgorętsze dyskusje z przedstawicielami rządów. Robotnicy uczestniczący w strajku w Stoczni Gdańskiej nie myśleli tylko o własnych sprawach pracowniczych. Kolejne postulaty domagały się gwarancji wolności słowa, druku i publikacji, uwolnienia więźniów politycznych, gwarancji prawa do strajku oraz dostępu do środków masowego przekazu dla osób wszystkich wyznań. Postulaty znacznie wykraczały poza wymagania szeregowych pracowników. Domagali się wolności, sprawiedliwości i równości dla obywateli. Był to pierwszy taki ruch w kraju rządzonym przez komunistów, który powstał w obronie podstawowych praw człowieka.

Protest robotniczy szybko zyskał poparcie wybitnych polskich intelektualistów, a także przedstawicieli opozycji demokratycznej. W Warszawie 64 intelektualistów napisało list otwarty: „Polscy robotnicy z dojrzałością i determinacją walczą dziś o swoje i wszystkie nasze prawa do lepszego życia z godnością”. W tej bitwie cały patrzący w przyszłość lud jest po ich stronie. Nadrzędnym wymogiem racji stanu (interesu narodowego) jest natychmiastowe rozpoczęcie rozmów pomiędzy powołaną komisją rządową a Międzyzakładowym Komitetem Strajkowym, bezwzględnie konieczne jest uznanie praw pracowników do powoływania autentycznych przedstawicieli branży Zjednoczenie w drodze wyborów. Wielu członków przeciwstawnych organizacji (m.in. Komitetu Obrony Robotników i Ruchu Młodej Polski) aktywnie wspierało strajki poprzez własną drukarnię i dostarczając niezbędne materiały eksploatacyjne. Wydawany w Stoczni Gdańskiej Strajkowy Biuletyn Informacyjny był wówczas najbardziej poszukiwaną publikacją w Gdańsku. Była to pierwsza gazeta od wielu lat, która ukazywała się otwarcie poza cenzurą rządową.

Pomimo aresztowania wielu działaczy, m.in. Jacka Kuronia, Lecha Moczulskiego, Adama Michnika i Mirosława Chojeckiego, 20 sierpnia liczna grupa zdołała dotrzeć do Gdańska i jako współobywateli wesprzeć Niezależne Związki Zawodowe, w tym Tadeusza Mazowieckiego i Bronisława Gieremka. Strajk w Gdańsku bardzo szybko stał się wielkim wydarzeniem dla wszystkich gdańszczan. Codziennie pod bramami stoczni gromadziły się tłumy ludzi, by wspierać i podnosić na duchu strajkujących. Ludzie przynosili jedzenie, ciepłe ubrania i koce. Opiekę medyczną zapewniali lekarze i inni przedstawiciele służby zdrowia, a duchowni księża. Msze religijne odprawiane wewnątrz stoczni przyciągnęły także udział tysięcy osób po drugiej stronie bram. Aktorzy, którzy odwiedzili strajkujących, wykonali program piosenek i wierszy, aby podnieść na duchu wyczerpanych robotników. W tym momencie pod bramą nr 2 Stoczni Gdańskiej narodziła się prawdziwa solidarność ludzi walczących o wolność.
W tym czasie napływało wsparcie z całego świata. Przyjechały delegacje związków zawodowych z Europy Zachodniej i przyniosły strajkującym sprzęt i pieniądze. Poszczególne osoby chciały wesprzeć nowy ruch swoją obecnością lub po prostu niewielką darowizną. Od początku strajku w stoczni pozostały liczne załogi dziennikarzy polskich i zagranicznych, które transmitowały walkę polskich robotników na cały świat. Bez determinacji mediów trudna sytuacja napastników mogłaby pozostać niezauważona.

Rozmowy z przedstawicielami rządu były trudne i żmudne. Komuniści nie mogli zgodzić się na oddanie części władzy, ale musieli brać pod uwagę wolę i determinację ludzi, co wpłynęło na ich decyzję o ustąpieniu. 21 sierpnia władze wysłały do ​​Gdańska komisję rządową z wicepremierem Mieczysławem Jagielskim oraz do Szczecina z wicepremierem Kazimierzem Barcikowskim. W Gdańsku komitet rządowy rozpoczął ostatecznie 23 sierpnia rozmowy z Międzyzakładowym Komitetem Strajkowym. W tym czasie fala strajków rozprzestrzeniła się na cały kraj. 26 sierpnia, pomimo uspokajającego kazania Prymasa Polski, Kardynała Stefana Wyszyńskiego z Jasnej Góry, robotnicy radykalizują się.

31 sierpnia podpisano porozumienie między komitetem Mieczysława Jagielskiego a Międzyzakładowym Komitetem Strajkowym. Kiedy Lech Wałęsa pojawił się pod bramą nr 2 i ogłosił: „Mamy Niezależne Samorządne Związki Zawodowe” wiele tysięcy ludzi zgromadzonych po drugiej stronie spontanicznie wykrzykiwało „Dziękuję!” W kraju rządzonym uciskiem, posługującym się kłamstwem i hipokryzją, zwycięstwo wolności, prawdy i sprawiedliwości stało się rzeczywistością. Było to największe zwycięstwo w historii Polski po II wojnie światowej. Było to również zwycięstwo wszystkich tych krajów bloku socjalistycznego, które cierpią z powodu braku wolności. Zwycięstwo gdańskich robotników dało nadzieję Czechom, Słowakom, Rosjanom, Węgrom, Niemcom z NRD, Rumunom, Bułgarom, Albańczykom, Litwinom, Łotyszom, Estończykom – wszystkim ludziom żyjącym w „bloku postępu i pokoju”, który ich życie może się zmienić i że w ich krajach rozpali się płomień wolności i że nigdy nie będą musieli śpiewać takich pieśni jak ta, skomponowana w Stoczni Gdańskiej:

Postulat 22
Przestańcie nas ciągle przepraszać
I mówiąc, że błądzisz
Spójrz na nasze zmęczone twarze
Szare i pomięte jak nasze życie.
Przestań nas dzielić i niepokoić,
Rozdawanie punktów, przywilejów,
Przemilczanie niewygodnych faktów,
Fałszowanie historii.
Przywróć wartości do wielu słów,
Nigdy więcej pustych słów,
Żyć godnie i pracować
Z solidarnością między nami.
Przestańcie nas ciągle przepraszać
I mówiąc, że błądzisz.
Spójrz na nasze matki, żony,
Szare i pomięte jak nasze życie.


W listopadzie 1980 roku Niezależny Samorządny Związek Zawodowy „Solidarność” został ostatecznie zarejestrowany w sądzie. Rozpoczęła działalność pierwsza, działająca organizacja, niezależna od władz państwowych. Powstało pierwsze pęknięcie w komunistycznych fundamentach. Później miały nastąpić kolejne. Polska droga do wolności była nie do zatrzymania. Nawet noc stanu wojennego, wprowadzona przez władze polskie 13 grudnia 1981 r. w obronie „trofeów socjalizmu”, nie mogła zatrzymać jego postępu.

4 czerwca 1989 r., kiedy przedstawiciele „Solidarności” wygrali pierwsze wolne wybory parlamentarne, historia Polski, Europy i Świata potoczyła się szybkim kursem ku wolności i demokracji. W pamiętne dni Jesieni Ludów 1989 roku na ulicach Pragi pojawiły się plakaty: „Polska – 10 lat, Węgry – 10 miesięcy, NRD – 10 tygodni, Czechosłowacja – 10 dni”. Autor tego plakatu miał rację. W Polsce walka o demokrację, wolność i prawdę musiała trwać tak długo, aby w innych krajach dążenia wolnościowe mogły być szybciej spełnione. We wrześniu 1939 r. izolowana Polska naraziła się na hitlerowskie Niemcy, zachodni sojusznicy Polski powiedzieli, że „nie warto umierać za Gdańsk”. W sierpniu 1980 r. gdańscy robotnicy domagali się godności i wolności nie tylko dla siebie, ale także dla wszystkich tych, którzy żyli pod dyktaturą komunistycznego totalitaryzmu. Wprowadzili polskie motto: „Za wolność naszą i waszą”. Gdyby nieznany wówczas młody elektryk Lech Wałęsa nie przeskoczył muru Stoczni Gdańskiej w sierpniu 1980 roku, Mur Berliński nie upadłby jesienią 1989 roku.

„Mur Wałęski” i „Mur Berliński”. Dwa znaczące symbole współczesnej Europy to symbol walki o wolność i znak zwycięstwa w tej bitwie. Sierpień 1980 w Gdańsku i Jesień Ludów 1989 – początek i triumfalny finał drogi do wolności dla całej Europy.


„Solidarność” uznana za nielegalną

Wobec niesłabnących strajków i protestów Wałęsa ogłosił trzymiesięczne moratorium strajkowe 4 listopada 1981 r. i spotkał się na bezprecedensowym szczycie z arcybiskupem Józefem Glempem i pierwszym sekretarzem generalnym partii Wojciechem Jaruzelskim, którzy zaproponowali plany utworzenia Rady Porozumienia Narodowego. Uznając, że Solidarność i Kościół będą odgrywać jedynie rolę doradczą i symboliczną, Wałęsa odrzucił te plany. 19 listopada, w związku z poważnym kryzysem gospodarczym w kraju, zaapelował na Zachodzie o pomoc żywnościową na okres pięciu miesięcy.

Mimo pojednawczych gestów Wałęsy 2 grudnia 1981 r. oddziały prewencji siłą wysiedliły strajkujących podczas strajku Warszawskiej Wyższej Szkoły Straży Pożarnej. Wałęsa wezwał prezydium i przewodniczących okręgów na niejawną sesję w Radomiu, gdzie wydał oświadczenie w sprawie odmowy zawarcia przez rząd prawdziwe porozumienie krajowe. 7 grudnia 1981 r. w Radiu Warszawskim wyemitowała potajemnie zdobyta, zredagowana taśma ze spotkania, wplątująca Wałęsę w konfrontację z władzami i bojowników Solidarności w obalanie rządu.

W masowej, tajnej rozprawie wojskowej przed świtem Wałęsa i prawie wszyscy przywódcy Solidarności zostali aresztowani i internowani 13 grudnia 1981 r., po czym wprowadzono stan wojenny. Przyleciał do Warszawy na rozmowy z generałem Wojciechem Jaruzelskim, odmówił negocjacji ani emisji telewizyjnego apelu o spokój, a przebywając w areszcie w Warszawie, przemycał do Solidarności depesze nawołujące do pokojowego oporu. Przeniesiony do rezerwatu łowieckiego Arłamów w południowo-wschodniej Polsce, Wałęsa kontynuował odmowę współpracy z władzami. Solidarność została zdelegalizowana w październiku 1982 r. przez zdominowany i kontrolowany przez partię Sejm. Wałęsę wypuszczono 11 listopada 1982 r., po 11 miesiącach internowania.


Lech Wałęsa ofiarą historii i samego siebie

Wdowa po szefie komunistycznym aparatem ucisku gen. Czesławie Kiszczaki ujawniły ujawnione przez męża z archiwów dokumenty, z których wynika, że ​​legendarny szef „Solidarności” w latach 1970-76 był płatnym informatorem tajnej policji.

„Obyś żył w ciekawych czasów” – mówi chińska klątwa. Wałęsa żył w czasach dramatycznych. Jako jeden z przywódców na stałe w na wkład w Gdańsku brał aktywny udział w krwawo stłumionych protestach robotniczych na Wybrzeżu w 1970 r. Miała 27 lat i żonę z maleńkim dzieckiem. Nękany przez tajną politykę, jak sam potem przyznał, osiągnięto dążenie do zapewnienia współpracy, ale nie współpracował, na nikogo nie donosił i nikomu nie zaszkodził. Ten epizod z życia Wałęsy jest Polakom znanym od lat. Ujawnione dokumenty potwierdzające i autentycznością nadal trwają świadczą jednak o tym, że była to współpraca z aktywną.

Nikt, ktokolwiek musiał używać sobie rzeczy z realiów komunistycznych komunistycznych, nie mógł mieć zainstalowanych środków, jeśli nie można było wybaczyć, musiał spróbować rozwiązać. Komunistyczna tajna polityka nie cofała się niczym, nawet nawet przed mordem, sztuką szantażu opanowaną do perfekcji. Problemem jest to, że Wałęsa od lat, często spotykane są kolejne, aktualnej współpracy z tajną polityką zaprzecza („Nigdy nie dałem się złamać”). Podejrzenia budzi też to, że Wałęsa jako prezydent prezydent Polski wymieniał z archiwów archiwów.

Nikt przy zdrowych zmysłach nie może też odmówić Wałęsie na zasługach, gdy stał na czele „Solidarności” i walczył z komunistycznym zniewoleniem. Ujawnione dokumenty budzą jednak istotne pytanie: czy Wałęsa jako negocjator w przypadku oddania władzy przez komunistów, i potem jako prezydent, nie był nimi szantażowany? Zwolennicy tej teorii będzie, że nikt, na czele z ogólnymi Kiszczakiem i Jaruzelskim, nie poniósł kary za zbrodnię komunizmu, wielu komunistów z dnia na dzień przepoczwarzyło się weszliśmy wziętych kapitalistów. Ale równie będzie pytanie, czy można było nauczyciele w Polsce bezkrwawą rewolucję? Czy nie byłatodozakupićcenę?

Nie pomagając kuriozować, gdy prezydent Wałęsy, jego upór i megalomania, zagadkowe posunięcia, gdy prezydent był prezydentem (1990-95). Najgorsze jest jednak to, że polity rządu i opozycji, wspólne wspólne polskie elity i media, cynicznie wspólne ponurą a zarazem dla inicjatywy. Obóz władzy przekonuje, że 27 lat temu ugodowe elity „Solidarności” z Wałęsą na czele podzieliły się Polską z komunistami. Druga strona autora, że ​​ujawnienie dokumentów to prowokacja przedstawiaca obecnie rządzącego.

Lech Wałęsa, najbardziej znany jako Karola Wojtyła znany jest jako uwielbiany Polak na świecie, jest zatytułowany jako własny kraj jako szwedzki prasę tajnej policji. Bez względu na jak naprawdę naprawdę, 27 lat po obaleniu komunizmu tryumfuje i chichocze zza grobu gen. Kiszczak, komunistyczny zbrodniarz, który uniknął kary. Jestem na porażce Polski i wszystkich Polaków. Teża Wałęsy.


Polski Instytut Historii Państwowej przesłuchuje Wałęsę w sprawie rzekomego krzywoprzysięstwa

WARSZAWA (Reuters) – Polski instytut historii związany z rządem poinformował we wtorek, że bada zarzuty o krzywoprzysięstwo Lecha Wałęsy, laureata Pokojowej Nagrody Nobla przywódcy ruchu Solidarność, który pomógł obalić rządy komunistyczne.

It was the latest twist in a long-running feud between Walesa and the ruling conservative Law and Justice party of Jaroslaw Kaczynski, who is also a former anti-communist activist who fell out with Walesa in the 1990s.

An investigator for the Institute of National Remembrance (IPN) said the case concerns sworn testimony filed by Walesa that said documents suggesting he been a paid informant for the communist secret police in the 1970s were forged.

Walesa, also a former president, has acknowledged once signing a commitment to inform but insists he never fulfilled it, and a special court exonerated him in 2000.

In January, IPN experts said that handwriting experts proved the authenticity of documents suggesting that Walesa had collaborated with communist rulers.

The IPN investigation, which began in late June and was ordered by the Public Prosecutor General, follows notifications of a suspicion of a crime sent by two private people, according to Robert Janicki, an IPN investigator.

“At the moment analysis of cases in which Lech Walesa filed a testimony related to the documents is being conducted,” Janicki told Reuters. “The case is in a preliminary stage.”

Adam Dominski, head of Walesa’s office, told the state-run PAP news agency on Tuesday there is no evidence to substantiate the documents. “The president maintains that the documents are not genuine and not authored by him,” Dominski said.

It was unclear why the news of the investigation became public only on Tuesday, two months after it began.

Janicki said that at the time of Walesa’s testimony, the penalty for false testimony was up to three years in prison.

Under Polish law, the IPN can lead investigations into historical acts committed against persons of Polish nationality and cases related to the destruction, concealment, removal and alteration of documents subject to transfer to the IPN.

Additional reporting by Marcin Goclowski and Marcin Goettig writing by Lidia Kelly editing by Mark Heinrich


History: Lech Walesa

This is another post about one of the powerful men involved in the collapse of the USSR. Let me know which leader you prefer.

Lech Walesa is Catholic and was born on the 29th of September 1943 in Poland. He became a labour activist and helped form and lead communist Poland’s first industry trade union, it was called Solidarnosc (Solidarity). In 1968 he encouraged shipyard workers to boycott rallies that condemned student strikes and in 1978 he began to organise trade unions and by 1983 he already had a Nobel Prize. In 1990 he took it a step further and became the first freely-elected president in Poland in over 60 years.

But wait, let’s go back, how does someone go from shipyards to parliament?

He started Solidarity in 1980 as he was a shipyard worker. In August of 1980 he led the Gdansk shipyard strike over much of the country and he was seen as the leader of this. The authorities were forced to surrender and negotiate with Walesa the Gdansk Agreement of August 31 1980 which gave the workers the right to strike and to organise their own independent union.

In September 1981 he became the chairman of Solidarity. That December Solidarity was suspended and he was under house arrest in a remote spot. In November 1982 he was released and reinstated at the Gdansk shipyard where he was under surveillance but he still kept in touch with the leader of Solidarity. In July 1983, Martial Law ended which was put in place by the government in an attempt to crush any opposition (December 13, 1981- July 22, 1983). In October he was even awarded a Nobel Peace Prize which brought a lot of hope to his followers but sparked government attacks.

Jaruzelski was the leader of Poland and he was very unpopular as the economy continued to worsen. He soon had to agree to negotiate with Solidarity and Walesa- the result of this was non-communist elections. Walesa won these elections all the way up until 1995 and he received honorary degrees from Harvard University and the University of Paris, as well as the Award of the Free World.


Unsung Heroes

In order to not arouse the Polish regime’s suspicion, equipment for Solidarity was purchased in Western Europe then smuggled into Poland. Truck drivers and commercial ship workers from nearby West Germany and Scandinavia worked with the CIA, concealing the contraband materials in their cargo, which was then collected by incognito underground Solidarity activists in shipyards and loading docks.

QRHELPFUL’s activity was not limited to Poland. The CIA also worked to increase popular support for Solidarity internationally, and thus instigated protests against Polish caudillo Gen. Wojciech Jaruzelski’s declaration of martial law in capitals as distant as Mexico City and Paris. Meanwhile, the CIA produced and distributed many T-shirts, pens, and other knickknacks bearing the iconic puffy red Solidarity logo.

A Covert Action consists of two distinct, albeit interwoven, narratives. Its chapters alternate between those outlining the CIA’s activities in Langley, Poland, and elsewhere and those on Solidarity’s struggle. Jones makes it clear that QRHELPFUL would not have succeeded if Solidarity had not been a massive grassroots movement fueled by the bravery of the Polish people. “The true patriots in Poland—and the ones who deserved the magnitude of the credit for the collapse of Communism—were the men and woman of Solidarity, who paid a heavy price opposing the Jaruzelski regime,” he writes admiringly.

Jones introduces Americans to unsung Polish heroes who helped win the Cold War, such as Col. Ryszard Kukliński, a member of the Polish General Staff who provided the CIA with 40,000 pages of top-secret Warsaw Pact documents, or Blessed Jerzy Popiełuszko, a heroic pro-Solidarity Catholic priest who was brutally handed the palm of martyrdom by thuggish policemen working for the communist Ministry of the Interior.

Religion is very much present in A Covert Action. That Pope John Paul II’s 1979 pilgrimage to Poland played a key role in the rise of Solidarity is now an axiom in Cold War history that this visit busted the first bricks from the Berlin Wall is recognized in John Lewis Gaddis’ Cold War: A New History and was the subject of the excellent documentary Nine Days That Changed the World, for instance. However, few historians have discussed the role of Catholicism in Poland’s nonviolent revolution after 1979. Jones fills this gap, showing how many priests and bishops supported Solidarity throughout the 1980s and how John Paul II’s 1987 visit to his homeland reenergized Solidarity, whose morale was flagging.

Unfortunately, whereas Jones mentions in passing that although Reagan was a Protestant who nonetheless had great respect for Catholicism, his Irish-American father’s denomination, he fails to mention how Reagan’s religious faith encouraged his support for Solidarity, something chronicled in detail in Paul Kengor’s A Pope and a President.


Lech Walesa | Day that Changed Course of History

On Thursday, August 14, 1980, Lech Walesa led his fellow workers in Gdansk, Poland, seizing the Lenin Shipyard, demanding wage increases and the right to organize a union.

In their “crowded hour,” their “moment of truth,” Walesa and his compatriots embarked on an uncharted path that would end in altering the currents of history.

Inevitable? Only in Retrospect

Looking back, some if not many people assume that the collapse of the Soviet Empire was preordained.

Perhaps in some sense It was preordained. We cannot know. We do know that the courageous actions of a handful of people were decisive in energizing the necessary involvement of the greater populace in various ways, in various nations in the tumult of the 1980s.

It can be useful to consider the situation from the vantage point of what one knew in Gdansk in the summer of 1980.

The new Pope John Paul II had visited his Polish homeland in 1979, but, as of yet, Stalin’s rancid jibe from the Second World War still rang true: How many divisions has the Pope? The Soviet Union had intervened with necessary power to maintain its Central European buffer states, including with conspicuous force in Hungary in 1956 and Czechoslovakia in 1968. This remained a high risk in 1980, when the USSR was on the offensive, directly and indirectly, from Afghanistan to Africa to Central America.

There was, as yet, no President Reagan. Indeed, even one who took Reagan at his word in 1980, seeking to hasten the decline of Soviet Union, could not be at all certain that the former Hollywood actor possessed the skills, commitment or vision that would be required.

One Day that Changed Course of History

Walesa and his fellow workers took a fateful step, going all-in into the course of fast-moving currents of history. They might well have envisioned the worst-case scenario. The best-case may have been more difficult to conjure with confidence.

They could look for some inspiration to successful mass movements such as the American civil rights struggle. And yet, they could only be reassured so far. Unlike the United States, the Soviet Union did not allow free expression to develop much less flourish or be reflected at the ballot box.

There was no exact or near precedent for a successful fundamental challenge from a satellite country, surely not one which emanated from workers, challenging the fundamental assumptions of Marxist-Leninist ideology. This was exacerbated by its occurrence in Poland, with a long history of troubled relations with Russia.

Your Moment of Truth

Would you be prepared for your moment of truth?

Would you recognize its arrival? History does not tend to present itself clearly in prospect.

Have you done the hard work of forethought and planning for the unforeseen moment when your deepest values are put to the test?

Whether it’s in a darkened theater at midnight in Aurora, Colorado, or in a grimy shipyard in Gdansk–or in a corporate meeting with your managers or a conference call with stakeholders–will you be prepared when your crowded hour presents itself?

It may well come without warning, out of context, too important to process at once or camouflaged in something so mundane that you might easily overlook it.

In the photo of Walesa above, would you be in the front–or watching, waiting from behind?


Obejrzyj wideo: Poland: The legacy of Lech Walesa and the Solidarity movement. Focus on Europe (Sierpień 2022).